- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Seria „Po prostu Mania” to książeczki, które bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. To nie są tylko ładnie wydane historie dla przedszkolaków — to przede wszystkim mądre, bliskie codzienności opowieści, które naprawdę mogą pomóc w rozmowach z dziećmi. Autorką książek jest Joanna Marcinkiewicz, a przepiękne, ciepłe ilustracje stworzyła Małgorzata Detner. Książki ukazały się nakładem Wydawnictwa Wilga #współpracabarterowa
Już samo wydanie przyciąga uwagę — kwadratowy format, miękka, piankowa oprawa i dopracowana estetyka sprawiają, że książki pięknie prezentują się na półce.
Główną bohaterką jest Mania — dziewczynka w wieku przedszkolnym, która ma mamę, tatę, starszego brata i pieska. W każdej części mierzy się z inną, bardzo życiową sytuacją. To, co szczególnie mnie ujęło, to sposób pokazania emocji — Mania odczuwa je bardzo intensywnie, a jej włosy zmieniają się razem z nimi. To świetny, obrazowy sposób, który pomaga dzieciom lepiej zrozumieć własne uczucia.
W książce „Po prostu Mania. Bałagan w pokoju” dzieci bawią się w najlepsze, budując z klocków szpital i komisariat. Zabawa kończy się jednak… sporym bałaganem. Mama prosi o sprzątanie — i choć dzieci nie są zachwycone, szybko okazuje się, dlaczego porządek jest ważny...
Następnego dnia Mania szuka swojej ukochanej małpki Dudu… i wcale nie jest to takie proste. To historia bardzo bliska codzienności wielu rodzin cieszę się, że książka pokazuje temat w tak spokojny, logiczny sposób.
Z kolei „Po prostu Mania. Chcę telefon!” porusza temat, który dziś dotyczy chyba każdego domu.
Rodzinka Mani wybiera się na wycieczkę do leśnego placu zabaw. Kiedy bohaterowie decydują się po aktywnej zabawie zjeść w restauracji, Mania zauważa dzieci korzystające z telefonów przy stole i sama też zaczyna tego chcieć. Mama jednak stawia jasną granicę — bez krzyku, ale stanowczo. I to bardzo mi się podoba. Zamiast telefonu pojawia się wspólna zabawa w kąciku gier, która ostatecznie okazuje się dużo lepszym pomysłem.
Ogromnym plusem są także dodatkowe aktywności na końcu książek — wyszukiwanki, zadania oraz (w przypadku części o telefonie) wskazówki dotyczące higieny cyfrowej przygotowane przez Magdalenę Bigaj. To podejście bardzo do mnie trafia — bez straszenia, bez zakazów „na siłę”, ale z rozsądnymi, wspierającymi zasadami.
Muszę przyznać, że wiele z pokazanych w książkach rozwiązań jest nam bardzo bliskich. U nas również od początku uczymy dzieci dbania o porządek i wspólnego sprzątania. Podobnie z telefonami — nie są zakazane, ale mają swoje miejsce i czas. I nigdy nie towarzyszą nam przy posiłkach. To dla nas ważny moment bycia razem.
To piękne, wartościowe książki, które z czystym sercem polecam zarówno do domowej biblioteczki, jak i do przedszkola. I zdecydowanie czekam na kolejne części.
Za egzemplarze dziękujemy Wydawnictwu Wilga
KSIĄŻKI DLA DZIECI
LEKTURY NA WAKACJE
POMOCE DYDAKTYCZNE
POMYSŁ NA PREZENT
Przedszkolak
PRZEDSZKOLE
WYCHOWANIE
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje












Komentarze
Prześlij komentarz