„Perfidna gra” Wydawnictwa Noir Sur Blanc [#współpracavarterowa] Donny Leon to lekki kryminał, którego akcja rozgrywa się w malowniczej Wenecji. To idealna propozycja dla osób, które szukają historii z zagadką kryminalną, ale bez brutalnych, drastycznych scen.
Książka zachwyca już samym wydaniem – piękne barwione brzegi i staranna oprawa sprawiają, że czytanie jest jeszcze przyjemniejsze. To pierwszy tom z serii, z którą miałam okazję się zapoznać, a już wiem, że sięgnę po kolejne.
Fabuła koncentruje się wokół komisarza Guido Brunettiego i jego żony Paoli, wykładowczyni literatury angielskiej. To właśnie do Paoli zgłasza się studentka, Claudia Leonardo, z nietypową prośbą – chce oczyścić dobre imię swojego dziadka, który po wojnie został skazany i umieszczony w zakładzie psychiatrycznym. Sprawa ma charakter osobisty, ale też historyczny i moralny.
Kiedy Brunetti zaczyna przyglądać się sprawie, dochodzi do tragedii – Claudia zostaje zamordowana. Od tego momentu śledztwo nabiera nowego wymiaru. Komisarz, próbując odnaleźć sprawcę, jednocześnie odkrywa kolejne warstwy tajemnicy związanej z przeszłością dziadka dziewczyny. Pojawiają się wątki korupcji, etyki oraz możliwych powiązań z ukrytą kolekcją sztuki.
Choć akcja nie jest dynamiczna i nie znajdziemy tu gwałtownych zwrotów akcji, książkę czyta się niezwykle lekko i przyjemnie. Duża czcionka, przejrzyste dialogi oraz spokojne tempo sprawiają, że to idealna lektura na jeden dzień. Dodatkowym atutem jest klimat Wenecji oraz subtelnie wpleciony wenecki dialekt, który nadaje historii autentyczności.
To kryminał, który nie epatuje przemocą, a zamiast tego skupia się na atmosferze, relacjach i stopniowym odkrywaniu prawdy. Mimo spokojnego tempa nie sposób się przy nim nudzić.
Zdecydowanie polecam tę książkę wszystkim, którzy mają ochotę na intrygującą zagadkę kryminalną w bardziej refleksyjnym, niespiesznym wydaniu.
Sięgnijcie po „Perfidną grę” i przekonajcie się, jak wiele tajemnic może skrywać spokojna Wenecja – dajcie się wciągnąć historii, która nie potrzebuje pośpiechu, by trzymać w napięciu.
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Noir Sur Blanc


Komentarze
Prześlij komentarz