"Kto sieje wiatr", Donna Leon

 "Kto sieje wiatr" to olejny kryminał autorstwa Donna Leon, wydany przez Noir sur Blanc [#współpracabarterowa], to książka, którą miałam przyjemność przeczytać w tym roku. Już samo wydanie przyciąga uwagę — większy format, duża czcionka oraz barwione brzegi sprawiają, że lektura jest wyjątkowo komfortowa i przyjemna.


Powieści z tej serii wyróżniają się spokojnym tempem narracji. Nie znajdziemy tu brutalnych, krwawych opisów ani dynamicznej, pędzącej akcji. Zamiast tego autorka stawia na klimat, który w tym przypadku buduje niezwykła sceneria Wenecja. To właśnie tam rozgrywa się fabuła, a jej urok, w połączeniu z ciekawymi dialogami pozbawionymi zbędnych dłużyzn, sprawia, że książkę czyta się z dużym zainteresowaniem.

Głównym bohaterem serii jest komisarz Guido Brunetti, który prowadzi kolejne śledztwa. Każdy tom stanowi odrębną historię, dzięki czemu można je czytać niezależnie od siebie. Oprócz jego pracy zawodowej poznajemy także życie prywatne — jego żonę Paolę, wykładowczynię filologii angielskiej, oraz dorastającą córkę.

W tej części Brunetti zajmuje się sprawą morderstwa imigranta ze Sri Lanki. Ofiara była mężczyzną po pięćdziesiątce, żonatym, ojcem dwóch dorosłych synów, pracującym dla właścicieli jednego z weneckich palazzo. Brunetti rozpoznaje ofiarę, ponieważ spotkał ją i nawrt chwilę z nią rozmawiał. Mówił biegle po włosku i był buddystą, co potwierdzała bogata kolekcja książek o tej tematyce, znaleziona w domku w ogrodzie przy posesji profesorstwa u których pracował.

Śledztwo prowadzi komisarza przez różne tropy — od możliwych motywów politycznych po prywatne konflikty. Istotną rolę w odkrywaniu prawdy odgrywa również suczka Sara, która wykopie coś z ogrodu sąsiadującego z posesją klasztoru.



Narracja rozwija się powoli, pozwalając czytelnikowi stopniowo zagłębiać się w sprawę. Choć można snuć pewne przypuszczenia co do zakończenia, nie odbiera to przyjemności z lektury. To raczej kryminał o charakterze obyczajowym, w którym liczy się atmosfera i psychologia postaci, a nie nagłe zwroty akcji.

Książkę czytało mi się bardzo dobrze i zdecydowanie uważam ten czas za dobrze spędzony. Z przyjemnością sięgnę po kolejne tomy tej serii.



Polecam ją szczególnie tym, którzy cenią spokojniejsze historie kryminalne, pozbawione brutalności, a jednocześnie pełne klimatu i subtelnej intrygi.


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Noir sur Blanc 

Komentarze