Czy odpieluchowanie naprawdę musi być stresujące? Wielu rodziców obawia się tego etapu, zastanawia się, kiedy jest najlepszy moment i jak zrobić to dobrze. Tymczasem kluczem często okazuje się spokój, cierpliwość… i odrobina dobrej zabawy.
Odpieluchowanie dla wielu rodziców spędza sen z powiek. Zastanawiamy się, kiedy zacząć: ile dziecko powinno mieć miesięcy czy lat, czy lepsza będzie wiosna lub lato, jakie majteczki wybrać – jednorazowe, wielorazowe, a może od razu zwykłą bieliznę. Możliwości jest naprawdę sporo.
Z naszej perspektywy nie był to jednak aż tak trudny etap. Chłopców zaczęliśmy powoli odpieluchowywać przed ukończeniem 2-ego roku życia. Dość szybko nauczyli się sygnalizować potrzebę skorzystania z toalety. Nieco więcej wyzwań było przy „dwójeczce”, ale to już temat na zupełnie inną opowieść. Tym bardziej że w przyszłości czeka nas jeszcze trzecia przygoda z odpieluchowaniem.😉
Najważniejsze jest jedno: nie wywierać presji na dziecku. Jeśli dorosły traktuje naukę korzystania z nocnika jak stresujący obowiązek, dziecko szybko to odczuje. Może się zamknąć w sobie, wstrzymywać potrzebę albo zniechęcić do siadania na nocnik. Warto więc pokazać maluchowi, że to naturalny etap dorastania – najlepiej poprzez zabawę.
Świetnym wsparciem mogą być książeczki, które w przystępny i przyjazny sposób oswajają dzieci z tematem nocnika. Wśród takich propozycji znajdziemy tytuły od wydawnictwa HarperKids [#współpracabarterowa] z bohaterami dobrze znanymi najmłodszym.
Pierwsza z nich to „Bing. Przebieranki. Zabawy i zadania z naklejkami”.
W środku znajduje się aż 150 naklejek, które dzieci wykorzystują podczas wykonywania różnych zadań. Maluchy pomagają Bingowi, Suli i ich przyjaciołom zmieniać stroje, dopasowują naklejki do scenek i odpowiadają na proste pytania bohaterów – na. liczą żołędzie czy przyklejają plasterki, by pomóc Bingowi poczuć się lepiej.
Kolorowe ilustracje i krótkie teksty sprawiają, że książeczka wciąga dzieci w zabawę, a bohaterowie na każdej stronie pojawiają się w nowych odsłonach, co dodatkowo budzi ciekawość.
Druga propozycja to „Tomek i przyjaciele. Gwiazda nocnika. Zabawy i zadania z naklejkami”.
W środku znajdziemy ponad 80 naklejek oraz kartę postępów. Dzieci wyruszają w toaletową podróż z Tomkiem, wykonując różne zadania – od labiryntów i liczenia po ćwiczenie siadania na nocniku. Za wykonane zadania można przyklejać gwiazdki.
Osobiście do systemów nagród podchodzę z lekkim dystansem. Zamiast przyzwyczajać dziecko do zasady „coś za coś”, wolę stawiać na pochwałę i wspierające słowa. Dlatego gwiazdki można potraktować po prostu jako element zabawy, a nie nagrodę za wykonanie zadania. W książeczce znajdziemy zresztą wiele innych aktywności – kolorowanie, liczenie, wskazywanie kolorów czy wspólne czytanie krótkich historyjek.
To naprawdę ciekawe propozycje, które w lekki i przyjemny sposób pomagają dzieciom oswoić się z nocnikiem, a przy okazji rozwijają spostrzegawczość i motorykę małą.
Jeśli więc jesteście właśnie na etapie odpieluchowania albo powoli się do niego przygotowujecie, takie książeczki mogą okazać się świetnym wsparciem – i dla dzieci, i dla rodziców.
Dajcie znać w komentarzu: jak wyglądało odpieluchowanie u Waszych dzieci? Było wyzwaniem czy przyszło zupełnie naturalnie?
Za egzemplarze dziękujemy Wydawnictwu HarperKids












Komentarze
Prześlij komentarz