"Siewczyni pożogi", Krzysztof Jagiełło

 "Siewczyni pożogi” Krzysztofa Jagiełły to powieść z serii „Wybranki Starych Bogów” [Wydawnictwo Replika #współpracabarterowa], która zabiera nas do krainy Wiślan pod koniec IX wieku. Jest 886 rok n.e. Książę Lech, syn potężnego Kraka, zostaje ciężko ranny podczas napaści i umiera, a jego żona, księżniczka Wanda, córka Piasta, staje przed niezwykle trudnym zadaniem. Musi wybrać sobie małżonka, który obejmie tron, ponieważ w świecie zdominowanym przez mężczyzn nikt nie zamierza pozwolić, aby to kobieta samodzielnie sprawowała władzę.


Wanda jest jednak kobietą upartą, odważną i ambitną. Nie zamierza łatwo oddać tego, co należy do niej. Kiedy wuj Lecha, Dzierżysław naciska na szybki wybór męża, księżniczka postanawia zyskać trochę czasu. Wykorzystuje w tym celu swoją wierną służkę Rościsławę, prosząc ją, aby spróbowała uwieść wojewodę i przekonać go do poparcia Wandy. Rościsława, choć targają nią różne wątpliwości, pozostaje lojalna wobec swojej pani, wiedząc, że jej działania mogą mieć znaczenie nie tylko dla Wandy, ale również dla całego ludu.

A zagrożeń jest coraz więcej. Wokół grodu Kraka i ziem Wiślan toczą się niebezpieczne rozgrywki. Są walki, zdrady, intrygi, tajemnice i ciągła niepewność, komu właściwie można zaufać. Jest jeszcze Świętopełk, który przyjął wiarę w Chrystusa, oraz inni, którzy mogą chcieć przejąć władzę i narzucić mieszkańcom nowe prawa.
Najbardziej podobały mi się właśnie silne kobiece postacie. Wanda i Rościsława są zupełnie różne, ale obie mają w sobie ogromną siłę, odwagę i determinację. Ich relacja pokazuje również, jak wiele może znaczyć lojalność i zaufanie w świecie pełnym niebezpieczeństw.


Muszę przyznać, że bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ta książka. Rzadko sięgam po literaturę osadzoną w tak odległych czasach, jednak tutaj od początku dałam się porwać historii. Akcja jest wartka, dużo się dzieje, a kolejne intrygi sprawiają, że trudno przewidzieć, co wydarzy się za chwilę. Autor posługuje się pięknym i ciekawym językiem, choć zaskoczyły mnie pojawiające się momentami współczesne przekleństwa.




Na uwagę zasługuje również samo wydanie. Twarda oprawa i przepięknie barwione brzegi robią ogromne wrażenie. Nie raz przerywałam lekturę tylko po to, aby podziwiać książkę.

„Siewczyni pożogi” to pełna emocji opowieść o władzy, ambicji, lojalności i walce o własną ziemię. Jeśli lubicie słowiańskie klimaty, silne kobiece bohaterki, intrygi, tajemnice i wartką akcję, zdecydowanie warto dać tej książce szansę. Ja jestem bardzo pozytywnie zaskoczona i z przyjemnością sięgnę po kolejne historie z tego świata.


Za egzemplarz dziękuję 
Wydawnictwu Replika 

Komentarze