SZKOŁA I JA: "Tabliczka mnożenia. Sprytne sposoby bez wkuwania", Agnieszka Łubkowska

 Od jakiegoś czasu szukam różnych sposobów, żeby ułatwić moim dzieciom naukę tabliczki mnożenia. Szczególnie mojemu średniemu synowi trudno jeszcze zrozumieć, o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. A ja bardzo nie chciałabym, żeby po prostu wykuł działania na pamięć. Zależy mi na tym, żeby najpierw zrozumiał.


Dlatego bardzo ucieszyła mnie najnowsza książka z serii „Szkoła i Ja”, czyli „Tabliczka mnożenia. Sprytne sposoby bez wkuwania” Agnieszki Łubkowskiej z ilustracjami Aleksandry Lipki od Wydawnictwa Nasza Księgarnia #wspolpracabarterowa




Razem z Zosią, Jasiem i nauczycielką dzieci krok po kroku dowiadują się, czym właściwie jest mnożenie, po co nam jest potrzebne i jak można je sobie ułatwić. Są przykłady, ilustracje, zabawy, liczenie na kościach, guziki, sposoby na poszczególne działania i mnóstwo podpowiedzi, które pomagają naprawdę zrozumieć, a nie tylko zapamiętać. I właśnie tego szukałam! ❤️


My bardzo lubimy serię „Szkoła i Ja”, znamy już większość tytułów, część wypożyczaliśmy z biblioteki, mamy też kilka własnych egzemplarzy, a po ten najnowszy będziemy zdecydowanie częściej siegać.



Jeśli macie w domu pierwszaka, drugoklasistę albo dziecko, któremu tabliczka mnożenia nie przychodzi łatwo, naprawdę warto po nią sięgnąć. To może być świetna pomoc także dla nauczycieli.


A jestem ciekawa, jak Wy uczyliście albo uczycie swoje dzieci tabliczki mnożenia? Macie swoje sprawdzone sposoby bez wkuwania? Dajcie znać w komentarzach.


Za egzemplarz dziękujemy Wydawnictwu Naszą Księgarnia 

Komentarze