"Przyjaciele z Podleśnej” Anny Bichalskiej to jedna z tych książek, które otulają ciepłem i zostają w pamięci na długo. To przepięknie wydana książka od Wydawnictwa BIS [współpraca barterowa], z cudownymi ilustracjami Zuzanny Mukoid.
Poznajemy Hanię, która wraz z rodzicami przeprowadza się na Podleśną. Początkowo martwi się, że zostawia swoje przedszkolne przyjaciółki i ulubiony plac zabaw. Szybko jednak okazuje się, że nowe miejsce ma dla niej piękną niespodziankę. Hania poznaje sąsiada Feliksa i razem zaczynają odkrywać otaczający ich świat.
Są wspólne wyprawy do lasu, zbieranie truskawek i malin, kąpiele w jeziorze, spotkania ze zwierzętami, małe kocięta, odkrywanie tajemnic przyrody, a nawet sprzątanie lasu i nauka, jak o niego dbać. Dzieci poznają również córkę leśniczego, dzięki której dowiadują się wielu ciekawych rzeczy o lesie i jego mieszkańcach. To także piękna opowieść o przyjaźni, bliskości, książkach i wspólnym spędzaniu czasu.
Czytając tę historię, sama na chwilę wróciłam do swojego dzieciństwa i wakacji u dziadków na wsi. Do spacerów po lesie, kąpieli w stawie, małych kotków w stodole i beztroskich dni spędzanych na świeżym powietrzu. Szczególnie bliska była mi scena, w której dzieci podczas burzy budują z koców swoją małą kryjówkę. Sama z siostrą robiłam takie domki, w których później czytałyśmy książki, grałyśmy w planszówki i zasypiałyśmy przy świetle latarki.
To niezwykle ciepła, mądra i bliskościowa książka, która pokazuje dzieciom to, co naprawdę ważne. Przyjaźń, szacunek do przyrody, ciekawość świata, miłość do książek i radość z bycia razem.
Mam ogromną nadzieję, że powstaną kolejne części, bo do tej historii naprawdę chce się wracać. Z całego serca polecam ją małym czytelnikom i ich rodzicom. My na pewno jeszcze nie raz po nią sięgniemy, a za jakiś czas przeczytam ją również mojemu synkowi. ❤️
Za egzemplarz dziękujemy Wydawnictwu BIS







Komentarze
Prześlij komentarz