"Walc pożegnalny", Lucyna Olejniczak

Nie wiem, jak to się stało, ale dopiero podczas lektury zorientowałam się, że „Walc pożegnalny” to 4-ty i zarazem ostatni tom sagi „Pani na Wrzosowisku” Lucyny Olejniczak [Wydawnictwo Prószynski i S-ka #współpracabarterowa]. I choć nie znam trzech poprzednich części, muszę przyznać, że zupełnie nie przeszkodziło mi to w odnalezieniu się w tej historii. Wręcz przeciwnie, książka tak bardzo mnie wciągnęła, że teraz ogromnie żałuję, że nie zaczęłam tej sagi od początku.


Akcja rozpoczyna się jesienią 1840 roku w Blackwood w Yorkshire. Poznajemy małą Alice, wychowywaną samotnie przez mamę, wokół której krążą różne plotki. Dziewczynka otrzymuje od zaprzyjaźnionego handlarza przepiękną lalkę, ale szybko staje się ona powodem nieprzyjemnego zajścia. Banda dzieci chce ją odebrać Alice i zniszczyć. Kiedy jeden z chłopców rzuca lalkę w błoto, dziewczynka rusza za nim i w emocjach go uderza. Sytuacja robi się naprawdę niebezpieczna, a przerywa ją dopiero Eliza Bielska.

I właśnie Eliza skradła moje serce. ❤️ To bohaterka, którą podziwiałam za jej dojrzałość, determinację i odwagę w walce o siebie. Jednocześnie jest w niej ogromna wrażliwość i delikatność. Bardzo poruszyła mnie jej sytuacja małżeńska. Jej mąż, Richard, po leczeniu choroby, uzależnił się od morfiny, a ich relacja zaczęła się rozpadać. Eliza czuje, że coraz bardziej się od siebie oddalają, a kiedy mąż składa jej skandaliczną wręcz propozycję, tłumacząc ją troską o jej dobro, kobieta czuje się upokorzona i głęboko zraniona. Postanawia więc wyjechać do Londynu, gdzie chce rozpocząć nowe życie.



A Londyn ma być dla niej nie tylko ucieczką. Eliza chce stworzyć szkołę dla uzdolnionych muzycznie, ale biednych dziewcząt i proponuje Naomi, siostrze miejscowego lekarza, aby została w niej nauczycielką. Naomi jednak nie chce zostawić brata, który wkrótce ma założyć rodzinę...

W międzyczasie w miasteczku dochodzi do niepokojących wydarzeń. Pojawiają się niepokojące sytuacje i plotki, a podejrzenia padają na mamę Alice, która jest zielarką. Poznajemy również Stanisława, zesłanego na Ziemię Van Diemena, którego los zaczyna się niespodziewanie odmieniać.

Czy Naomi zdecyduje się na wspolny wyjazd? Czy Eliza wróci do męża? Czy on pożałuje swoich decyzji? A może to już koniec ich małżeństwa? Tego Wam oczywiście nie zdradzę. 

Muszę Wam jednak powiedzieć, że dawno żadna książka nie pochłonęła mnie aż tak bardzo. Czytałam ją przez większość czasu z moim maluszkiem w ramionach. 🥹❤️ On spał, a ja byłam całkowicie zatopiona w historii i nawet nie wiem, kiedy przewracałam kolejne strony.

Autorka oczarowała mnie swoim piórem, klimatem XIX wieku, emocjami i bohaterami, których losy naprawdę mnie poruszyły. Teraz z ogromną ciekawością chcę poznać trzy poprzednie tomy i dowiedzieć się, jak zaczęły się wszystkie te historie i co wydarzyło się wcześniej, szczególnie jeśli chodzi o Stanisława.




„Walc pożegnalny” zostawił mnie z ogromnym niedosytem, ale takim najlepszym z możliwych: z pragnieniem, żeby wrócić do początku i przeżyć tę sagę jeszcze raz, tym razem od pierwszego tomu. 

Jeśli lubicie klimatyczne powieści historyczne, XIX-wieczne miasteczka, Londyn, tajemnice, rodzinne sekrety i bohaterów, których można pokochać całym sercem, bardzo Wam polecam! 

 


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

Komentarze