Czy znacie książki Meli Kowal? Ja do tej pory znałam tylko jeden tytuł, „Matki na fejsie”, który był niezwykle zabawny, ale jednocześnie znalazłam w nim wiele prawdy i sytuacji, które spokojnie mogłyby wydarzyć się w prawdziwym życiu. Dlatego z ciekawością sięgnęłam po „Nadzieje” [Wydawnictwo Literackie #współpracabarterowa].
„Nadzieje” to czwarty tom serii „Maski”. Nie miałam okazji poznać poprzednich części, ale na szczęście tę książkę można czytać bez znajomości wcześniejszych tomów. Jest to cykl o czterech przyjaciółkach, a ten tom poświęcony jest Erin.
Erin jest pisarką, która tworzy gorące romanse. Jej książki mają swoich wiernych czytelników i czytają się naprawdę dobrze. Można więc powiedzieć, że zawodowo kobieta radzi sobie całkiem nieźle. Gorzej wygląda jej życie prywatne, w którym zdecydowanie brakuje miłości, partnera i tej wyjątkowej iskry.
Jej chłopak Dario najpierw ją porzucił, a później postanowił wrócić. Czy Erin powinna dać mu jeszcze jedną szansę? Przyjaciółki zdecydowanie odradzają jej ponowne wejście w tę relację i zachęcają, żeby poszukała szczęścia gdzieś indziej. Erin postanawia więc spróbować randkowania. Czy spotkania z nowymi mężczyznami przyniosą jej upragnioną miłość? Tego oczywiście Wam nie zdradzę.
Jednego Erin może być jednak pewna, zawsze może liczyć na swoje przyjaciółki. I właśnie ta przyjaźń bardzo mi się w tej książce podobała. ❤️ Kobiety są dla siebie wsparciem, potrafią powiedzieć sobie prawdę, nawet jeśli nie zawsze jest ona wygodna, a jednocześnie są obok siebie wtedy, kiedy naprawdę tego potrzebują. Osobiście bardzo chciałabym mieć tak wspaniałe przyjaciółki.
Książka jest naprawdę zabawna. Melka ma świetne poczucie humoru i potrafi stworzyć sytuacje, przy których można się uśmiechnąć, ale jednocześnie są one bardzo życiowe. Dzięki temu bez problemu możemy wczuć się w emocje Erin, zrozumieć jej rozterki i zastanawiać się razem z nią, czy warto dawać drugą szansę komuś, kto już raz nas zranił.
„Nadzieje” to dla mnie historia o pragnieniu szczęścia i wielkiej miłości, ale również o tym, że czasami lepiej poczekać na właściwą osobę, niż tkwić w relacji z kimś, kto nas oszukuje, zdradza, manipuluje nami czy zwyczajnie nie potrafi nas docenić.
To także opowieść o błędach, które popełniamy po drodze. Nie zawsze podejmujemy właściwe decyzje, czasami wracamy tam, gdzie nie powinniśmy, ale być może nawet te błędy są nam potrzebne, żeby zrozumieć, czego tak naprawdę chcemy od życia i od drugiej osoby.
Ten tom sprawił, że bardzo zaintrygował mnie cały cykl „Maski”. Chociaż zaczęłam swoją przygodę z serią od ostatniej części, zdecydowanie mam ochotę poznać również poprzednie bohaterki i ich historie.
„Nadzieje” to lekka, zabawna, ale też bardzo życiowa historia o miłości, przyjaźni, błędach i poszukiwaniu szczęścia. A przy tym naprawdę można się dobrze bawić podczas lektury. ❤️
A Wy znacie serię „Maski”? Czytaliście książki Meli Kowal? Który tom najbardziej Wam się spodobał i która z bohaterek skradła Wasze serca?
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Litera
Komentarze
Prześlij komentarz