- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Czy znacie już Wandzię – bohaterkę serii "Jestem Wandzia" autorstwa Barbary Kwińty od Wydawnictwa Wilga [#współpraca barterowa]. Jeśli jeszcze nie, to najwyższy czas ją poznać, bo to jedna z tych literackich postaci, które zostają w sercu na długo. W moim domu zagościł właśnie czwarty, najnowszy tom serii – "Jestem Wandzia. Wesołych Psiąt", utrzymany w pięknym, zimowo-świątecznym klimacie.
Ilustracje do książki wykonał Tomek Kozłowski, a całość tworzy niewielką objętościowo, ale niezwykle bogatą w treść książeczkę liczącą ponad 125 stron. Warto dodać, że każdy tom serii ma swój charakterystyczny kolor przewodni.
Główna bohaterka, siedmioletnia Wandzia Wilk, przeprowadza się wraz z rodziną do miejscowości Nowa Lipa. Zamieszkuje tam w „nowym, starym domu” razem z rodzicami oraz trójką starszych braci, których z typową dla siebie dziecięcą przekorą nazywa „jeleniami”. Każdy tom serii opowiada nową historię z życia dziewczynki i każda z nich rozpoczyna się w momencie, gdy Wandzi wypada kolejny ząbek.
W książce poznajemy codzienne perypetie rodzinne, szkolne i przyjacielskie bohaterki. Ważną postacią jest również jej sąsiadka – starsza pani, którą Wandzia uważa za czarownicę, oczywiście w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu tego słowa. To postać pełna ciepła, tajemnicy i życiowej mądrości.
Najnowszy tom przenosi nas w zimowo-świąteczny świat, w którym prószy śnieg, a Wandzia z ogromną radością wyczekuje nadejścia zimy. Dziewczynka pisze list do Mikołaja, a wraz z przyjaciółmi angażuje się w akcję charytatywną „Podaj łapę w mroźny dzień”, organizowaną przez panią nauczycielkę Agatę. Dzieci ze szkoły w Nowej Lipie zbierają kocyki, pledy i poszewki dla zmarzniętych psów i kotów ze schroniska, ucząc się empatii, odpowiedzialności i wrażliwości na potrzeby innych.
Nie zabraknie też fantastycznych i zabawnych przygód – dzieci odwiedzają fabrykę świętego Mikołaja, pieką pierniki, a nawet… uciekają przed niedźwiedziem polarnym! To już czwarty tom pełen niesamowitych, ciepłych i humorystycznych historii o rezolutnej dziewczynce, która patrzy na świat z perspektywy siedmiolatki – szczerze, emocjonalnie i bardzo prawdziwie.
Na szczególną uwagę zasługuje sposób przedstawienia rodziny – wspierającej się, bliskiej, pełnej zrozumienia. W książce pojawia się również wzruszająca sytuacja związana z Wigilią Bożego Narodzenia. Wandzia zaczyna obawiać się, że święta nie dojdą do skutku… Czy tak się stanie? Kto przyjedzie? Kto się pojawi? Jak rodzina Wilków spędzi ten wyjątkowy dzień? Tego nie zdradzę – to trzeba przeczytać samemu.
Jestem Wandzia. Wesołych psiąt to książka idealna dla dzieci po 7. roku życia, doskonała do samodzielnego czytania. Duża czcionka, liczne zabawne ilustracje oraz dialogowa forma sprawiają, że lektura jest przyjemna i przystępna. Co jednak najważniejsze – to książka, która rozgrzewa serce i przekazuje prawdziwie wartościowe treści. Znajdziemy tu szacunek do osób starszych, wzajemną pomoc, brak wyśmiewania – także wobec dziecka poruszającego się na wózku inwalidzkim – oraz piękną lekcję empatii wobec zwierząt w potrzebie.
To niezwykle wartościowa, mądra i ciepła seria, bez zbędnych uproszczeń i „głupotek”, za to pełna emocji, dobra i autentyczności. Wandzię uwielbiam całym sercem i mam ogromną nadzieję, że pojawią się kolejne tomy jej przygód. Polecam gorąco ten najnowszy, świąteczny tom – ale też wszystkie poprzednie.
Jeśli szukacie mądrej, ciepłej i naprawdę wartościowej książki dla dziecka, która bawi, wzrusza i uczy empatii – sięgnijcie po serię Jestem Wandzia. A najlepiej… zaproście Wandzię do swojego domu jeszcze przed świętami.🎄💛
Za egzemplarz dziękujemy Wydawnictwu Wilga
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje








Komentarze
Prześlij komentarz