- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Przyznam Wam, że lubię książki, w których przeplatają się dwie lub więcej płaszczyzn czasowych, pod warunkiem że historia jest dobrze skonstruowana i nie gubię się w wydarzeniach ani bohaterach. W tej powieści wszystko zostało pięknie przemyślane.
„Tam, gdzie szepczą trawy”]l [Wydawnictwo Flow #współpracabarterowa] pierwszy tom nowej serii. Już samo wydanie zachwyca barwionymi brzegami, ale najpiękniejsza jest oczywiście sama historia.
Autorka zabiera nas w trzy przestrzenie czasowe: do 1946, 1966 i 2012 roku. Poznajemy losy Róży i Franciszka, a także historię ich bliskich. W 1946 roku, po tragicznych wydarzeniach na Wołyniu, rodzina Róży przyjeżdża pociagiem do Lędzina, gdzie próbuje rozpocząć nowe życie. To właśnie tam Leonia, ciotka Róży, spotyka swoją dawną miłość, Jana, ojca Franciszka. Ich drogi kiedyś się rozeszły, choć uczucie nie wygasło...
W 1966 r. młodzi Róża i Franciszek poznają się bliżej, a ich znajomość stopniowo przeradza się w coś wyjątkowego. Z kolei w 2012 roku spotykamy ich już jako starszych ludzi. Róża wraca wspomnieniami do minionych lat. Franciszek jest ciężko chory, a ona na nowo przeżywa chwile, które na zawsze odmieniły jej życie. Co takiego wydarzyło się na przestrzeni tych lat?
To opowieść o wielkiej miłości, rodzinnych tajemnicach, bolesnej przeszłości, tęsknocie i uczuciach, które potrafią przetrwać całe lata. Szczególnie poruszyła mnie historia Jana i Leoni, ich piękna, ale niespełnionej miłości. Autorka pokazuje, jak bardzo decyzje i wydarzenia z przeszłości potrafią wpływać na kolejne pokolenia.
Bardzo podoba mi się styl autorki. Pisze pięknie, lekko i z ogromną wrażliwością. Nie ma tutaj zbędnych opisów ani dialogów, a wszystkie trzy płaszczyzny czasowe płynnie się ze sobą łączą. Bohaterowie są wyraziści, a ich losy angażują od pierwszych stron. Szczególnie polubiłam Maję, siostrę Róży, która swoim charakterem wnosi do historii sporo energii.
Czytałam tę książkę z ogromnym zainteresowaniem. Kiedy już do niej usiadłam, trudno było mi się oderwać. To jedna z tych historii, które poruszają, skłaniają do refleksji i zostają w sercu na dłużej.
Cieszę się, że będzie drugi tom. Jestem bardzo ciekawa kolejnej zagadki, którą być może spróbuje rozwikłać Michalina, córka Róży. Mam nadzieję, że będę miała okazję poznać dalszy ciąg tej historii.
Z całego serca polecam „Tam, gdzie szepczą trawy” wszystkim, którzy lubią piękne, wielowątkowe opowieści, rodzinne tajemnice i historie miłosne, o których nie sposób zapomnieć.❤️
Za egzemplarz dziękuję
Wydawnictwu FLOW
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje



Komentarze
Prześlij komentarz