Magdalena Witkiewicz jest jedną z moich ulubionych autorek, a jej najnowsza powieść „Sklepik w Chabrowym Zaułku” po raz kolejny utwierdziła mnie w przekonaniu, że potrafi tworzyć historie, które otulają ciepłem i pozostawiają po sobie mnóstwo dobrych emocji.
„Sklepik w Chabrowym Zaułku”
Magdalena Witkiewicz
[Wydawnictwo Flow #współpracabarterowa]
Wracamy do Małej Przytulnej, niewielkiego miasteczka, w którym wszyscy się znają, a mieszkańcy tworzą wyjątkową społeczność. Przyznam, że od mojej ostatniej wizyty w tym miejscu minęło już trochę czasu i nabrałam ochoty, by ponownie przeczytać lub przesłuchać wcześniejsze tomy serii.
Tym razem poznajemy bliżej Basię, która wraz z 11-letnim synem Antkiem próbuje rozpocząć życie od nowa. Za sobą zostawiła trudne małżeństwo z mężczyzną, który ją poniżał i podcinał jej skrzydła. Kiedy oszczędności zaczynają się kończyć, z pomocą przychodzą trzy niezastąpione bibliotekarki, Halina, Balbina i Malwina. Wśród nich prym wiedzie Halina. Bo kiedy Halina coś powie, to nie ma dyskusji. To właśnie one podsuwają Basi pomysł otwarcia sklepiku w miejscu dawnej pasmanterii. Tak powstaje Sklepik w Chabrowym Zaułku, pełen przedmiotów z duszą, z których każdy skrywa jakąś historię...
Oczywiście nie wszystko układa się tak pięknie i spokojnie. W Małej Przytulnej pojawia się były mąż Basi, pan Przyjezdny, który próbuje nawiązać bliższy kontakt z synem, budząc w kobiecie niepokój i wiele trudnych emocji. Swoje troski mają również pozostali mieszkańcy. Spotykamy doktora Mareńskiego, młodą lekarkę Dominikę, zauroczonego nią aptekarza Ksawerego, sympatyczną parę Jeannine i Pierre’a, psa Gambita oraz kozę o niesłabnącym apetycie.🙂
Czy pomysł Basi na sklepik okaże się strzałem w dziesiątkę? Czy Mała Przytulna stanie się miejscem, w którym odnajdzie spokój, szczęście i poczucie bezpieczeństwa?
Bardzo spodobały mi się również ciekawostki rozpoczynające poszczególne rozdziały. Możemy dowiedzieć się między innymi, co guziki mają wspólnego z Napoleonem Bonaparte, poznać historię rękawiczek, broszek czy słynnej skórzanej torby lekarskiej zwanej torbą Gladstone’a. Takie drobiazgi dodają opowieści niezwykłego uroku.
„Sklepik w Chabrowym Zaułku” to nie tylko pięknie wydana książka, ale przede wszystkim cudowna, pełna emocji historia o nowych początkach, odwadze, przyjaźni i sile małych społeczności. Bohaterowie są z krwi i kości, mają swoje słabości, marzenia i zmartwienia, dlatego tak łatwo ich polubić i przeżywać razem z nimi codzienne radości oraz troski.
To jedna z tych powieści, przy których można się zatrzymać, odpocząć i poczuć, jak przyjemnie jest wrócić do dobrze znanego miejsca. Czyta się ją z ogromną przyjemnością i zainteresowaniem. Ciepła, pogodna, wzruszająca, po prostu otulająca. Taka, za jakie uwielbiam książki Magdaleny Witkiewicz.
Gorąco polecam.🥰
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Flow

Komentarze
Prześlij komentarz