"Nigdy nie przestanę walczyć", Narges Mohammadi

 Bardzo lubię czytać książki o kobietach walczących o swoje prawa, szczególnie o te naprawdę podstawowe, takie jak wolność słowa, prawo do życia, bezpieczeństwa, edukacji i godnego życia. Dlatego z dużym zainteresowaniem sięgnęłam po autobiografię Narges Mohammadi „Nigdy nie przestanę walczyć” [WydawnictwoZnak Litera Nova #współpracabarterowa], laureatki Pokojowej Nagrody Nobla.


Książka jest obszerna, liczy ponad 540 stron, ale już po kilku pierwszych stronach wiedziałam, że jest to tytuł, który na długo pozostanie w moim sercu. Czyta się ją bardzo szybko, mimo jej objętości. Jest pełna emocji, bólu, odwagi i nadziei.
Narges opowiada o swoim dzieciństwie, kochającej rodzinie i czasach, które całkowicie zmieniły życie jej oraz jej bliskich. Po rewolucji islamskiej w 1979 roku w Iranie nastał czas represji, aresztowań i egzekucji. Nowy reżim narzucił społeczeństwu surowe zasady, które szczególnie mocno ograniczyły życie kobiet. Zmieniono zasady dotyczące ubioru, edukacji, kontaktów między kobietami i mężczyznami, a nawet śpiewania i tańczenia.
Bardzo ważną postacią w życiu Narges była jej mama. To ona stała się dla niej wzorem siły i niezależności. Mimo trudnych czasów wierzyła w edukację dziewcząt i ich prawo do wyrażania siebie. Narges z czasem sama stała się jedną z najważniejszych irańskich aktywistek, walczących o prawa kobiet, prawa człowieka, demokrację, równość i pokój.
Za swoją działalność wielokrotnie trafiała do więzienia i była karana. Mimo tego nie zrezygnowała ze swoich przekonań. „Nigdy nie przestanę walczyć” jest niezwykle poruszającym świadectwem kobiety, która nawet za murami więzienia Ewin nie pozwoliła odebrać sobie głosu. Jej wspomnienia były przemycane i wysyłane za granicę, dzięki czemu świat mógł poznać prawdę o tym, czego doświadczały ona i inne kobiety.
Podczas lektury wiele razy robiłam sobie przerwę, ponieważ emocje były tak silne, że w oczach pojawiały się łzy. Poruszyły mnie również archiwalne fotografie oraz historie osób, które straciły życie. Szczególnie zapadła mi w pamięć opowieść o jej kuzynce Szahin, nauczycielce, która z ogromnym poświęceniem pomagała swoim uczniom i potrzebującym rodzinom i niestety, jej tragicznym losie...

To książka o ogromnej odwadze, determinacji i wierności własnym wartościom. Czytając ją, jeszcze mocniej zaczęłam doceniać prawa i wolności, które dla wielu z nas są czymś oczywistym. Możliwość swobodnego wypowiadania własnego zdania, zdobywania wykształcenia czy decydowania o własnym życiu nie jest przecież czymś oczywistym dla wszystkich kobiet na świecie.
Książka skłoniła mnie również do refleksji nad współczesnym feminizmem. Mam czasami wrażenie, że w niektórych jego odsłonach gubi się sens walki o rzeczy naprawdę podstawowe i fundamentalne. Historia Narges pokazuje, jak ogromne znaczenie mają wolność, bezpieczeństwo, równość i prawo do decydowania o własnym życiu. Warto czasami zatrzymać się i zastanowić, o jakie wartości naprawdę chcemy walczyć.
„Nigdy nie przestanę walczyć” to dla mnie niezwykle poruszająca i ważna książka. Trudna, ale jednocześnie dająca siłę i skłaniająca do refleksji. Z całego serca polecam ją każdemu, kto chce lepiej zrozumieć, jak wielką cenę niektóre kobiety płacą za wolność.


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Znak Litera Nova

Komentarze