"Kto porwał psa?", Marta Guśniowska

 Kto porwał psa? I dlaczego ktoś podmienił go na innego? To dopiero początek przygody, w której nie zabraknie tajemnic, psich tropów i solidnej dawki humoru.


"Kto porwał psa?"

Wydawnictwo Wilga [#współpracabarterowa]
Autor: Marta Guśniowska
Ilustracje: Daniel de Latour


Henryk Ósmy Mydłkiewicz, który od zawsze marzył o psie, ma teraz aż trzy czworonogi. Opryszek, kosmaty jamnik z rozczochranymi uszami, Kulka i Okruszek sprawiają, że chłopiec bardzo się zmienił. Pewnego dnia w parku spotyka Izydorka Żel-Piankowskiego, syna właścicieli konkurencyjnej firmy produkującej żele do kąpieli. Kiedy znika ukochany sznaucerek Izydorka, a w domu pojawia się list z żądaniem okupu, sprawa zaczyna robić się naprawdę podejrzana. Tym bardziej że zamiast zaginionego psa chłopiec dostaje od taty zupełnie innego czworonoga...


Henryk Ósmy, jego przyjaciółka Lisia i niezawodna psia ekipa ruszają więc na poszukiwania. Kto stoi za porwaniem i czy uda się odnaleźć prawdziwego sznaucerka?

„Kto porwał psa?” to kolejna niesamowita przygoda, od której trudno się oderwać. Przewrotna fabuła, wartka akcja i mnóstwo humoru sprawiają, że podczas lektury nie sposób się nudzić. Autorka jak zwykle potrafi zaskoczyć pomysłem i rozbawić czytelnika, a przy okazji przemycić coś więcej niż samą zagadkę kryminalną.


Ogromnym atutem są również ilustracje Daniela de Latoura, jednego z moich ulubionych ilustratorów. Czarno-białe rysunki przeplatają się z kolorowymi, idealnie dopełniając historię i nadając jej wyjątkowego charakteru. Całość dopełnia twarda oprawa, dzięki której książka pięknie prezentuje się na półce.


To historia pełna psich przygód, nieoczekiwanych zwrotów akcji i zabawnych sytuacji, która z pewnością przypadnie do gustu młodym miłośnikom książek. A przy okazji pokazuje, że za pozornie prostą zagadką może kryć się znacznie więcej, niż początkowo się wydaje.



🐾 Jeśli lubicie książki, w których humor łączy się z detektywistyczną zagadką, a na pierwszym planie są psiaki, koniecznie zapiszcie sobie ten tytuł.


Za egzemplarz dziękuję 
Wydawnictwu Wilga

Komentarze