"Król Wafelek", Anna Onichimowska

 „Król Wafelek” Anny Onichimowskiej z ilustracjami Moniki Feret [Wydawnictwo Literatura #współpracabarterowa] to przesympatyczna, ciepła i pełna uroku książka, która od pierwszych stron wywołuje uśmiech. Krótkie rozdziały sprawiają, że jest idealna także dla dzieci, które dopiero zaczynają swoją przygodę z samodzielnym czytaniem.


Bohaterem opowieści jest król Wafelek, który wraz z królową i trojgiem swoich dzieci, dwoma synami i córeczką, przeżywa wiele zabawnych, a jednocześnie mądrych przygód. W jednym z pierwszych opowiadań okazuje się, że cała rodzina potrafi jeździć na rowerze, tylko król nie. Ministerowie zwołują więc posiedzenie, by zastanowić się, czy ktoś, kto nie umie jeździć na rowerze, może w ogóle być królem.



Później przyjdzie czas na chorobę króla, spotkanie z ministrem wojny, który chce wypowiedzieć Wafelkowi wojnę, oswajanie owsianki, burzę, strażackie przygody, smoka, urodziny i niezwykły prezent w postaci wyspy. A ponieważ akcja rozgrywa się w zamku, nie może oczywiście zabraknąć także duchów.



Najbardziej podoba mi się to, że choć mamy tutaj króla, zamek i królewską rodzinę, wiele sytuacji jest niezwykle bliskich codziennemu życiu. To współczesny świat, w którym pojawia się nawet telefon komórkowy, a problemy bohaterów są takie, z jakimi może spotkać się każda rodzina. Jest zabawnie, ciepło i z dużą dawką życiowej mądrości.



„Król Wafelek” to książka, która bawi, otula i pokazuje, że nawet z pozornie trudnych sytuacji można znaleźć dobre wyjście. Bardzo sympatyczna lektura, do której z przyjemnością się wraca. Serdecznie polecamy! 🙂



Za egzemplarz dziękujemy Wydawnictwu Literatura 

Komentarze