"Lalka ze Złotego Wzgórza", Krystyna Mirek

 Są takie książki, na które czekam z ogromną niecierpliwością, a kiedy je przeczytam, wiem, że chcę więcej...

„Lalka ze Złotego Wzgórza” Krystyny Mirek (Wydawnictwo Luna #współpracabarterowa] była właśnie taką książką. Uwielbiam pióro autorki i zdecydowanie jest ona jedną z moich ulubionych polskich pisarek, dlatego byłam tej historii ogromnie ciekawa. Tym bardziej że jest to współczesna opowieść inspirowana „Lalką” Bolesława Prusa. I choć znajdziemy tutaj pewne podobieństwa, autorka stworzyła zupełnie własną, bardzo emocjonującą historię.



Poznajemy 24-letnią Sonię, która wychowała się w dostatku. Miała kochających rodziców, niczego jej nie brakowało i można powiedzieć, że żyła w swojej złotej klatce. Jednak jej dzieciństwo wcale nie było idealne. Jako dziewczynka była pulchniejsza, miała krzywy zgryz, przez co rówieśnicy potrafili być dla niej naprawdę okrutni. Z czasem jednak Sonia przeszła ogromną przemianę.

Kiedy umiera jej tata, świat dziewczyny zaczyna się zmieniać. Okazuje się, że jej mama Wioletta ma poważne problemy finansowe. Do tego od lat nie utrzymuje kontaktu ze swoją matką. Sonia bardzo chciałaby naprawić tę relację, ale jej mama ma własny, dość zaskakujący plan.

W życiu Soni pojawia się Dawid. Ma 38 lat, jest starszy od niej o 14 lat, a dzięki ciężkiej pracy osiągnął ogromny sukces. Sam również ma za sobą trudne doświadczenia i swoje tajemnice...

Czy Sonia zdecyduje się na związek z Dawidem? A może jednak jej serce wciąż należy do Kuby, z którym kiedyś mogło połaczyć ją coś wyjątkowego gdyby dali temu uczuciu szansę? Problem w tym, że Kuba jest obecnie z Julką, przyjaciółką Soni. A Sonia za nic w świecie nie chce jej skrzywdzić.
I właśnie tutaj zaczynają się emocje. 

Bardzo polubiłam bohaterki tej historii. Julka jest niezwykle wrażliwa i ma za sobą trudne doświadczenia, natomiast Lidka, trzecia z przyjaciółek, skradła moje serce swoją siłą i charakterem. To taka kobieta, która ma mocny kręgosłup, wie, czego chce i zdecydowanie nie da sobie wejść na głowę. 

Podobało mi się również to, że bohaterowie nie są idealni. Mają swoje tajemnice, problemy, podejmują trudne decyzje i czasami popełniają błędy. Dzięki temu wydają się tacy prawdziwi i bliscy.

„Lalka ze Złotego Wzgórza” to historia o miłości, przyjaźni, rodzinnych relacjach, lojalności i wyborach, które czasami potrafią całkowicie zmienić nasze życie. Jest tutaj naprawdę sporo emocji, a losy bohaterów niejednokrotnie potrafią zaskoczyć.

Czytało mi się ją fantastycznie. Pani Krystyna Mirek po raz kolejny pokazała mi, dlaczego tak bardzo lubię jej pióro. Nie chcę, żeby ta historia zakończyła się na jednym tomie. Bardzo chciałabym poznać dalsze losy bohaterek, szczególnie Julki i Lidki. Mam wrażenie, że ich historie dopiero mogłyby nas zaskoczyć.
Jeśli lubicie emocjonalne, życiowe historie, w których oprócz miłości znajdziecie również rodzinne tajemnice, przyjaźń, trudne wybory i bohaterów z krwi i kości, koniecznie sięgnijcie po tę książkę. 

Jestem ciekawa, czy znacie już „Lalkę ze Złotego Wzgórza” ? I co Wy zrobiłybyście na miejscu Soni? Wybrałybyście miłość, rozsądek czy lojalność wobec przyjaciółki? Dajcie znać, bo jestem bardzo ciekawa Waszych opinii.


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu LUNA

Komentarze