"Na fali wspomnień", Magdalena Witkiewicz

 Magdalena Witkiewicz od lat należy do grona moich ulubionych polskich autorek. Bardzo cenię jej powieści za umiejętne łączenie humoru z życiową refleksją. Potrafi pisać zarówno lekko i z przymrużeniem oka, jak i poruszać tematy ważne, bliskie wielu czytelnikom. Tak właśnie jest w książce „Na fali wspomnień” Wydawnictwa Chmury #współpracabarterowa, którą przeczytałam w miniony weekend.


Główną bohaterką powieści jest Monika, kobieta zbliżająca się do pięćdziesiątki. Poznajemy ją zarówno jako dojrzałą żonę i matkę, jak i dziewiętnastoletnią dziewczynę spędzającą wakacje nad morzem w latach 90-tych. To właśnie wtedy podczas letniego wyjazdu poznaje Marcina. Między młodymi od razu pojawia się wyjątkowa więź i wszystko wskazuje na to, że może być to początek wielkiej miłości.

Życie jednak pisze własne scenariusze. Monika dorasta pod czujnym okiem wymagającej matki, która marzy o tym, by córka zdobyła wykształcenie i osiągnęła sukces. Z czasem bohaterka angażuje się również w rodzinny biznes, który zaczyna odgrywać coraz większą rolę w jej życiu...

Po latach Monika znajduje się w trudnym momencie. Podejrzewa, że mąż ją zdradza, nie potrafi porozumieć się z dorosłą córką, a mimo zawodowego i materialnego sukcesu czuje, że coś ważnego bezpowrotnie jej umknęło. Pod wpływem chwili wyjeżdża nad morze, aby odnaleźć spokój i odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Los sprawia, że spotyka tam Marcina, swoją dawną miłość. To spotkanie staje się dla niej okazją do rozliczenia się z przeszłością i zastanowienia nad tym, jak wyglądałoby jej życie, gdyby kiedyś podjęła inne decyzje.

„Na fali wspomnień” to piękna, poruszająca i bardzo refleksyjna historia. Skłania do zastanowienia się nad własnymi wyborami, marzeniami i tym, czy żyjemy zgodnie ze sobą, czy może realizujemy oczekiwania innych. Autorka w subtelny sposób pokazuje, jak często wracamy myślami do przeszłości i zadajemy sobie pytanie, co by było, gdyby...

To powieść spokojna, pełna emocji i życiowej mądrości. Bohaterowie są wiarygodni, a ich historie wydają się niezwykle prawdziwe. Nie znajdziemy tu sztucznych zwrotów akcji czy przesadzonych dramatów, jest za to opowieść, w którą łatwo uwierzyć i która na długo pozostaje w pamięci.

Jeśli lubicie książki obyczajowe, które wzruszają, skłaniają do refleksji i pozwalają na chwilę zatrzymać się w codziennym biegu, gorąco polecam sięgnąć po tę powieść. To historia, która chwyta za serce i przypomina, że nigdy nie jest za późno, by przyjrzeć się własnemu życiu i poszukać odpowiedzi na ważne pytania.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Chmury

Komentarze