- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Czy zdarzyło Wam się kiedyś wymyślić niewinne kłamstewko tylko po to, żeby wyrwać się na wymarzony urlop? Mnie raczej nie 😅, ale bohaterka książki "Kto by się spodziewał?" Anny Brook-Mitchell od Wydawnictwa Gorzka Czekolada #współpracabarterowa znalazła się w sytuacji, która popchnęła ją do naprawdę zaskakującej decyzji...
Barri jest nauczycielką i ma już dość tego, że jej koleżanki posiadające dzieci bez większego problemu dostają wolne, a ona, jako osoba bezdzietna, nieustannie bierze na siebie dodatkowe obowiązki i często wykonuje pracę także za innych. Poznajemy ją w momencie, gdy jej mąż informuje ją SMS-em o końcu ich małżeństwa. Jakby tego było mało, wiadomość szybko staje się tematem całego miasteczka. Wkrótce Barri odkrywa również, że mąż zaciągnął kredyt pod zastaw ich domu, a ona miała chciałago sprzedać.
Marzy jej się odpoczynek i chwila oddechu od wszystkich problemów. Niestety zdobycie dłuższego urlopu okazuje się niemal niemożliwe. Wtedy spontanicznie wpada na pomysł, by oznajmić wszystkim, że jest w ciąży. Nie zastanawia się nad konsekwencjami, ale skoro powiedziała "A", musi powiedzieć także "B". Potrzebne jest zaświadczenie lekarskie, a z czasem także coraz bardziej wiarygodny ciążowy brzuszek. Barri zamawia więc przez internet atrapy brzucha w różnych rozmiarach, a każdej z nich nadaje nawet imię.
Od tego momentu rusza lawina zabawnych zdarzeń, nieporozumień i nieprzewidzianych komplikacji. Przez całą lekturę zastanawiałam się, kiedy to misternie budowane kłamstwo w końcu się posypie. Czy kobiecie uda się wyjechać na wymarzony urlop? Czy prawda wyjdzie na jaw? Kto pomoże jej utrzymać tę historię w tajemnicy? Odpowiedzi na te pytania poznacie podczas lektury.
To jedna z tych książek, przy których naprawdę świetnie się bawiłam. Momentami przypominała mi przygody Bridget Jones. Jest lekka, pełna humoru i bardzo ciepła. Barri polubiłam od pierwszych stron, mimo że jej pomysł trudno nazwać rozsądnym. Urzekł mnie sposób, w jaki postrzega świat i komentuje otaczającą ją rzeczywistość. Narracja pierwszoosobowa sprawia, że jesteśmy bardzo blisko bohaterki, a jej przemyślenia i riposty wielokrotnie wywoływały u mnie uśmiech.
Marzy jej się odpoczynek i chwila oddechu od wszystkich problemów. Niestety zdobycie dłuższego urlopu okazuje się niemal niemożliwe. Wtedy spontanicznie wpada na pomysł, by oznajmić wszystkim, że jest w ciąży. Nie zastanawia się nad konsekwencjami, ale skoro powiedziała "A", musi powiedzieć także "B". Potrzebne jest zaświadczenie lekarskie, a z czasem także coraz bardziej wiarygodny ciążowy brzuszek. Barri zamawia więc przez internet atrapy brzucha w różnych rozmiarach, a każdej z nich nadaje nawet imię.
Od tego momentu rusza lawina zabawnych zdarzeń, nieporozumień i nieprzewidzianych komplikacji. Przez całą lekturę zastanawiałam się, kiedy to misternie budowane kłamstwo w końcu się posypie. Czy kobiecie uda się wyjechać na wymarzony urlop? Czy prawda wyjdzie na jaw? Kto pomoże jej utrzymać tę historię w tajemnicy? Odpowiedzi na te pytania poznacie podczas lektury.
To jedna z tych książek, przy których naprawdę świetnie się bawiłam. Momentami przypominała mi przygody Bridget Jones. Jest lekka, pełna humoru i bardzo ciepła. Barri polubiłam od pierwszych stron, mimo że jej pomysł trudno nazwać rozsądnym. Urzekł mnie sposób, w jaki postrzega świat i komentuje otaczającą ją rzeczywistość. Narracja pierwszoosobowa sprawia, że jesteśmy bardzo blisko bohaterki, a jej przemyślenia i riposty wielokrotnie wywoływały u mnie uśmiech.
Ogromnym atutem tej powieści są dialogi. Zarówno rozmowy z koleżankami z pracy, jak i te z uczniami czy dawnymi znajomymi, wypadają niezwykle naturalnie i często są po prostu przezabawne. Nie brakuje tu emocji, wzruszeń i momentów, które skłaniają do refleksji, ale przede wszystkim jest mnóstwo dobrej zabawy.
Dawno żadna książka nie sprawiła mi tyle radości. To lekka, pogodna i bardzo wciągająca historia, idealna na poprawę humoru. Jeśli szukacie powieści, przy której można się pośmiać, zrelaksować i miło spędzić czas, gorąco polecam "Kto by się spodziewał?" Ja bawiłam się znakomicie.😉
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Gorzka Czekolada
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje


Komentarze
Prześlij komentarz