"Piegi biedronki", Magdalena Brzostowska

 Jako posiadaczka jasnej karnacji zawsze muszę uważać w słoneczne dni – moja skóra szybko łapie piegi, które kiedyś mnie irytowały. Pamiętam, że jako nastolatka próbowałam je wybielać plasterkami ogórka czy cytryny. 😄 Dziś patrzę na nie zupełnie inaczej – uważam, że są urocze.


Podobne emocje towarzyszą bohaterce książki „Piegi Biedronki” autorstwa Magdaleny Brostowskiej [#współpracabarterowa]. Rozalka, kilkuletnia dziewczynka, uwielbia tańczyć w ogrodzie i bawić się wśród kwiatów, ale kiedy świeci słońce, ucieka, obawiając się, że jej twarz zostanie usiana piegami. Boi się, że przez nie jest dziwna i że nikt nie chce się z nią bawić.


Wtedy pojawia się biedronka Siedmiokropka o imieniu Tusia. Tusia opowiada Rozalce historię biedronki Lulu, która miała tylko trzy kropki i zazdrościła innym siedmiokropkom ich wyjątkowości i roli przynoszących szczęście. 


Lulu próbuje zdobyć więcej kropek, prosząc o pomoc innych owadów, ale nikt nie może jej pomóc. Dopiero rozmowa z przepięknym, kolorowym motylem uświadamia jej, że bycie innym jest piękne i wyjątkowe. Każdy ma coś, co czyni go jedynym w swoim rodzaju...


Ta opowieść pięknie pokazuje, że różnice są czymś wartościowym. Czy Rozalka, słuchając historii Lulu, zacznie akceptować swoje piegi i odkryje, że czynią ją wyjątkową?

Książka zachwyca nie tylko treścią, ale też ilustracjami – wielokrotnie wracałam do nich nawet po przeczytaniu tekstu.


„Piegi Biedronki” to przepięknie wydana pozycja, która uczy dzieci akceptacji siebie i innych, pokazuje wartość różnorodności oraz zachęca do rozmów o tym, że bycie innym nie oznacza bycia gorszym.


Zajrzyjcie do świata Rozalki i Tusi siedmiokropki i odkrycie, jak piękne jest bycie sobą!🐞

Za egzemplarz dziękujemy Autorce. ❤️

Komentarze