"Nienapisane", Anna Bichalska

 Twórczość Anny Bichalskiej znałam dotąd głównie z książeczek dla dzieci, których bohaterką jest urocza Adelka. Dlatego z dużą ciekawością sięgnęłam po jej powieść obyczajową "Nienapisane", wydaną przez HarperCollins [współpraca barterowa]. Było to dla mnie zupełnie nowe oblicze autorki.


Główną bohaterką powieści jest Joanna – pisarka, która przeprowadza się do niewielkiego domu w małej miejscowości, licząc na nowy początek i twórcze przebudzenie. Niestety, zamiast przypływu inspiracji dopada ją niemoc pisarska, a odrzucenie książki przez wydawnictwo dodatkowo pogłębia jej poczucie bezsilności. Joanna zmaga się z lękami, nosi w sobie trudne wspomnienia i wyraźnie odcina się od świata – nawet jej czarne stroje zdają się to podkreślać.

Przeciwienstwem, ale jednocześnie ogromnym promyczkiem w tej historii, jest Janka – sąsiadka Joanny (Kobieta w Różu). Starsza kobieta, zawsze ubrana na różowo, pełna energii, radości i życiowej mądrości. Między ich posesjami stoi stara, czerwona skrzynka na listy – to właśnie od jednego z takich listów zaczyna się ich nieoczywista przyjaźń.

Szybko odkrywamy, że dom Joanny należał niegdyś do  nieżyjacej już Hani – najlepszej przyjaciółki Janki. Kobiety znały się od dzieciństwa, a wspomnienia o Hani, jej siostrze Mirce oraz rodzinnych tajemnicach stopniowo odsłaniają się przed czytelnikiem. Dużą rolę odgrywają też wspólne podróże Janki i Joanny legendarną żółtą syrenką – to w ich trakcie bohaterki nie tylko zbliżają się do siebie, ale również konfrontują się z własną przeszłością. W tle pojawia się również postać Marcela, która subtelnie dopełnia całą historię.

Muszę jednak przyznać, że moje odczucia wobec tej powieści są mieszane. Jankę polubiłam niemal od pierwszej chwili – jej historia, listy, wspomnienia z przeszłości i relacja z Hanią były dla mnie najciekawszym elementem książki. To właśnie w tych fragmentach czułam emocjonalną głębię i ciepło.

Z kolei postać Joanny wywoływała we mnie raczej przygnębienie. Rozumiem jej lęki i trudne doświadczenia, jednak fragmenty poświęcone jej wspomnieniom z dzieciństwa czy szkolnych lat bywały dla mnie ciężkie w odbiorze i momentami po prostu męczące. Niespieszna fabuła sprawiała, że książka chwilami bardzo mi się dłużyła, a nastrój Joanny udzielał się także mnie jako czytelniczce.

 "Nienapisane" to książka napisana pięknym, subtelnym językiem, pełna refleksji o przyjaźni, stracie, różnicy pokoleń i odkrywaniu rodzinnych tajemnic. Jeśli jednak miałabym wybrać między dwiema głównymi bohaterkami, zdecydowanie bliższa jest mi Janka niż Joanna.


Polecam tę powieść szczególnie osobom, które lubią spokojne, refleksyjne historie o relacjach międzyludzkich, przyjaźni ponad podziałami wieku, podróżach i sekretach z przeszłości. 

 Jak potoczą się losy bohaterek? Czy w ich życiu zajdą większe zmiany? Przeczytajcie, żeby się o tym przekonać.


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu HarperCollins 

Komentarze