- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Ostatnio czytanie nie przychodziło mi z łatwością. Być może to przez przedświąteczny czas, natłok obowiązków i rozproszenie myśli — w każdym razie długo nie mogłam złapać odpowiedniego nastroju czytelniczego. Mimo to postanowiłam dać sobie szansę i sięgnąć po książkę. Mój wybór padł na pierwszy tom serii "Olszany — Droga do domu" autorstwa Agnieszki Litorowicz-Siegiert Wydawnictwa Mięta [współpracabarterowa].
To książka, która już na pierwszy rzut oka przyciąga uwagę — piękne, kwiatowe okładki i solidna objętość. Pierwszy tom liczy blisko 500 stron, co początkowo wzbudziło we mnie pewien sceptycyzm, ponieważ grube książki czyta mi się raczej wolno. Ostatecznie jednak postanowiłam nie przekreślać jej na starcie i sprawdzić, co kryje się w środku.
Główną bohaterką powieści jest Julia — architektka z Warszawy, która na pierwszy rzut oka ma poukładane życie. Dobra praca, stabilność, narzeczony. Wszystko jednak rozsypuje się kilka miesięcy przed ślubem, gdy Piotr zostawia ją dla innej kobiety i wyprowadza się. Julia ukrywa ten fakt przed swoją matką Wandą, obawiając się jej reakcji — tym bardziej że matka bardzo ceniła Piotra i uważała go za idealnego partnera dla córki.
Wkrótce pojawia się okazja do wyjazdu na Pomorze, do Olszan — miejscowości, z którą Julia nie miała wcześniej żadnego związku. Chodzi o sprawy spadkowe, a dokładnie o dom po dziadku, którego nigdy nie poznała. Nieruchomość od dawna wystawiona jest na sprzedaż, jednak nie wzbudza żadnego zainteresowania. Julia postanawia więc pojechać na miejsce i sprawdzić, co sprawia, że dom „nie chce się sprzedać”.
Na miejscu trafia do niewielkiej, zżytej społeczności i stopniowo odkrywa, że nad domem ciąży mroczna tajemnica. Krążą pogłoski o klątwie — w przeszłości znaleziono tam ciało młodego chłopaka, a podejrzenia o zbrodnię padały na dziadka Julii. Mieszkańcy twierdzą również, że nie był on postacią jednoznaczną i miał wiele „za uszami”. Julia, jako osoba racjonalna, początkowo nie wierzy w takie historie, jednak kolejne odkrycia zaczynają burzyć jej spokój.
W Olszanach Julia poznaje wiele osób, w tym Wiktora — mężczyznę, który stracił ukochaną żonę, bardzo ważną dla lokalnej społeczności. Między nim a Julią zaczyna rodzić się uczucie, choć sytuację komplikuje obecność kobiety, która również darzy Wiktora uczuciem i nie pała sympatią do Julii. Dodatkowo bohaterka odnajduje list i stary różaniec, które mogą być kluczem do rozwiązania wielu zagadek związanych z przeszłością domu, dziadka i domniemaną zbrodnią.
Zarys fabuły uważam za bardzo ciekawy — tajemnica klątwy, niewyjaśnione wydarzenia z przeszłości i stopniowe odkrywanie sekretów naprawdę mnie zaintrygowały. Mam jednak wrażenie, że książka mogłaby być nieco krótsza. Pojawia się tu bardzo wiele postaci i wątków pobocznych, co momentami wprowadzało chaos i sprawiało, że gubiłam się w relacjach między bohaterami. Na początku czytanie szło mi dość opornie — niektóre dialogi i fragmenty wydawały mi się zbędne, a ich skrócenie mogłoby dodać historii większej tajemniczości i dynamiki.
Z postaci najbardziej polubiłam księdza Artura oraz Stellę, właścicielkę pensjonatu — to bohaterowie wyraziści i zapadający w pamięć. Niestety sama Julia jako główna bohaterka nie do końca mnie przekonała. Brakowało mi w niej charakterystycznych cech, które pozwoliłyby mi się z nią utożsamić lub które wzbudziłyby większe emocje.
Nie uważam jednak, że Droga do domu to zła książka. Wręcz przeciwnie — to spokojna, nieśpieszna powieść, idealna dla osób szukających lektury do wyciszenia, bez gwałtownych zwrotów akcji. Jeśli lubicie historie z nutą tajemnicy, lokalnymi sekretami i klimatem małej społeczności, Olszany mogą być dla Was dobrą propozycją.
Przede mną kolejne tomy serii — Kamienna Róża oraz trzeci tom. Mam nadzieję, że akcja nabierze tam większego tempa, a bohaterowie staną się jeszcze bardziej „z krwi i kości”.
Jeśli czytaliście Olszany albo planujecie sięgnąć po tę serię, dajcie znać, jakie są Wasze wrażenia — chętnie porównam je z własnymi. A ja tymczasem zabieram się za drugi tom.
Za egzemplarz dziękuję
Wydawnictwu Mięta
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje


Komentarze
Prześlij komentarz