"Morderstwo i kieł narwala", Alex T.Shmith

 Czy kryminały z wątkiem detektywistycznym są odpowiednie dla dzieci?

To pytanie wraca do mnie regularnie, zwłaszcza gdy trafiam na książki, które z jednej strony poruszają temat zbrodni, a z drugiej są wyraźnie kierowane do młodszego czytelnika. Ostatnio przeczytałam bardzo wciągający kryminał dla dzieci i młodzieży – „Morderstwo i Kieł narwala” Aleksa T. Smitha, pierwszy tom serii Śledztwa w mroczach Wydawnictwa Eilga [współpraca barterowa].



Nie znałam wcześniej tej serii, ale już sam opis skutecznie zachęcił mnie do sięgnięcia po książkę. Choć tom jest dość obszerny, czyta się go zaskakująco szybko. Dużą rolę odgrywają tu czarno-białe ilustracje – na początku poznajemy bohaterów dzięki portretom postaci, a w trakcie lektury pojawiają się także ilustracje przypominające materiały dowodowe. Ten zabieg świetnie buduje klimat i sprawia, że czytelnik naprawdę czuje się częścią śledztwa.

Fabuła rozpoczyna się od tajemniczego morderstwa. Ignatius Gryzwol, nestor rodu, w dniu swoich 90. urodzin zostaje zamordowany w wiejskiej posiadłości Mroczakry. Narzędziem zbrodni okazuje się kieł narwala – dość nietypowy, ale zapadający w pamięć szczegół. Szybko okazuje się, że podejrzanych nie brakuje. Każde z dorosłych dzieci Ignatiusa – Roderick, Bernard i Mildred – miało własne powody, by żywić do ojca urazę.

Na pierwszy plan wysuwa się jednak Edna, córka Bernarda, a więc wnuczka zamordowanego. To bohaterka nietuzinkowa, obdarzona dość osobliwymi zainteresowaniami – od zawsze fascynowało ją odnajdywanie zwłok. 



Wraz ze swoim wiernym towarzyszem, żółwiem o wdzięcznym imieniu Karol Darwin, Edna rozpoczyna prywatne śledztwo. Zadaje pytania, analizuje poszlaki, zbiera dowody i krok po kroku próbuje odkryć, kto naprawdę stoi za zbrodnią.

Książka jest bardzo intrygująca. Autor umiejętnie prowadzi narrację, podsuwając czytelnikowi kolejne tropy i mylne ślady. Jak zwykle podczas lektury próbowałam sama wytypować winnego — i muszę przyznać, że zakończenie mnie zaskoczyło. To ogromny plus, zwłaszcza w literaturze detektywistycznej.

Uważam, że jest to pozycja odpowiednia dla dzieci w wieku około 11–12 lat, szczególnie jeśli czytana jest wspólnie z dorosłym. Mamy tu wprawdzie morderstwo i zagadkę kryminalną, ale całość podana jest w przystępnej, momentami humorystycznej formie, z lekkim (czasem czarnym) humorem i dużą dawką przygody. To książka, która nie tylko wciąga, ale też uczy logicznego myślenia, zadawania pytań i łączenia faktów.






Podsumowując: „Morderstwo i kiel narwala” to bardzo udany kryminał dla młodszych czytelników – dynamiczny, zabawny, inteligentny i z dobrze skonstruowaną intrygą. Zdecydowanie polecam.


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Wilga 

Komentarze