"Zgoda na szczęście", Anna Ficner -Ogonowska

"Zgoda na szczęście" to już trzeci tom serii o szczęściu Anny Ficner-Ogonowskiej od Wydawnictwa Znak [Współpraca barterowa]. Dwie poprzednie części czytało mi się dobrze, ale bez fajerwerków. Główna bohaterka, Hania, zupełnie mi nie odpowiadała. Jak potoczyły się jej losy? Czy pogodziła się z przeszłością? Wydaje się, że tak...


"Zgoda na szczęście"


Hania w końcu daje szansę sobie i Mikołajowi. Otwiera się na nowe, na Mikołaja i jego miłość. Jej charakter zaczyna się zmieniać. Może nie jest już tak bezradna i infantylna, jak w poprzednich częściach dała się poznać. Jednak nadal nie jest typem postaci kobiecej, które w książkach lubię. 

Natomiast Dominika, jej siostra, którą tak polubiłam, tu stała się pretensjonalna, wybuchowa, wręcz rozkapryszona. Mogę ją jednak zrozumieć. Po porodzie, pobyt jej i dziecka w szpitalu, przedłuża się. 

Hania zna tajemnicę pochodzenia Dominiki. Chciałabym porozmawiać o tym z siostrą, jednak nie jest to temat, który można omówić przy popołudniowej herbatce. No i jest jeszcze sprawa pani Florenckiej i jej dziesięcioletniego syna... "Czy sprawy wskoczą na odpowiednie tory, a bohaterowie w końcu odnajdą prawdziwe szczęście? 

Muszę przyznać, że spośród trzech części książek o szczęściu, to "Zgoda na szczęście" najbardziej przypadła mi do gustu, choć nie obyło się bez zgrzytów. Choć język, jakim posługuje się autorka, jest naprawdę dobry, to tu również znajduję wiele niepotrzebnych opisów, dialogów, które nic nie wnoszą lub są tak przesłodzone, że robi się mdło. Zakończenie z wszystkich części było najlepsze. Czeka mnie jeszcze lektura czwartej części. Jestem jej ciekawa, ale liczę na więcej. 

Po lekturze kryminałów i thrillerów, powieści te były dobrą odskocznią, jednak bez fajerwerków. Zabrakło mi przewrotnej akcji, większych emocji i realistycznych postaci. Miejscami lektura mnie nużyła, choć już nie tak bardzo, jak poprzednie części, za co daję książce duży plus. Myślę, że książka z pewnością zainteresuje czytelników, którzy lubią romantyczne, niespieszne historie.


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Znak 


Komentarze

  1. Mojej mamie powinna się spodobać. Książka zasługuje na zainteresowanie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz