LEKTURA NA WAKACJE: "Zula w szkole czarownic", tom 2, Natasza Socha, Wydawnictwo Nasza Księgarnia


Tytuł: "Zula w szkole czarownic", tom 2
Autor: Natasza Socha
Ilustracje: Agnieszka Antoniewicz
Wydawnictwo: NASZA KSIĘGARNIA
Oprawa: miękka
Strony: 208
Wiek: 6-10
DOSTĘPNA: TUTAJ

 
  Kolejna część przygód sympatycznej czarodziejki Zuli, "Zula w szkole czarownic", ciekawi czytelnika i wciąga w lekturę od pierwszej strony. Do Poziomkowa zawitała jesień, a mieszkańcy szykują się do święta Halloween. Zula i jej przyjaciele nie mogą się już go doczekać, jednak zanim będą świętować, dziewczynka odwiedzi swoją babcię, Wielką Czarownicę Lilianę.

   
  To nie będzie zwyczajna wizyta. Babcia Zuli prowadzi szkołę czarownic, do której zaprasza swoją wnuczkę, aby ta podszkoliła się w sztuce czarowania i nie tylko. Dziewczynka pozna zioła oraz ich sposoby wykorzystywania w lecznictwie i magii, odbędzie lekcje latania i nauczy się też być niewidzialną. W szkole Zula pozna nową przyjaciółkę, Matyldę oraz jej wiewiórkę, Olę. Pewnego dnia Matylda i zwierzątko znikają. Zula postanawia odszukać swoją przyjaciółkę. Czy ją odnajdzie? Kogo zaangażuje do poszukiwań? 

   
  Tymczasem w Poziomkowie burmistrz będzie próbował zniszczyć Poziomkową Polanę, która jest zaczarowana (o czym nie wie nikt oprócz ciotek Zuli) i postawić na niej swój pomnik. Mela i Hela będą próbowały powstrzymać burmistrza. Mają już nawet pewien plan, który pomogą im zrealizować przyjaciele Zuli, Kajtek i Maks. Wyjdzie z tego niezła historia i ubaw, że hej! 😀

  Po lekturze piątego i pierwszego tomu przygód Zuli (tak, czytałam nie po kolei, no ale tak wyszło 😀), nie mogłam doczekać się kolejnej lektury, która z miejsca zainteresowała mnie swoim opisem na tylnej stronie okładki. Wszystkie tytuły serii ukazały się nakładem Wydawnictwa Nasza Księgarnia. Zula to sympatyczna i zabawna dziewczynka, bohaterka serii książek autorstwa Nataszy Sochy, którą znam jako pisarkę powieści dla kobiet. Myślę, że pisanie książek dla dzieci wychodzi jej się doskonale, czego dowodem jest właśnie "Zula".

 
   Drugi tom czyta się ekspresowo, a wszystko za sprawą ciekawej i wciągającej fabuły, w którą wpleciono sporą dawkę humoru oraz sympatycznych ilustracji pani Agnieszki Antoniewicz. To rysunki, w których obecny jest tylko jeden kolor. W tej części jest nim pomarańczowy. Publikacja podzielona została na rozdziały, dzięki czemu czytelnik może sobie dozować lekturę i czytać od rozdziału do rozdziału. Ja od razu przeczytałam ją od początku do końca. 😀 

  Z wielkim zainteresowaniem doszukiwałam się w publikacji nie tylko zabawnych sytuacji, ale też przepisów ciotek na pyszne i zdrowe dania. Tak było w przypadku tortu pokrzywowego z czekoladą, konfiturą truskawkową oraz bitą śmietaną. Czytając fragment, opisujący jak Zula piekła go dla babci sprawił, że pociekła mi ślinka. Tak, smaku takiego tortu z dodatkiem pokrzywy jestem niezwykle ciekawa! 😋


"Zula w szkole czarownic" jak i pozostałe tomy z serii sprawdzą się idealnie jako lektury na lato! Gorąco polecam! 😉




Polecam zwrócić uwagę na całą serię "Zuli"




Za egzemplarz
dziękuję

Komentarze

  1. Uwielbiam czarownice i myślę, że w głębi duszy jestem jedną z nich :D Ale chyba jestem ciut przeterminowana na tę książkę ;)

    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com/2019/06/ostatnie-dni-jacka-sparksa.html

    OdpowiedzUsuń
  2. what an amazing post dear :) do you like do follow each other?
    kisses

    https://bubasworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajna lektura dla nastolatków

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne ilustracje i bardzo ciekawie napisana książka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Trochę jestem za stara.... no minimalnie... :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że mam córkę, której na pewno spodobają się te książki. Zamawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna lektura dla miłośników ciekawych i zabawnych historii.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tej serii, ale wydaje się ciekawa i na pewno niejedno ciut starsze dziecko chętnie po nią sięgnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W książkach ostatnio dosłownie roi się od magików i czarownic. Osobiście tęsknie do postaci z opowiadania np. "O psie, który jeździł koleją". Dobry opis i zdjęcia. Na pewno zachęcasz do przeczytania losów ZULI.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda na to, że sympatyczna bohaterka skusi do czytania wielu młodych miłośników książkowych przygód. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz