W trosce o spokojny sen mojego dziecka... Uspokajająca Małpka Myla od Vtech Polska


Sen, to jedna z głównych potrzeb fizjologicznych człowieka. Bez niego nie da się normalnie funkcjonować. Jako mama, wiem coś na ten temat 😉 Niemowlę potrzebuje tego snu naprawdę dużo ok. 16-20 godz na dobę), dlatego warto zadbać o to, aby warunki temu sprzyjały i nasze maleństwo się wysypiało.


Nasz pierwszy synek nie sypiał dobrze. W nocy budził się bardzo często, a drzemki w ciągu dnia też nie trwały długo. Ja natomiast chodziłam non stop zmęczona. Jedyną rzeczą, o jakiej wtedy marzyłam, to kilkugodzinny sen! To trwało prawie 2,5 roku, na szczęście młody przesypia już całe noce. Robiliśmy praktycznie wszystko, aby wydłużyć mu sen. Radziliśmy się pediatry, pytaliśmy, jak to wygląda u znajomych. Z usypianiem też było ciężko. Wtedy ratowaliśmy się tzw. białym szumem (który przypomina maleństwu dźwięki, które słyszało będąc w brzuchu mamy) lub kołysankami. Każdą melodię znałam na pamięć! A szum suszarki, każde z nas miało nawet nagrane na telefonie!

 


Nie orientowałam się za bardzo w tych wszystkich nowych gadżetach dla rodziców. Wstrzymywaliśmy się przed zakupami wszelkich szumiących maskotek, wciąż mieliśmy nadzieję, że bezsenne noce w końcu miną. Oczywiście minęły, tylko po jakim czasie???

Teraz, gdy spodziewam się drugiego dziecka, wolę być zapobiegliwa. Każdy mówi, że drugie dziecko jest inne. Możliwe, jednak nikt mi nie da gwarancji na to, że będzie ono lepiej spało, niż starszy brat. Zaczęliśmy się rozglądać po sklepach stacjonarnych i internetowych. Znajomi zachwalali przeróżne miśki - szumiśki i tym podobne rzeczy. Jednak ich ceny, a czasem i wymiary nas po po prostu zniechęcały. Większość z nich, to były zwyczajne maskotki, które z czasem byłyby łapaczami kurzu. Z ich praniem też byłby kłopot. Byliśmy zdecydowani na taki gadżet, ale mieliśmy swoje wymagania. Chcieliśmy, aby zajmował niewiele miejsca, był praktyczny, łatwy w utrzymaniu czystości, a przede wszystkim skuteczny.





W internecie wśród wielu ofert, naszą uwagę zwrócił uspokajacz, który swoim wyglądem przypominał małpkę. Niepozornie wyglądająca Uspokajająca Małpka Myla ST 1000 firmy Vtech Polska (bo tak nazywa się to urządzenie), zwróciła naszą uwagę swoim niewielkim rozmiarem i... świecącymi policzkami! 😉   Chcieliśmy dowiedzieć się o niej więcej, dlatego poczytaliśmy trochę na jej temat.


Małpka Myla ma wiele ciekawych funkcji, m.in.:


  • 5 kołysanek
  • 5 uspokajających dźwięków
  • Lampka nocna z regulacją oświetlenia
  • Mobilność oraz możliwość montażu w dowolnym miejscu
  • Wbudowany akumulatorek wielokrotnego ładowania
  • Wyłącznik czasowy
  • Regulacja głośności

Dalej, na stronie producenta przeczytaliśmy, że urządzenie to posiada:
  • 2 poziomy jasności
  • 16 minut kołysanek i uspokajających szumów
  • Bateria 750 mAH
  • 8 godzin pracy na baterii
  • Lampka sygnalizująca ładowanie
  • Automatyczne wyłączanie po 60 minutach
  • Rzep ułatwiający montaż w zestawie
  • Kabel do ładowania przez USB w zestawie
  • 3 Lata gwarancji


Jakie były nasze wrażenia, gdy otrzymaliśmy produkt?

 




Po pierwsze, urządzenie okazało się naprawdę niewielkie i bardzo lekkie! Do tego małpka jest w miarę płaska. Dzięki takiemu kształtowi, możemy ją zabrać praktycznie wszędzie. Z powodzeniem schowam ją do torebki i zabiorę ją np. na spacer. Kiedy maluszek się obudzi, mogę zawiesić ją ogonkiem na rączce wózka czy nosidełka. Ze względów bezpieczeństwa, producent odradza kładzenia jej blisko małego dziecka. Można ją za to postawić na parapecie, półce czy komodzie, albo uczepić po drugiej stronie łóżeczka.

Po drugie, do zestawu dołączone są rzepy i sznureczek. Doczepione do małpki, wydłużą ją i ułatwią zaczepienie do uchwytu, np. klamki drzwi, uchwytu w szafce, itp.




Po trzecie, obsługa Małpki Myli jest banalnie prosta. Nie trzeba nawet sięgać po instrukcję. Urządzenie choć tak małe, daje nam wiele opcji użytkowania. Działa bez użycia baterii. Małpkę ładuje się przy pomocy kabla USB. Możemy więc podłączyć ją nawet pod laptopa, lub ładować w czasie jazdy samochodem 😉. Nie musimy się martwić o to, że baterie wyczerpią się w najmniej spodziewanym momencie, a my nie mamy w domu na wymianę nowych...
 


Po czwarte, Małpka Myla zawiera wiele funkcji, tj. wspomniane wcześniej szumy i kołysanki, a także świecące lampeczki (policzki), które mają dwa poziomy jasności: delikatne i mocniejsze. 
 


Jeśli chodzi o kołysanki, melodii jest 5. Są one mi dobrze znane. Działają uspokajająco na dziecko oraz ułatwiają zasypianie (sprawdzone na starszym synku 😊). Te melodie, to:

- "Hush Little Baby"
- "Kołysanka Brahmsa"
- "Rock a Bye Baby"
- "Mrugaj, mrugaj gwiazdko ma"
- "Menuet w G J. S. Bacha"


Melodie tych kołysanek są subtelne. Możemy regulować ich głośność odpowiednimi przyciskami. Możemy też ustawić czas pracy Małpki, wciskając klawisz z obrazkiem zegara. Z boku urządzenia zapali się lampeczka, a urządzenie będzie grało melodie przez 60 minut. To samo jeśli chodzi o szumy (dźwięki uspokajające). Możemy regulować ich głośność oraz  czas trwania. Uspokajająca Małpka Myla ma wgrane następujące uspokajające maluszka dźwięki:

1. Jednostajny szum
2. Strumień
3. Świerszcze
4.Odkurzacz
5. Bicie serca

 


Po piąte, to nie jest maskotka, która zbiera kurz. Bardzo łatwo zachować ją w czystości.


No i wreszcie po szóste, cena urządzenia. Uspokajająca Małpka, w porównaniu z innymi tego typu urządzeniami (nawet tymi, które nie mają tyle funkcji), wychodzi na prowadzenie! Jej cena jest naprawdę atrakcyjna (99zł, a z kodami rabatowymi wychodzi jeszcze taniej). Znalazłam dla porównania kilka "podobnych" jej uspokajaczy i okazało się, że są o wiele droższe. Były takie, których cena (o zgrozo!), przekraczała nawet 200zł, a większego polotu jakoś w nich nie zauważyłam...




Małpka Myla, to naprawdę świetny gadżet, który przypadnie do gustu nie tylko rodzicom, ale przede wszystkim dzieciom. Mój starszy synek synek zasnął podczas grania kołysanek, dlatego mam nadzieję, że urządzenie przyjdzie nam z pomocą, gdy nasza młodsza pociecha będzie miała problem ze snem. Mam nadzieję, że dzięki niej, maluch się wyciszy, uspokoi i spokojnie zaśnie, a my nie będziemy mieli powtórki z rozrywki! 😉





A oto krótka prezentacja tego, jak działa to urządzenie:




Uspokajająca Małpka Myla VTECH ST1000 bardzo nam się spodobała. To naprawdę bardzo pomocny gadżet. Polecam ją serdecznie rodzicom, ale także osobom, które szukają prezentu dla tych, którzy rodzicami dopiero mają zostać :)



Małpkę Mylę znajdziecie na  stronie producenta:



Uwaga!!!

VTECH Polska przygotował rabat 15% na zakup dowolnego produktu ze sklepu. Rabat zostanie uruchomiony po wprowadzeniu KODU: mama.





Kod jest ważny BEZTERMINOWO!!!!


Zachęcam do skorzystania rabatu!!!







Dziękujemy!

Komentarze

  1. Bardzo ładna lampka. Moje dzieci jakoś dały sobie radę bez takich gadżetów i wystarczyło im tylko światło. Ale pomysł fajny i na pewno pomocny dla malucha potrzebującego wyciszenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My z pierwszym synkiem mieliśmy niezłą jazdę. Próbowaliśmy chyba wszystkiego...Same lampki nocne również były w akcji ;)ale to nic nie dało.

      Usuń
  2. moja córka też się często budziła, ale wiedząc, że maluchy jedzą w nocy to po prostu ją karmiłam. Na szczęście pierś od razu ją usypiała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie mogłam karmić piersią. Jednak u nas głód nie był powodem jego częstych pobudek. Synek potrafił budzić się nawet co 15 minut!

      Usuń
  3. Świetny produkt, który pozwala na spokojny sen

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jeśli najmłodszy synek będzie spał niespokojnie, Małpka go uspokoi. Jest bardzo dyskretna. Starszy synek prawie przy niej zasnął ;)

      Usuń
  4. świetna sprawa taka małpka, na pewno sprawdzi się przy maluszku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy nadzieje, że nie będzie miał takich kłopotów ze snem, jak jego starszy brat. Ale jakby co, jesteśmy już przygotowani ;)

      Usuń
  5. Piękna lampka. U nas podobne urządzenie sprawdziło się znakomicie i było używane bardzo długo.

    OdpowiedzUsuń
  6. I już podchwytuję pomysł na prezent. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nasze noce z Tygrysem wyglądały podobnie. Nawet całkiem niedawno ratowaliśmy się maskotką uspokajaczem.

    OdpowiedzUsuń
  8. dobrze wiedzieć na przyszlość, że są takie pomocne gadżety! klaudia j

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja wiem, że to brzmi trochę jak fanatyzm bio eko sreko i nie wiem, jak będę miała własne dzieci, ale uważam, że do snu potrzeba jest cisza.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bardzo żałuję ze nie zakupilismy takiego urządzenia. Mój syn bardzo zle sypia, a szum z brzucha napewno zdazyal już zapomnieć. Przy kolejnym dziecku planuje używania podobnego gadżetu od samego początku

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz