"Wilcze sekrety", Przemysław Kawecki

 Mazury odwiedziłam raz, ale kto wie, może jeszcze kiedyś tam wrócę. Tymczasem ostatnio miałam możliwość wrócić do tego niezwykłego regionu na stronach książki Przemysława Kaweckiego pt. „Wilcze sekrety”, wydanej nakładem Wydawnictwa Esprit #współpracabarterowa


Byłam zaskoczona tym tytułem, ponieważ wydawnictwo kojarzy mi się przede wszystkim z książkami katolickimi dla dorosłych i dzieci, a tutaj otrzymujemy historię z pogranicza kryminału i thrillera, pełną tajemnic, zagadek i poszukiwania skarbu.
Fabuła rozgrywa się w dwóch przestrzeniach czasowych. W 2010 roku poznajemy Kubę, młodego studenta z Warszawy, który przyjeżdża na Mazury, aby rozwikłać zagadkę sięgającą końcówki II wojny światowej, lat 1944 i 1945. W centrum historii znajduje się tajemniczy skarb oraz wydarzenia, które miały rozegrać się w okolicach jeziora Omulew.
Kuba poznaje młodą dziewczynę pracującą w barze i razem próbują odkryć sekrety, które przez lata skrywały mazurskie lasy i jezioro. Co wydarzyło się tutaj pod koniec wojny? Co próbowano ukryć? I czy każda tajemnica powinna ujrzeć światło dzienne?
Bardzo podobał mi się wątek historyczny. Lubię sięgać po książki związane z II wojną światową, a tutaj dodatkowo mamy motyw poszukiwania skarbu, tajemniczych wydarzeń i odkrywania tego, co przez lata pozostawało ukryte. Nie zabrakło również wątku kryminalnego.
Przemysław Kawecki jest miłośnikiem historii, pasjonatem Mazur i twórcą kanału „Mazurskie Tajemnice”, na którym odkrywa nieznane historie regionu, zagadki z minionych czasów. Jego fascynację Mazurami bardzo dobrze czuć na kartach tej książki.


„Wilcze sekrety” polecam szczególnie tym, którzy lubią II wojnę światową, tajemnice, poszukiwanie skarbów oraz historie, w których przeszłość przeplata się ze współczesnością. Mazurskie lasy, jeziora i skrywane przez lata sekrety tworzą tutaj naprawdę ciekawy klimat. 


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Espirit  

Komentarze