"Mazurscy w podróży.Wydpa Tajemnic", Agnieszka Stelmaszyk

 Lubicie zwariowane książki o podróżach z rodzinką? Ja bardzo! Dlatego z całego serca mogę polecić serię Agnieszki Stelmaszyk "Mazurscy w podróży" od Wydawnictwa Wilga [#współpracabarterowa].

 To jedna z tych serii, które nie tylko bawią i wciągają, ale również przemycają mnóstwo ciekawostek o odwiedzanych miejscach.


Najnowszy, dziesiąty tom nosi tytuł "Mazurscy w podróży. Wyspa Tajemnic"Tym razem mama, tata, Jędrek, jego kuzynka Marcela oraz niezastąpiona Bunia wyruszają na Bornholm. Już podczas podróży promem Jędrek zauważa tajemniczą grupę brodatych i wąsatych mężczyzn. Przypadkiem podsłuchuje też fragment ich rozmowy. Później okazuje się, że ci sami mężczyźni co chwilę pojawiają się na ich drodze podczas zwiedzania wyspy.



Jakby tego było mało, Jędrek znajduje tajemniczy klucz i starą mapę. Zaczyna się zastanawiać, do czego mogą prowadzić te niezwykłe znaleziska. W tym samym czasie Mazurscy aktywnie odkrywają uroki Bornholmu. Zwiedzają wyspę, jeżdżą na rowerach, nurkują, poznają lokalne legendy, zabytki i niezwykłą architekturę.


Bardzo lubię postać Buni. To babcia pełna energii, ciekawa świata i zawsze gotowa na kolejne przygody. Nie narzeka na bóle ani zmęczenie, bo zwyczajnie nie ma na to czasu. Co chwilę gdzieś znika i prowadzi własne śledztwo dotyczące tajemniczej kobiety. Tymczasem Jędrek i Marcela wpadają na trop legendarnego skarbu. Sytuacja robi się jeszcze bardziej zagadkowa, gdy okazuje się, że turyści, którzy wcześniej mieszkali w wynajmowanym przez nich domu, zniknęli w bardzo tajemniczych okolicznościach. Mazurscy muszą rozwiązać wiele zagadek, odkryć prawdę i zapobiec najgorszemu.



Ogromnym atutem książki są przezabawne ilustracje autorstwa Anny Oparkowskiej oraz liczne ciekawostki o Bornholmie. Po każdym rozdziale znajdziemy prawdziwe zdjęcia i interesujące informacje o wyspie. Dowiemy się między innymi, że piasek z bornholmskich plaż jest tak drobny i delikatny, że dawniej wykorzystywano go do wypełniania klepsydr. 



Na wyspie znajduje się także wiele pól golfowych, a dzięki niemal śródziemnomorskiemu klimatowi latem doskonale rosną tam figi. Mazurscy odwiedzają również Rønne, stolicę Bornholmu, gdzie poznają historię miasta założonego w 1327 roku przez niemieckich kupców hanzeatyckich. Nie zabraknie także wizyt przy charakterystycznych okrągłych kościołach i wielu innych niezwykłych zabytkach.


To książka, którą czyta się z ogromnym zainteresowaniem. Akcja jest wartka, cały czas coś się dzieje, dialogi są naturalne i pełne humoru, a bohaterowie zostali świetnie wykreowani. Bardzo lubię całą rodzinę Mazurskich i z przyjemnością towarzyszę im w kolejnych podróżach.


To idealna seria na wakacje i świetny pomysł na prezent dla młodych czytelników. Książka została wydana w twardej oprawie, dzięki czemu prezentuje się naprawdę pięknie na półce. Gorąco polecam!🙂



Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Wilga 

Komentarze