Z jaką książką zaczęliście nowy tydzień? ❤️
Ja sięgnęłam po „Cudowne manowce” Agnieszki Olejnik Wydawnictwa Harde #współpracabarterowa i muszę przyznać, że ta historia naprawdę mnie poruszyła. To jedna z tych książek, które czyta się z ogromną przyjemnością, ale po zamknięciu ostatniej strony jeszcze długo o nich się myśli.
Historia opowiada o czterech przyjaciółkach: Jagnie, Tamarze, Lidce i Karolinie, których los połączył jeszcze na studiach. Wydawało im się, że wiedzą o sobie wszystko, jednak życie pokazało, że nawet najbliższym nie zawsze mówimy całą prawdę. Spotykają się ponownie w bardzo smutnych okolicznościach- na pogrzebie Karoliny, która przegrała walkę z chorobą. Dopiero wtedy odkrywają, jak wiele spraw i tajemnic skrywała przed nimi ich przyjaciółka.
Spełniając jej ostatnią wolę, wyruszają na pielgrzymkę portugalskim szlakiem św. Jakuba. Ta podróż staje się dla nich czymś znacznie więcej niż zwykłą pielgrzymką. To droga pełna emocji, trudnych rozmów, bolesnych wspomnień i odkrywania prawdy zarówno o sobie nawzajem, jak i o samych sobie. Każda z nich niesie własny bagaż doświadczeń, z którym w końcu musi się zmierzyć.
Bardzo lubię książki, które oprócz ciekawej fabuły zostawiają czytelnika z refleksją. A tutaj takich momentów nie brakowało. To opowieść o przyjaźni, przebaczeniu, stracie, odwadze i o tym, że czasem trzeba przejść naprawdę długą drogę, żeby odnaleźć siebie.
Ta książka przypomina, jak ważne jest, by nie tłumić swoich emocji, rozmawiać z bliskimi i nie bać się prosić o pomoc. Pokazuje też, że nigdy nie jest za późno, by spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy i coś w nim zmienić.
To była piękna, mądra i bardzo wzruszająca historia. Taka, która chwyta za serce i zostaje w nim na długo. Jestem pewna, że jeszcze kiedyś do niej wrócę.
Jeśli lubicie powieści pełne emocji, życiowych refleksji i bohaterek, w których łatwo odnaleźć cząstkę siebie, to z całego serca Wam ją polecam. ❤️
Znacie twórczość Agnieszki Olejnik? A może macie w planach „Cudowne manowce”?
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Harde

Komentarze
Prześlij komentarz