„Gra w bierki” to drugi tom sagi rodzinnej Hanny Cygler Wydawnictwa LUNA [współpracabarterowa], w którym autorka kontynuuje opowieść losów rodzeństwa Duszów.
Elżbieta, Irena, Gabriela oraz ich bracia – Rysiek i Marian – wkraczają w dorosłość, mierząc się z pierwszymi poważnymi wyborami, marzeniami i rozczarowaniami. Akcja powieści rozpoczyna się w 1952 roku i rozgrywa się głównie w Łebie, Gdańsku i Warszawie, w realiach trudnej, powojennej Polski i narastającego socjalizmu.
Tytułowa gra w bierki staje się wyraźną metaforą życia bohaterów. Tak jak w tej grze trzeba zachować ostrożność i rozwagę, by nie rozsypać patyczków, tak i oni muszą podejmować decyzje, których konsekwencje mogą okazać się bardzo dalekosiężne. Jedno nieostrożne posunięcie może zburzyć kruchą równowagę.
Najstarsza z rodzeństwa, Elżbieta, uchodzi za najbardziej rozsądną i odpowiedzialną. To ona często służy rodzeństwu radą i wsparciem. Jest ukochaną córką ojca i marzy o studiach medycznych. Wciąż nosi w sercu stratę ukochanego Kazika, choć o jej względy stara się Artur – lekarz, z którym ostatecznie się pobiera. Czy jednak ten związek okaże się dobrym wyborem? Czy przeszłość nie położy się cieniem na ich małżeństwie?
Irena mieszka z dwójką dzieci i ciężko chorym mężem u jego rodziców. Relacje z teściową są trudne i pełne napięć. Irena wiele poświęca, odkładając własne ambicje edukacyjne, choć marzyła o dalszej nauce – szczególnie że była bardzo uzdolniona z chemii. Jest osobą obowiązkową, zawsze stawiającą innych ponad siebie, a jej codzienność staje się coraz trudniejsza wraz z postępem choroby męża...
Najbardziej przebojową z sióstr jest Gabriela – wolny duch, pełen energii i pasji. Doskonale radzi sobie w sporcie, jednak doświadcza w szkole molest*wania ze strony trenera, co zmusza ją do rezygnacji z kariery sportowej. Gabriela marzy o aktorstwie, a jej życie uczuciowe okazuje się pełne zawirowań i trudnych decyzji.
Rysiek, starszy z braci, to spokojny i ułożony młody mężczyzna, który marzy o karierze naukowej. Rozpoczyna studia, ale jego życie emocjonalne szybko zamienia się w prawdziwy rollercoaster – szczególnie za sprawą jednej kobiety, która mocno namiesza w jego uczuciach.
Najmłodszy Marian jest jeszcze dzieckiem, ale obserwujemy, jak stopniowo dorasta. To indywidualista, najlepiej czujący się sam ze sobą. Nauka nie przychodzi mu łatwo, za to jest niezwykle utalentowany muzycznie. Jego talent zostaje szybko dostrzeżony i pojawia się nawet szansa występów w zespole „Mazowsze”. Na drodze staje jednak matka, Celina, która nie do końca akceptuje tę ścieżkę. Czy muzyczna kariera Mariana rozwinie się, czy zostanie zduszona w zarodku?
Ogromnym atutem powieści jest to, że każdy z bohaterów jest inny, a jednocześnie łączy ich silna więź rodzinna. Autorka pozwala nam dobrze poznać ich myśli, emocje i motywacje. Nie ze wszystkimi wyborami bohaterów łatwo się zgodzić, ale realia tamtych czasów sprawiają, że stają się one zrozumiałe.
„Gra w bierki” to książka bardzo emocjonalna, wciągająca i świetnie napisana. Styl autorki jest prosty, klarowny, pozbawiony zbędnych opisów i pustych dialogów – rozmowy są naturalne, życiowe i znaczące. Lektura porusza, nie pozostawia obojętnym. Przeczytałam ją w zaledwie dwa dni i z niecierpliwością czekam na kolejny tom – „Wieczną huśtawkę”.
Z całego serca polecam nie tylko „Grę w bierki”, ale również pierwszy tom sagi – „Śladami fal”. To literatura, która zostaje z czytelnikiem na długo.
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu LUNA


Komentarze
Prześlij komentarz