ROALD DAHL W NOWEJ ODSŁONIE, Wyd. ZNAK EMOTIKON



 Są takie książki, do których po dłuższej przerwie chętnie wracam. Są takie, które uważane są za klasyki w danym gatunku literackim, które lubię i które wysoko cenię. Należą do nich zarówno publikacje dla starszych, jak i młodszych czytelników. W literaturze dziecięcej i młodzieżowej, takich klasycznych pozycji jest naprawdę dużo. Ja postanowiłam wrócić do kilkunastu tytułów, ktore czytałam w okresie mojego dzieciństwa i wczesnej młodości. Pragnę cofnąć się w te czytelniczą podróż z książkami, które powinien znać każdy-tak uważam! 🙂 

 Przygodę zaczynam z Roaldem Dahlem i jego trzema tytułami, które w najnowszej odsłonie ukazały się dzięki Wydawnictwu Znak Emotikon. Od razu przyznam się, że do tej pory znałam tylko jeden tytuł napisany jego piórem i jest to "Charlie i fabryka czekolady". Po raz pierwszy przeczytałam ją mając może 11-12 lat i byłam tą książką zafascynowana! Być może fakt, że uwielbiam czekoladę, miał tu tak kluczowe znaczenie. 😉 Książka mnie nieźle ubawiła, ale też w moim przekonaniu była bardzo pouczająca. Oprócz "Charliego i fabryki czekolady", przeczytałam niedawno inne tytuły autorstwa Roalda Dahla. Książki zostały pięknie wydane, zamknięte w twardej oprawie. Tekst jest tak ciekawie napisany, że połknęłam je w jeden dzień! Naprawdę czyta się je ekspresowo, dlatego płynnie przechodziłam z jednego tomiku do drugiego. Zaczęłam oczywiście od Fabryki czekolady. 😉

"Charlie i fabryka czekolady" (Klik)


Autor: Roald Dahl
Tłumaczenie: Magda Heydel
Ilustracje: Quentin Blake
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Oprawa: twarda
Strony: 256
Wiek: 8-12 lat

"Charlie i fabryka czekolady" to klasyk w literaturze dziecięcej. Miałam okazję obejrzeć zarówno ekranizację książki z Johny Deppem, jak i czytać książkę. Teraz, gdy czytałam ją po raz kolejny, przed oczami pojawiały mi się obrazy z filmu. Oczywiście w książkach są obecne ilustracje, natomiast są one czarno-białe. Moim zdaniem są one bardzo humorystyczne, choć z pewnością nie każdemu będą się podobać. Na pewno większość z Was zna "Charliego i Fabrykę Czekolady". Jednak jeśli jeszcze nie znacie tej książki, to już spieszę aby Wam o niej co nieco napisać. 🙂 


  Publikacja opowiada historię chłopca, tytułowego Charliego oraz niezwykłej przygody, jakiej doświadczył. Charlie Benet mieszkał wraz z rodzicami oraz dziadkami w niewielkiej chatce. Rodzina była dość uboga, często brakowało im pieniędzy. Prawie codziennie jedli kapuśniak, bo na więcej rarytasów nie mogli sobie pozwolić. Słodyczy w ich domu również nie było. Chłopiec dostawał tylko niewielką tabliczkę czekolady na swoje urodziny. Ciężko było tym bardziej, iż w pobliżu domu chłopca działała Fabryka Czekolady pana Willa Wonki, który był mistrzem w produkcji najlepszych słodyczy, które miały także niezwykle właściwości. Do fabryki nikt nie miał wstępu, aż pewnego dnia Willi Wonka ogłosił, iż bramy fabryki zostaną otwarte dla pięciorga dzieci. Ich nagrodą będzie dożywotni zapas słodyczy. 

Aby dostać się do fabryki, trzeba znaleźć w czekoladzie złoty kupon. Wieść o konkursie odbiegła szybko cały glob i wszyscy zaczęli wykupywać hurtowe ilości czekolady. Charlie również próbuje. Dziadek Joe oddaje chłopcu oszczędności na zakup czekolady. Niestety, w żadnej z nich nie ma kuponu. Pewnego dnia Charlie znajduje dolara, za który kupuje dwie tabliczki czekolady. Udaje się! Chłopiec znajduje kupon. Wraz z czwórką dzieci i towarzyszącym im dorosłym (z Chariem idzie dziadek Joe) przekracza bramę Fabryki. Jakie niespodzianki i niebezpieczeństwa czekają na zwiedzających? Jakie próby będą musieli przejść? Kim są pomocnicy i pracownicy Willa Wonki?


 Zwariowana, ale też bardzo pouczająca historia. W moim odczuciu była to opowieść o kochającej się rodzinie, wytrwałości, walce o marzenia. Była to także lekcja pokory dla niektórych bohaterów. Z przygody w fabryce, wielu z nich wyniesie cenną lekcję. Książka ukazuje błędy dorosłych, nieodpowiednie zachowania oraz nawyki dzieci (jak chociażby oglądanie bez przerwy telewizji i programów emanujących agresją, brak wyznaczania granic, kupowanie dziecku wszystko, na co tylko ma ono ochotę, rozpuszczanie go do granic możliwości), które nie tylko przeszkadzają innym, ale przede wszystkim szkodzą im samym.  

 Postać Charliego zupełnie temu zaprzecza. Zachowanie chłopca bardzo różni się od pozostałych dzieci, co również zauważa Willi Wonka. Mimo życia w biedzie, Charlie nie jest zachłanny, niczego nie wymusza, jest cierpliwy, odnosi się do innych z szacunkiem. Jest dobrze wychowany, szanuje swoich bliskich i kocha ich najmocniej na świecie. 


 Wspaniała książka nie tylko dla młodszych, ale i starszych czytelników. Ukazuje postawy rodzicielskie i sposoby wychowania  oraz ich konsekwencje, które mają odzwierciedlenie w dzieciach. Dla wielu przekaz może książki może być zastanawiający, a przytoczone postawy nawet nieodpowiednie (ba! Nawet antywychowawcze!). Jednak jeśli przyjrzymy się im bliżej, to przyznamy autorowi rację.

 Nie ważne sytuacja materialna, status. Wiele zależy od zachowania się i postawy jaką prezentujemy, kultury osobistej i dobrego wychowania. Nie wiem, czy w dzisiejszych czasach książka nie znalazłaby "wrogów", którzy na przekazane treści kręciliby nosem. Dla mnie była to dobra lektura, ukazująca to, jaki wpływ na dzieci mają rodzice, jakie wartości i morale im przekazują. Z przeczytanych trzech tytułów Roalda Dahla, właśnie "Charlie i fabryka czekolady" spodobała mi się najbardziej. Przeczytajcie i oceńcie książkę sami. Dla mnie była to doskonała przygoda czytelnicza!

"Charlie i wielką szklana winda" (Klik)


Autor: Roald Dahl
Tłumaczenie: Magda Heydel
Ilustracje: Quentin Blake
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Oprawa: twarda
Strony: 256 
Wiek: 8-12 lat

 To kontynuacja przygód Charliego Beneta. Chłopiec wraz z Willim Wonką wielką szklaną windą jedzie po członków swojej rodziny, którzy mają wraz z nim zamieszkać w fabryce czekolady. Droga do fabryki trochę się im wydłuży, ponieważ winda wybije się wysoko ponad kulę Ziemską. Bohaterów czeka niesamowita przygoda, ale też niemałe kłopoty. Czy uda im się cało wrócić na Ziemię?  



Kontynuacja "Charliego i fabryki czekolady" jest lekturą wartą przeczytania. Niesamowita fabuła, którą to podkręcają coraz to nowe wydarzenia sprawia, że od książki nie można się oderwać. Tutaj przygoda goni przygodę. Jest zabawnie, ale nie zabraknie też ważnych wniosków, które wyciągnie każda postać. Szczególnie babcia Georginia wyniesie z tej wyprawy pewną naukę.  Przy tej książce nie da sie zachować powagi. Będziecie wybuchać śmiechem co chwilę.  Jakie przygody czekają na bohaterów w kosmosie? Polecam Wam lekturę!




"Państwo Burakowie i inne historie" (Klik)


Autor: Roald Dahl
Tłumaczenie: Katarzyna Szczepańska-Kowalczuk
Ilustracje: Quentin Blake
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Oprawa: twarda
Strony: 176 
Wiek: 8-12 lat
 Tutaj znajdziemy dwa opowiadania, nie pozbawione humoru, ale i refleksji. Takie połączenie to już chyba znaki rozpoznawcze twórczości Roalda Dahla. Bardzo mi się to podoba, ponieważ między wierszami z pozoru zabawnej treści, możemy wyciągnąć naukę z pewnych postaw, jakie prezentują bohaterowie. Historię te mogą wydarzyć się w prawdziwym życiu, dlatego niech nie zdziwi nikogo fakt, że wybierając pewien model zachowania, człowieka mogą spotkać poważne konsekwencje lub miła nagroda. Tak było w przypadku bohaterów dwóch opowiadań zapisanych w "Państwo Burakowie i inne historie".  


 "Państwo Burakowie" otwiera niniejsze opowiadanie. Burakowie to małżeństwo...no cóż...w mojej opinii dość obrzydliwe, źle i zepsute. Bez szacunku do siebie (wzajemnie częstują siebie naprawdę głupimi żartami i docinkami) i innych, nikt ich nie lubi, są gburowaci, zaniedbani i sieją postrach. Pan Burak w klatce trzyma cztery małpy, które tresuje. W pobliżu domu państwa Buraków rośnie Wielkie Suche Drzewo. Burak w każdą środę smaruje je klejem Mocołapem i w taki sposób łapie ptaki, z których Burakowa przyrządza tartę. Nie nacieszs się jednak długo, ponieważ małpki wspólnie z ptakami szykują na nich słodką zemstę...



 Kolejnym opowiadaniem jest "Ukli Fla". Poznamy tutaj historię pana Żwawika, do szaleństwa zakochanego w swojej sąsiadce, która mieszka piętro niżej, pani Sreberko. Sąsiadka ma ukochanego żółwia, Alfika, o którego dba z wielką starannością. Niestety martwi się, ponieważ zwierzątko wcale nie przybiera na wadze. Pan Żwawik, aby pomóc sąsiadce i jednocześnie zdobyć jej względy, wpada na dość nietypowy pomysł. Jego plan wydaje się szalony, ale czy przyniesie sukces? Na początku tego opowiadania znajdziemy krótką notatkę od autorka, który opowiada o tym, iż dawniej hodowla żółwi i handel nimi był bardzo popularny.  Opowiadanie powstało właśnie w tych czasach. Jak wspomni, handel jest obecnie zakazany (i bardzo dobrze), ponieważ transport żółwi odbywał się w naprawdę okropnych warunkach, a wiele stworzeń nie przeżywało podróży. W niniejszym opowiadaniu żółwiki posłużyły panu Żwawikowi w zdobyciu ukochanej, natomiast od razu zaznaczę, że żadna krzywda im się nie stała i żadne zwierzę nie ucierpiało. 





  Roald Dahl posługuje się w swoich książkach specyficznym piórem. W jego dziełach nie brakuje sarkastycznego humoru, ale też wielu życiowych mądrości, z których czytelnik może wyciągnąć własne wnioski. Dla wielu dorosłych przedstawione w publikacjach postawy, mogą być zastanawiające lub nieakceptowane. W mojej opinii książki ukazują konsekwencje dokonywanych przez bohaterów wyborów. Za wyrządzone zło jest wymierzona nauczka. Autor ukazuje błędy wielu dorosłych, rodziców oraz to, do czego mogą one doprowadzić, jak destrukcyjny wpływ mają one później na zachowanie ich potomstwa. Myślę, że publikacje Roalda Dahla powinni przede wszystkim sięgnąć rodzice. Z pewnością wiele wyniosą z lektury. 

 Nie mogę też nie wspomnieć o szacie graficznej występującej w trzech prezentowanych przeze mnie tytułach. Ilustracje mają ciekawą kreskę, dość charakterystyczną dla artystycznej dłoni Quentina Blake'a. Jak napisałam wcześniej, nie każdemu mogą one przypaść do gustu. Moim zdaniem są zabawne, niektóre obrzydliwe (państwo Burakowie 😉), jednak fantastycznie obrazują tekst Dahla, idealnie z nim współgrają.

 A czy Wy znacie twórczość Roalda Dahla? Czytaliście już którąś z jego książek? Jeśli jesteście zainteresowani twórczością autora i jego książkami, koniecznie zajrzyjcie na stronę Wydawnictwa Znak Emotikon TUTAJ znajdziecie wiele ciekawych propozycji książkowych. 🙂

 Na koniec każdej książki znajdziemy wiele ciekawostek dotyczących samego autora: jego życia oraz pierwszych kroków w pisarstwie. Co ciekawe, Dahl pisał z błędami, ale nie przeszkodziło mu to w napisaniu scenariusza do filmu o przygodach Jamesa Bonda pt. "Żyje się tylko dwa razy". W szkole nie był prymusem, aopinie nauczycieli na jego temat wcale nie były dobre. Uważali go za lenia, bałaganiarza i niedouczonego ucznia, który nie potrafi poprawnie skonstruować zdania, ani dokładnie przelać na papier swoich myśli. Mnie styl Roalda Dahla przypadł do gustu. Świetnie bawiłam się z lekturą jego książek, wyniosłam też z nich wiele ciekawych nauk, przykrytych otoczkś doskonałego humoru. Sarkazm nie jest mu obcy, natomiast świetnie tutaj pasuje.

Za egzemplarze 
dziękuję Wydawnictwu Znak Emotikon



Komentarze

  1. Ja czytałam jak na razie z dziećmi tylko Fabrykę czekolady. Jest super, więc pewnie i u nas niedługo inne książki tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki Dahla są ponadczasowe. Ja uwielbiam Matyldę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam "Charlie i fabryka czekolady". Muszę kupić i przeczytać synkowi. Jestem przekonana, że i jemu się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli chodzi o książki tego autora, czytałam "Matyldę". Wspomnienia lektury mam bardzo przyjemne, więc pewnie i pozostałe tytuły by mi się spodobały.

    OdpowiedzUsuń
  5. Smutno mi to mówić, ale nie przeczytałam ani jednej książki tego autora. „Charliego i fabrykę czekolady” znam jedynie z ekranizacji, jednak od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy tego nie zmienić i nie sięgnąć po pierwowzór.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawe propozycje, ale mam wrażenie, że Syn nie jest jeszcze na nie gotowy. Muszą poczekać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne propozycje, nie słyszałam o nich wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne propozycje . Ja też mam kilka książek do których wracam po raz drugi

    OdpowiedzUsuń
  9. I jaki z tego morał? Nie trzeba być geniuszem, żeby zrobić coś, co będą czytać kolejne pokolenia. ;) A "Charliego i fabrykę czekolady" chętnie bym przeczytała, film z Johnnym uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Serię oczywiście kojarzę, ale jakoś nigdy nie było mi z nią po drodze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Często powtarzam moim uczniom, że nie muszą być najlepsi w szkole, żeby robić wielkie rzeczy w życiu. Teraz będę przytaczać też historię Roalda Dahla

    OdpowiedzUsuń
  12. My mamy bardzo podobne książki, ale innego autora i właśnie się zdziwiłam, bo nawet wydawnictwo inne, a oprawa graficzna identyczna prawie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Książki tego autora czytałam sama będąc nastolatką, więc chętnie sięgniemy po nie kiedy synek podrośnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy coś wiadomo o 3 tomie z cyklu Charliego - Charlie i Biały Dom? Gdzie dostać tą część :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz