- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Mamy jesień, a jak jesień, to wiadomo, kocyki, sweterki, bluzy i wszystko to, co sprawia, że w domu robi się jeszcze przytulniej. Ostatnio wyciągałam z szafy cieplejsze rzeczy, pochowałam letnie ubrania i przy okazji wzięłam się za pranie.
W ramach projektu TRND Polska #współpracareklamowa
testuję płyny marki Perwoll.
Są to:
- 1 płyn do płukania Perwoll Renew 7 Fresh Breeze;
- 1 płyn do płukania Perwoll Renew Floral Elixir
oraz dodatkowo żel Persil Uniwersal 22 WL.
Muszę przyznać, że jestem naprawdę bardzo zadowolona. Szczególnie upodobałam sobie Floral Elixir (delikatny zapach kwiatowy), chociaż mam też niebieski Fresh Breeze (świeży, owocowy, który powędruje do mojej mamy 😉). Do rzeczy białych i jasnych używam natomiast żelu Persil Universal.
Najbardziej zauważyłam różnicę przy moich bawełnianych bluzach, kocykach i ręcznikach. Wszystko po praniu jest takie mięciutkie, przyjemne w dotyku i pięknie pachnie. Uwielbiam potem otulić się takim świeżym kocykiem i usiąść z książką na kolanach. To są właśnie takie małe rzeczy, które jesienią sprawiają mi ogromną przyjemność.
Bardzo podobają mi się też zapachy tych płynów. Są delikatne, świeże i zdecydowanie nienachalne, a jednocześnie długo pozostają na ubraniach. Kiedy mam na sobie świeżo wypraną bluzę, to właściwie nie potrzebuję już żadnych perfum, bo wszystko pachnie po prostu świeżością.
Perwoll daje efekt odnowy tkanin i kolorów, a przy tym zapewnia kilka dodatkowych korzyści. Mamy m.in. ochronę koloru, intensywną świeżość, pielęgnację i miękkość włókien, redukcję zmechaceń oraz łatwiejsze prasowanie. Ja akurat prasuję bardzo rzadko, chyba że chodzi o koszule czy eleganckie spodnie, ale pozostałe funkcje zdecydowanie doceniam.
Bardzo fajne jest też to, że Perwoll można stosować z dowolnym detergentem. Płyn wlewamy do przegródki na płyn do płukania, dodajemy swój ulubiony detergent i pierzemy tak jak zawsze. Ja w przypadku bluz najczęściej wybieram program do bawełny. Płyn świetnie sprawdził mi się również przy ręcznikach. Po praniu są mięciutkie i przyjemne, a nie takie szorstkie, jak czasami zdarza się po zwykłym praniu.
Testowałam Perwoll Renew 7 Fresh Breeze, Perwoll Renew 7 Floral Elixir oraz żel Persil Universal 22 WL. I jeśli miałabym wskazać swojego faworyta, to zdecydowanie Floral Elixir. ❤️
Ogólnie jestem bardzo zadowolona z tego, jak moje ubrania, bluzy, kocyki czy ręczniki wyglądają i pachną po praniu. Lubię, kiedy rzeczy są miękkie, świeże, przyjemne w dotyku i wyglądają tak, jakby naprawdę dostały drugie życie.
Jeżeli tak jak ja lubicie miękkie ręczniki, przytulne kocyki i bluzy, które po praniu są świeże, pachnące i przyjemne w dotyku, to naprawdę warto je przetestować.
Wpis powstał w ramach współpracy reklamowej z TRND Polska
Komentarze




Przy ręcznikach najbardziej doceniam właśnie miękkość po praniu. Jeszcze nie miałam okazji przetestować tych produktow.
OdpowiedzUsuńLubię płyny, których zapach jest wyczuwalny po praniu, ale nie dominuje całego pomieszczenia. Ciekawi mnie efekt przy bawełnianych bluzach, szczególnie jeśli chodzi o ogranicznie zmechaceń.
OdpowiedzUsuń