Nasi chłopcy uwielbiają komiksy o Asteriksie i Obeliksie, przygodach tych niezłomnych Galów. Szczególnie upodobali sobie wydania w twardej oprawie. Najnowsza „Odyseja Asteriksa” (tom 26) [Wydawnictwo Egmont #współpracabarterowa] również ich zachwyciła.
Juliusz Cezar nie ustaje w swoich próbach podboju galijskiej wioski. Knuje kolejną intrygę i za namową Kajusa Upartusa wysyła do Galii druida szpiega, Zerozerosiódmiksa. Jego zadaniem jest poznanie tajemniczego składnika magicznego napoju, dzięki któremu Galowie są niepokonani.
Tymczasem druid Panoramiks odkrywa, że brakuje niezbędnego składnika magicznego napoju. Potrzebny jest olej skalny, czyli ropa naftowa. Asteriks i Obeliks wyruszają więc w niezwykłą podróż do Mezopotamii, aby go zdobyć. Czeka ich przeprawa przez pustynię, a na ich drodze staje nie kto inny, jak Zerozerosiódmiks, rzymski superagent.
Czy Galowie odkryją podstęp? I co wyniknie z tej pełnej przygód wyprawy? Jak zwykle lektura nie zawodzi. Rysunki zachwycają, humor dopisuje, a przygody Asteriksa i Obeliksa dostarczają mnóstwa dobrej zabawy.
„Odyseja Asteriksa” jest wyjątkowa również dlatego, że to solowy album Alberta Uderzo. Ilustrator stworzył go jako hołd dla swojego przyjaciela i współtwórcy serii, René Goscinnego. W historii pojawiają się nawiązania do jego żydowskiego pochodzenia, a Asteriks i Obeliks wyruszają aż na Bliski Wschód.
Oprócz samego komiksu ta seria wydań w twardej oprawie zawiera mnóstwo ciekawostek dotyczących genezy powstania poszczególnych historii, ich autorów, a także trochę historii i kontekstu kulturowego. Są tam również zdjęcia archiwalne oraz rysunki.
To prawdziwa gratka dla każdego fana Asteriksa i Obeliksa. My zdecydowanie polecamy z całego serca.❤️
Za egzemplarz dziękujemy Wydawnictwu Egmont








Komentarze
Prześlij komentarz