"Kozłówka" (tom 2) "Nie taki był plan!", Paulina Wysocka-Morawiec

 „Nie taki był plan!” Pauliny Wysockiej-Morawiec, drugi tom serii „Kozłówka” od Wydawnictwa Replika #współpracabarterowa, to książka, do której naprawdę przyjemnie było mi wrócić. Piękna okładka kryje wciągającą, pełną humoru historię, w której nie brakuje też rodzinnego ciepła i życiowych prawd.


Ponownie zaglądamy do Kozłówki i rodziny Koziołów. Krystyna, sołtyska, po tym, jak jej znajoma padła ofiarą oszustwa „na wnuczka”, postanawia edukować mieszkańców i uchronić ich przed podobnymi sytuacjami. Jej mąż Kazik nadal ma swoje sekrety w piwnicy, gdzie pędzi bimber i przygotowuje różne nalewki.
Przyglądamy się również Pawłowi i Gosi, którzy po ślubie mierzą się z codziennością małżeńskiego życia. Gosia zaczyna dostrzegać w swoim mężu cechy, których wcześniej nie zauważała. Krystyna natomiast coraz mocniej czuje instynkt babci i próbuje na swój sposób wpłynąć na syna i synową.
Dużo miejsca poświęcono tym razem Mirce, najstarszej córce Koziołów. To kobieta, która zdecydowanie nie da sobie dmuchać w kaszę. Wokół niej kręci się Stasiek, młodszy od niej o cztery lata, który wyraźnie stracił dla niej głowę. Mirka jednak wciąż nie potrafi zdecydować, czego właściwie chce. Oczywiście Krystyna nie byłaby sobą, gdyby nie spróbowała trochę pomóc tej dwójce, a jej pomysły prowadzą do naprawdę zabawnych sytuacji.

Bardzo podobały mi się relacje rodzinne pokazane w tej historii. Koziołowie potrafią się ze sobą droczyć, kłócić i wtrącać w swoje życie, ale kiedy przychodzi co do czego, zawsze mogą na siebie liczyć. I właśnie to jest w tej serii wyjątkowe. Pokazuje, że rodzina, ze wszystkimi swoimi wadami i zaletami, może być ogromną siłą.

Przez tę książkę po prostu płynęłam. Było dużo humoru, zabawnych dialogów, rodzinnych perypetii, ale również tematów, które są bardzo bliskie codziennemu życiu.
Jestem już bardzo ciekawa kolejnego tomu i mam nadzieję, że pojawi się szybko, bo zdecydowanie nie mam jeszcze ochoty rozstawać się z mieszkańcami Kozłówki.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Replika 

Komentarze