"Bluey. Papugowanie"

Bluey. Jedni lubią, drudzy nie. 😉 U nas z Bluey jest trochę tak, że wszystko zależy od odcinka czy książki. Mamy w domu kilka książek z tej serii i jedne podobają nam się bardziej, inne mniej, głównie ze względu na tematykę i niektóre zachowania bohaterów. Czasami też nie do końca zgadzamy się z tym, jak rodzice reagują na zachowanie dzieci.



W najnowszej książeczce,"Bluey. Papugowanie" [Wydawnictwo HarperKids #współpracabarterowa] Bluey cały dzień papuguje tatę i naśladuje wszystko, co on robi. Podczas zabawy, pod drzewkiem znajdują w trawie chorą papużkę. Zabierają ją do kliniki weterynaryjnej, ale niestety ptaszek umiera. Bluey jest smutna, jednak po powrocie do domu chce bawić się z Bingo w „papużkę”. Siostry odtwarzają całą sytuację: że papużka jest ranna, jadą z nią do weterynarza itd.

I tutaj mam trochę mieszane uczucia. 🤔 Z jednej strony można powiedzieć, że historia miała pokazać temat straty, smutku i może nauczyć dzieci współczucia. Z drugiej, zabrakło mi właśnie tego spokojnego wyjaśnienia, czym jest śmi*rć i co możemy czuć, kiedy ktoś umiera. W zabawie Bluey potraktowała całą sytuację trochę jak żart, przez co odebrałam to bardziej jako odtwarzanie wydarzeń niż rzeczywistą rozmowę o emocjach.


Nie spodobał mi się też moment zabawy, w którym tata mówi, że Bluey daje sobie mocne klapsy podczas zabawy w papużkę i jest zdziwiony, że one nie naśladuje tego (dawania sobie mocnego klapsa). To akurat zdecydowanie nie jest coś, co chciałabym, żeby moje dzieci brały za element zabawy czy naśladowania.



Nie twierdzę, że ta książka jest „zła”. Po prostu nie każda historia z Bluey trafia do nas tak samo. Ta akurat zostawiła mnie z większym niedosytem niż zachwytem. Myślę, że przy takim temacie można było zrobić naprawdę fajną, ciepłą opowieść o stracie, empatii i przeżywaniu emocji, a tutaj czegoś mi zabrakło. 

Dlatego zawsze zachęcam, żeby zanim podsuniemy dziecku nową książkę, najpierw sami ją przeczytamy. ❤️ Nie po to, żeby od razu oceniać ją jako dobrą czy złą, ale żeby wiedzieć, jakie treści, zachowania i emocje pojawiają się w historii i zdecydować, czy akurat w tym momencie są odpowiednie dla naszego dziecka. Bo to, co dla jednego dziecka będzie świetną okazją do rozmowy, dla innego może być po prostu niezrozumiałe albo niepotrzebne.




Za egzemplarz dziękujemy Wydawnictwu HarperKids 


Komentarze