"Bluey. Papugowanie"

"Nie odpuszczę ci aż do śmierci", Olga Rudnicka

 To moje pierwsze spotkanie z twórczością Olgi Rudnickiej i już wiem, że zdecydowanie nie ostatnie. Po tej książce "Nie odpuszczę ci aż do śmierci" [Wydawnictwo Prószynski i S-ka #współpracabarterowa] jestem bardzo ciekawa pozostałych powieści autorki, bo jeśli wszystkie są tak zabawne i pełne zwrotów akcji, to chyba szykuje mi się niezły czytelniczy maraton.😉

Adam Śmietana i Elwira Kurzajka to para szaleńczo w sobie zakochanych, którzy planują wspólną przyszłość. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie…mamusia Adama. Podczas pierwszego spotkania z rodziną jego szwagierka Justyna podchodzi do Elwiry i mówi tylko jedno: „Uciekaaaj”. No cóż… trudno o bardziej wymowną rekomendację przyszłej teściowej.😉

Elwira jednak nie zamierza tak łatwo się poddać. Tym bardziej że ma u boku trzy przyjaciółki: Kasię, Beatę i Baśkę. Każda z nich jest inna, ale razem tworzą ekipę, na którą można liczyć. A sama Elwira? Choć drobna, okazuje się naprawdę godną przeciwniczką dla swojej teściowej. Pracuje w banku, stawia na niezależność, również tę finansową, myśli o swojej przyszłości i nawet zadbała o intercyzę.

Teściowa natomiast… cóż, lubi wiedzieć najlepiej. Wtrąca się w życie syna, pomaga mu w domowych obowiązkach.
A Adam? To typowy maminsynek. Skrzętnie ukrywa przed Elwirą, że jego kulinarno-porządkowe talenty są w dużej mierze zasługą mamusi. I tutaj zaczyna się prawdziwy rollercoaster rodzinnych intryg... Czy Adam w końcu odetnie pępowinę? Czy stanie po stronie żony i postawi mamusi granice? A może jednak do końca będzie tańczył tak, jak mu zagra mamusia? Tego Wam już nie zdradzę. 😉

Czytając tę książkę, miałam ogromne skojarzenia z filmem "Sposób na teściową” z Jennifer Lopez i Jane Fondą. Jeśli znacie i lubicie tę komedię, to myślę, że ta historia może przypaść Wam do gustu. Mamy tutaj podobny klimat: teściowa kontra przyszła synowa, małżeńskie przepychanki, intrygi, utarczki słowne, absurdalne sytuacje i mnóstwo zabawnych dialogów. 😂

A tych dialogów i cytatów naprawdę warto wypatrywać, bo nie raz naprawdę  parsknęłam śmiechem podczas czytania. Książkę pochłonęłam właściwie jednym tchem, a postawa Elwiry bardzo mi zaimponowała. Oj, ta kobitka zdecydowanie nie da sobie wejść na głowę!

No i ta okładka. Garnek w kształcie domu, mieszadło i wszystko, co aż się z niego wylewa. Czy może być lepsza metafora teściowej, która nieustannie miesza w życiu młodego małżeństwa?😂

Jeśli macie ochotę na lekką, zabawną i bardzo życiową komedię obyczajową, pełną intryg, rodzinnych przepychanek i bohaterów, którzy potrafią nieźle namieszać, koniecznie sięgnijcie po „Nie odpuszczę ci aż do śmierci” Olgi Rudnickiej. U mnie było dużo śmiechu i zdecydowanie za mało chęci, żeby tę książkę odkładać.😄


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Prószynski i S-ka 

Komentarze

  1. Brzmi ciekawie mogłabym przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapisuję sobie ten tytuł. Przyda mi się jakaś zabawna książka na wieczór.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam jeszcze twórczości Olgi Rudnickiej, ale ta książka mnie zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz