"W cztery strony szczęścia", Agnieszka Krawczyk

Niedawno sięgnęłam po najnowszą powieść Agnieszki Krawczyk i muszę przyznać, że była to bardzo przyjemna czytelnicza podróż. To książka, która wciąga już od pierwszych stron, szczególnie jeśli tak jak ja lubicie tajemnice z przeszłości, rodzinne sekrety, niezwykłe przedmioty i historie ludzi, którzy są z nimi związani.


 

Akcja powieści pt. "W cztery strony szczęścia" Wydawnictwa Literackie #współpracabarterowa rozgrywa się w Krakowie, mieście, które miałam okazję odwiedzić rok temu i które całkowicie mnie oczarowało. Tym bardziej z przyjemnością wróciłam tam za sprawą tej historii.

Poznajemy braci Marcela i Nikodema, prowadzących podcast poświęcony tajemnicom Krakowa. Opowiadają o zaginięciach, niewyjaśnionych wydarzeniach i mrocznych legendach miasta. Kiedy jednak ich dotychczasowa współpraca kończy się problemami i groźbą procesu sądowego, muszą znaleźć nowy temat, który pozwoli im uratować swoją działalność.

W tym samym czasie Sandra zabiera swoją przyjaciółkę Ninę na targ staroci. Tam kupuje dla niej niewielką szkatułkę, w której znajduje się stary pierścionek z wygrawerowanym napisem „Na zawsze ty”. Odkrycie to staje się początkiem fascynującego śledztwa. Przyjaciółki próbują ustalić, do kogo należał pierścionek i jaka historia kryje się za tym tajemniczym przedmiotem.

Losy bohaterów stopniowo zaczynają się ze sobą splatać. Ważną rolę odgrywa również bibliotekarka Jola, która pomaga w poszukiwaniach, dostarczając cennych informacji i ciekawostek. Nina natomiast próbuje odnaleźć się po bolesnym rozstaniu z Mateuszem, który ją zdradził i układa sobie życie u boku innej kobiety. Sytuacja dodatkowo się komplikuje, gdy odkrywa, że spodziewa się dziecka i musi podjąć trudną decyzję, czy powiedzieć o tym byłemu partnerowi.

Jaką tajemnicę skrywa szkatułka? Do kogo należał pierścionek i czy uda się odnaleźć jego właściciela? Tego oczywiście nie zdradzę. Mogę jedynie powiedzieć, że autorka przygotowała dla czytelników bardzo interesującą i pełną emocji historię.

Książkę czytało mi się niezwykle lekko i przyjemnie. Dialogi są naturalne, akcja płynie sprawnie, a autorka nie przytłacza nadmiarem opisów. Oprócz intrygującej zagadki otrzymujemy także opowieść o codziennych problemach, relacjach, rozczarowaniach i nadziei na nowy początek. Dzięki temu bohaterowie wydają się bardzo autentyczni i łatwo się z nimi utożsamić.

Bardzo spodobał mi się styl pisarki oraz sposób, w jaki połączyła wątek obyczajowy z tajemnicą sięgającą przeszłości. Dodatkowym atutem są zamieszczone na końcu książki ciekawostki o Krakowie i ulubionych miejscach bohaterów, które jeszcze bardziej budują klimat tej opowieści.


To ciepła, angażująca i pełna emocji powieść, idealna na kilka spokojnych wieczorów. Serdecznie ją polecam. A do tego wszystkiego ma przepiękną okładkę, która od razu przyciąga wzrok. ❤️

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Literackie 


Komentarze