Czy lubicie powieści z historią w tle, przenoszące czytelnika do minionych epok, w których można niemal zobaczyć ulice pełne dorożek, kobiety w pięknych sukniach i dystyngowanych mężczyzn we frakach? Ja uwielbiam takie klimaty i właśnie dlatego sięgnęłam po książkę "Serce bez posagu", pierwszy tom serii "Pożegnania i powroty" autorstwa Magdaleny Buraczewskiej-Świątek, wydanej przez Wydawnictwo Replika #współpracabarterowa.
To powieść, która zachwyca już samym wydaniem. Piękne barwione brzegi i staranna oprawa sprawiają, że jest to prawdziwa ozdoba biblioteczki. Po książki tej autorki sięgam w ciemno, bo wiem, że czeka mnie satysfakcjonująca lektura. Tym razem również się nie zawiodłam.
Akcja rozgrywa się w Warszawie jesienią 1878 roku, w czasach zaboru rosyjskiego. Poznajemy rodzinę Zawadzkich: matkę Helenę oraz jej trzy córki, Klarę, Rozalię i Stefanię. Po śmierci ojca, lekarza, który pozostawił po sobie długi, kobiety zmuszone są wynajmować mieszkania w swojej kamienicy, aby poprawić sytuację finansową.
Główną bohaterką jest Klara, nauczycielka języka francuskiego na pensji dla dziewcząt. To kobieta inteligentna i ambitna, która nocami, pod męskim pseudonimem K.Z., publikuje odważne recenzje literackie. Jej teksty zyskują uznanie, między innymi Juliana Korzyńskiego, cenionego bywalca salonów i znawcy literatury. Klara darzy go skrytym uczuciem, choć początkowo nie chce się do tego przyznać nawet przed samą sobą. Jej siostry jednak szybko dostrzegają prawdę.
Sytuacja komplikuje się, gdy matka otrzymuje list z Krakowa. Zmarły wuj Antoni zapisuje im majątek pod warunkiem, że jedna z sióstr poślubi adwokata Aleksandra Wolskiego, którego traktował jak syna. Dla rodziny to ogromna szansa, jednak Klara nie chce opuszczać Warszawy ani rezygnować ze swojej pracy i niezależności.
Powieść porusza wiele ważnych tematów. To opowieść o marzeniach, dumie i walce z niesprawiedliwymi stereotypami. Autorka pokazuje, że kobiety mają ambicje, pragnienia i intelekt, który nie ustępuje mężczyznom. Klara jest bohaterką wyprzedzającą swoją epokę, dla której samorealizacja jest równie ważna jak miłość.
Na szczególną uwagę zasługuje także ciekawy zabieg literacki, jakim jest wprowadzenie postaci znanych z powieści "Lalka" Bolesława Prusa, takich jak Izabela Łęcka i Stanisław Wokulski. To interesujące nawiązanie dodaje historii dodatkowej głębi i klimatu.
Książkę czyta się niezwykle szybko. Fabuła wciąga, bohaterowie są świetnie wykreowani, a narracja pozbawiona zbędnych opisów i dialogów.
Wszystko to sprawia, że bez trudu można wyobrazić sobie tę historię jako scenariusz filmowy. Podczas lektury zaznaczyłam wiele cytatów, które skłaniają do refleksji i zostają w pamięci na dłużej. To piękna, poruszająca powieść, do której z pewnością będę wracać myślami.
Z niecierpliwością czekam na kolejne tomy serii i podejrzewam, że będą one poświęcone losom pozostałych sióstr. Dla mnie to zdecydowanie jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w kwietniu, i z przyjemnością będę polecać ją dalej.
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Replika

Komentarze
Prześlij komentarz