"Basia. Wielka Księga Przygod", część 6, Zofia Stanecka

 "Basia. Wielka Księga Przygód", Część 6 autorstwa Zofii Staneckiej z ilustracjami Marianny Oklejak [ współpraca barterowa z Wydawnictwem HarperKids] to kolejny znakomity zbiór opowiadań o rezolutnej dziewczynce, którą dzieci tak chętnie obdarzają sympatią. Ta seria od lat zachwyca naturalnością, mądrością i ciepłem – i nie inaczej jest tym razem.



W najnowszym tomie Basia wraz z czytelnikiem poznaje temat stawiania granic. Już od samego rana wszystko idzie „pod górkę”: tata się spóźnia, mama jest zestresowana, a młodszy brat płacze. W przedszkolu sytuacja również robi się trudna – Basia chce skorzystać z toalety, ale nie czuje się komfortowo, wiedząc, że ktoś jest w środku. 


To prowadzi do przykrej wpadki. Wtedy niezastąpiona pani Marta spokojnie i cierpliwie tłumaczy dziewczynce, co się wydarzyło i jak ważne są granice – również te, które dotyczą prywatności. Późniejsza rozmowa z całą grupą pomaga dzieciom zrozumieć, że mają prawo do własnych uczuć i decyzji.



Kolejne opowiadanie dotyczy Antka – najlepszego przyjaciela Janka. Chłopiec wraca ze szkoły zdenerwowany po niezbyt miłej sytuacji z nauczycielką i oznajmia, że nie chce już tam chodzić. Basia i Janek przypadkowo podsłuchują rozmowę dorosłych o możliwej zmianie szkoły, dzięki czemu zyskujemy poruszającą historię o dziecięcych emocjach i decyzjach dorosłych.



W zbiorze znajdziemy też opowieść o nocowance u Anielki i Tity’ego – pełną beztroskiej zabawy i dziecięcej ekscytacji. Kolejna historia zabiera czytelnika do Krakowa. Gdy rodzice wyjeżdżają na krótki urlop, wujek i babcia opiekują się dziećmi. Wujek zabiera ich na wycieczkę po Wawelu, do Skarbca Królewskiego i na arrasy, a także do kina i Królewskiego Ogrodu, gdzie Basia spotyka wiewiórki, pawie i tajemnicze lwy.


Seria o Basi niezmiennie zachwyca autentycznością. Traktuje dzieci z uważnością, szacunkiem i zrozumieniem, a trudne tematy przedstawia w sposób prosty, łagodny i bardzo przystępny. To jedna z tych książek, które nie tylko bawią, ale również uczą – i to w sposób absolutnie naturalny.


Ilustracje Marianny Oklejak jak zawsze dodają całości wyjątkowego uroku. Jej charakterystyczna, ciepła i humorystyczna kreska doskonale współgra z tekstem, tworząc pełną życia i emocji opowieść.



Od lat śledzę przygody Basi, odkąd moi synowie byli mali, i jeszcze nigdy się nie zawiodłam. To seria, którą warto mieć w domu i którą śmiało można polecić także do pracy w przedszkolu.

Jeśli szukacie książki, która mądrze, ciepło i blisko dzieci opowiada o codziennych emocjach i wyzwaniach – koniecznie sięgnijcie po najnowszą część przygód Basi.



Za egzemplarz dziękujemy Wydawnictwu HarperKids 

Komentarze