sobota, 29 kwietnia 2017

"Jak się rodzą dzieci", Maria Teresa Zannin, Wydawnictwo Bernardinum


"Mamo, tato, a skąd się biorą dzieci?" Czy już z ust Waszych pociech padło to pytanie? U nas jeszcze nie i narazie się na to  nie zapowiada, jednak jest ono nieuniknione. To pewne. Jak udało Wam się wybrnąć z tego hmmm... kłopotliwego/ wstydliwego/ niezręcznego pytania? A może dopiero Was to czeka? Niektórzy rodzice zwalają wszystko na bociany. Inni mają gotową, wyuczoną historyjkę o pszczółkach. Jeszcze inni są wręcz doświadczonymi ogrodnikami, bo znajdują dzieci w kapuście :)


  Okej, a tak na poważnie, myślę, że dziecku należy powiedzieć... prawdę. Oczywiście należy ją dozować i dostpsować do stopnia rozwoju i rozumowania pociechy. Takoe jest moje zdanie.

  Dla tych, co mają dylemat, jak wytłumaczyć dziecku "te sprawy", z pomocą przychodzi książka od Wydawnictwa Bernardinum. Książeczka  pt. "Jak się rodzą dzieci" Marty Teresy Zannin, jest tu niezastąpioną podpowiedzią.  Pomaga wytłumaczyć cud poczęcia dziecka. Na język polski przełożyła ją Wiesława Dzieża.

 Na pewno zdążyliście zauważyć, jak cenię Wydawnictwa, których książki zawierają bliskie mi zainteresowania czy wartości. Takie właśnie lektury zapewnia nam Bernardinum. Ta książka taka jest, ponieważ porusza ważną kwestię edukacji seksualnej.   Język jest prosty, a tekst napisany dużą czcionką, idealną dla początkującego czytelnika.
  W rozmowie z dzieckiem, posłużą proste i zrozumiałe zdania, a także delikatna, subtelna wręcz szata graficzna, w której dominującymi kolorami jest zieleń i niebieski. Osobiście książka kojarzy mi się z zilustrowaną baśnią :)

 Nie ma tu specjalnie medycznej terminologii, pomijając fizjologiczne nazwy jajeczek i plemników. Natomiast uwagę zwraca się na wzajemną miłość rodziców, radosne oczekiwanie narodziń maleństwa, któremu już nadano imię. Co oznacza, że człowiekiem jest się już od momentu poczęcia.





  W mojej opinii jest to bardzo wartościowa książka. Ja na pewno będę się nią posiłkować gdy synek zada mi to ważne pytanie.

 Jeśli szukacie takiej książkowej pomocy, dostosowanej do małego odbiorcy, polecam właśnie "Jak się rodzą dzieci".


Za książeczkę dziękuję

12 komentarzy:

  1. Bardzo interesująca książka - myślę, że może pomóc w trudnych rozmowach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na szczescie u nas jeszcze dlugo do takich rozmów:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie w rodzinie pojawił się maluszek. Córka jest na etapie noszenia lali pod bluzka i rodzenia dzidziusia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne ilustracje, wartościowa propozycja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak i bardzo pomocna. Trudne tematy mogą okazać się wcale nie takie skomplikowane :)

      Usuń
  5. Bedzie przydatna w trudnych rozmowach ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Skąd się biorą dzieci?" - "Idź do taty niech Ci powie" - "Idź do mamy niech Ci powie" - najgorsza technika jaką mogą zastosować rodzice. Warto jest się przygotować na te oczywiste pytania, które zadaje większość dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto aby oboje rodziców przygotowało się na tę rozmowę. Książka może pomóc i podpowiedzieć np. jakich słów użyć.

      Usuń