środa, 26 kwietnia 2017

"Berek Literek, czyli psoty od A do Z", Agnieszka Frączek, Wydawnoctwo AWM

Wyglądałam tego kuriera, wyglądałam, i oto przybył! Ów człek zjawił się z brunatną paczką, z wyczekiwanymi przeze mnie książkami! Dziś zapraszam na recenzję jednej z nich...

  Mam przed sobą "Berek Literek, czyli psoty od A do Z". Jest to książka autorstwa   pani Agnieszki Frączek, wydana przez Wydawnictwo AWM.


    Już sam format książki jest zaskakujący. Jest duży, wręcz albumowy, do tego w twardej oprawie, ale to dobrze! Z taką książką można usadowić się w fotelu i wraz z dzieckiem przewracać stronice, czytać tekst i podziwiać ilustracje, jakbyśmy oglądali zdjęcia w rodzinnym albumie. Takie mam skojarzenie :)

 Sama okładka jest dość interesująca. Jednak gdy otworzyłam książkę i ją pobieżnie przejrzałam, moją uwagę zwróciła niezwykła szata graficzna pani Iwony Całej. Mamy tu pięknie zilustrowaną treść naszej czytanki. Obrazki są kolorowe i wesołe. Pani Iwono, spisała się Pani! :)


 Kolejną rzeczą, jest rzucająca się w oczy duża czcionka. Dzięki niej tekst jest czytelny i przejrzysty.


 Tekst jest niesamowity! Autorka czuje, że rymuje i rymuje dobrze! Na wielu z czytanek łamałam sobie język, ale wszystko napisane jest w tak pogodny i  wesoły sposób, że po pierwsze: fajnie i szybko się to czytało, a po drugie: sprawiło frajdę i miałam niesamowity ubaw :) No bo sami popatrzcie:

Dla litery "F":

"Fanaberie

Ale fajnie! Jest afera!
Flaming przyszedł do fryzjera!

- Chciałbym zmienić kolor piórek.
Te są jakieś szaro - bure...

Fryzjer spojrzał: - Tak... faktycznie.

Flaming na to: - Fantastycznie!
Więc i pióra pan fryzuje!
Wyjdzie pięknie, już to czuję!
Tu frędzelek, a tam falka
i fikuśnych loczków parka,
a ten kolor (fe! fatalny!)
zastąpimy mniej banalnym.
Wszak wybieram się na ferie! (...)


  To tylko przykład, tego, co czeka nas na każdej stronie "Berka literek". Idealna gimnastyka języka, czyż nie? :)


 



   Autorka nie pominęła żadnej literki. Każda ma swoje "5 minut", czyli tekst, w którym występuje najwięcej słów z tą literą właśnie. :)

" Hula -hop
w kółko hula i wiruje,
hasa, hyca, podskakuje,
wciąż się kręci i obraca...
Taka praca!

Hiena Henia od niechcenia 
w Chełmie hełmy z pchłą wymienia."





    Książka łączy w sobie zabawę z nauką, a więc przyjemne z pożytecznym. Myślę, że każde dziecko (ale nie tylko) polubi tę książkę :) Antosia bez reszty wciągnęły kolorowe obrazki :)



Dzieci poznają literki w przyjemny i łatwy w odbiorze sposób. Rymowany tekst szybko wpada w ucho i łatwo daje się zapamiętać. Powiększają również swój zasób słów o nowe wyrazy. Idealna, gdy naukę liter chcemy wprowadzić już w domu.

 Wspaniała zabawa słowna gwarantowana!







   Ciekawy format, w jakim książka została wydana, to dla mnie miłe zaskoczenie. Spodziewałam się mniejszej książki, a tu taka niespodzianka. Książka idealnie sprawdzi się jako prezent i będzie wyglądała imponująco w dziecięcej biblioteczce. Na pewno, dzięki swoim rozmiarom, będzie się wyróżniać na tle innych :)


Polecam serdecznie!


 Książkę do recenzji przekazało Wydawnictwo

AWM 



8 komentarzy:

  1. Wspaniała ksiazka mojego ulubionego wydawnictwa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka ma coś w sobie, Młody non stop ogląda książkę i chodzi z nią pod pachą.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. :) tak, a ta jest szczególnie wyjątkowa :)

      Usuń
  3. Rewelacja! Jeśli spotkam tę książkę na swojej drodze, na pewno zakupię, moja mała uwielbia literki i myślę, że bardzo by jej się spodobała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubi to na pewno. A dla Was to będzie świetna zabawa. Życzę udanych połamańców językowych :)

      Usuń