środa, 14 lutego 2018

Książka na Walentynki... "Czas ukradziony" - recenzja książki Chloe Duval


Ostatnio znalazłam trochę więcej czasu na czytanie "swoich" książek. Wyruszyłam więc do osiedlowej biblioteki. Książki z mojej biblioteczki przeczytałam już co do jednej. W bibliotece wybrałam kilka ciekawych tytułów. Jednym z nich była książka, która zwróciła moją uwagę ciekawą okładką i interesującym opisem. Niezbyt obszerna, pomyślałam, że sprawdzi się idealnie jako wieczorny czasoumilacz. 

Moje recenzje stanowią głównie książki dla dzieci, jednak sama bardzo lubię książki dla siebie. Z nimi mogę się odprężyć, inne dają mi porządnego kopa, znowu są też takie, które trzymają mnie w napięciu do ostatniej strony. Dosłownie wciskają mnie w fotel, a ja wręcz obgryzam paznokcie, tak fabuła mnie wkręca! Czy tu było podobnie?

Autorką książki jest Chloe Duval, natomiast na język polski tekst przełożyła Krystyna Szeżyńska - Maćkowiak. Publikacja ukazała się nakładem Wydawnictwa Pruszyński i S-ka

Bohaterką książki jest Flavie Richalet, dwudziestodziewięcioletnia nauczycielka historii i geografii w gimnazjum, w bretońskim miasteczku Karouac. Jest tu bardzo szczęśliwa, odnajduje spokój, stabilizację, prawdziwą przyjaźń. Jej drugą pasją jest pisanie romansów, które z chęcią czytają i oceniają jej przyjaciółki: Victoire, Cecile, Berenice oraz Angelique. Dziewczyny spotykają się od czasu do czasu. Rozmawiają, szydełkują przy pysznej kawie i ciasteczkach :) 

Flavie ma za sobą kilka związków, jednak "ten jedyny" jak dotąd się nie pojawił. Oczywiście marzy jej się prawdziwa miłość, chociażby taka, której doświadczają jej książkowi bohaterowie...

Pewnego dnia w skrzynce na listy, wśród swojej korespondencji, znajduje bardzo stary, pożółkły już list. jak się okazuje, jest on zaadresowany do Amelie,  kobiety, która dawniej mieszkała w domu, w którym obecnie mieszka Flavie. Po chwili wahania młoda kobieta zagląda do środka. Okazuje się, że jest to list miłośny tajemniczego E. do swojej ukochanej, Amelie. Kim jest nadawca? Czy młoda kobieta wiedziała o liście? 

Flavie, zaintrygowana listem, postanawia odszukać mężczyznę, poznać kim jest. Chce również dowiedzieć się, czy udało mu się spotkać z ukochaną, czy są razem? Sprawa wydaje się trudna, ponieważ na liście widnieje data 12 września 1971 roku! Od nadania listu minęło ponad 43 lata, przecież od tego czasu wiele mogło się zmienić. Czy w ogóle oboje żyją? A może był to tylko flirt, letnia przygoda, o której dawno zapomnieli?  Jednak młoda nauczycielka historii, postanawia rozwikłać zagadkę tych dwojga ludzi. W końcu sama pisze romanse. Może na podstawie tej historii stworzy własną powieść, którą uda się wydać? Flavie postanowienia zmienia w czyn i zaczyna poszukiwania... Nawet nie zdaje sobie sprawy, jak to śledztwo wpłynie na jej prywatne życie oraz uczucia...

Książka okazała się miłą, lekką lekturą, jednak... bardzo przewidywalną. Po przeczytaniu kilku rozdziałów, domyślałam się, jak będzie wyglądał koniec, kto będzie z kim, czy rozdzielona sprzed ponad czterdziestu lat para na nowo połączy swoje losy itd. Niemniej książkę czytało się dobrze i bardzo szybko. Ciepła, pełna nadziei oraz sile prawdziwej miłości, z wzruszającym pięknym finałem. :) 

Lektura w sam raz na Walentynki. Polecam :)

8 komentarzy:

  1. Rzeczywiście z opisu w sam raz na dzisiaj:-) Od czasu do czasu lubie taką książkę wieć jak będzie w bibliotece to nie odrzucę z marszu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miła i lekka książka, myślę, że powinna Ci się spodobać :)

      Usuń
  2. Zgodzę, się że pozycja idealnie pasuje do dzisiejszego dnia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tym bardziej, że mamy szczęśliwy happy end 😉😊

      Usuń
  3. Szkoda że tak szybko można domyśleć się zakończenia ale ogólnie czasem lubię przeczytać tego typu lekką lekturę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że historia by Ci się spodobała.Jest lekka ale początki są tajemnicze i fajne jest to zgadywanie co będzie i czy na pewno skończy się tak, jak obstawiamy 😊

      Usuń
  4. Super propozycja na taki dzień jak był wczoraj.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam nawet autorki, ale lubie książki tego wydawnictwa :)

    OdpowiedzUsuń

Najpiękniejsze rymowanki o zwierzętach dla dzieci - "Rymowane zwierzątkowo wiejskie", Wyd. AWM

Chyba nie ma takiej osoby, która nie znałaby przynajmniej jednej rymowanki. Część możemy pamiętać z czasów własnego dzieciństwa, innych...