środa, 19 lipca 2017

TABLICA DOBREGO ZACHOWANIA JAKO POMOC WYCHOWAWCZA - TAK czy NIE?


 Na początek pytanie do rodziców, wychowawców, a może i do nauczycieli: W jaki sposób motywujecie dzieci do dobrego zachowywania się? Bo wiadomo, że nie wszystkie dzieci to przysłowiowe "aniołki". Czasami trzeba im pomóc, choć często, nie wiemy, jak to zrobić. Bardzo chciałabym poznać Wasze sposoby w komentarzach.

A czy znacie taką pomoc motywacyjną jaką jest  Tablica Dobrego Zachowania? Ja ten wariant pamiętam z praktyk studenckich. Panie w przedszkolu na  dużym brystolu rysowały tabelę, w której zapisywały imiona dzieci, dni tygodnia oraz przykłady dobrego zachowania. Pod koniec zajęć wszyscy siadaliśmy w kółku i rozmawialiśmy, jak minął dzień w przedszkolu oraz jak zachowywały się dzieci. W pustych miejscach przy imieniu malucha przyklejaliśmy naklejki z wesołą buzią (gdy dziecko było grzeczne) lub smutną (gdy rozrabiało). Pod koniec tygodnia sumowaliśmy liczbę uśmiechów (starałyśmy się skupiać na lepszym zachowaniu) i  gdy ta liczba przeważała nad "smutaskami", dziecko dostawało jakiś drobiazg (naklejkę, lizaka, wychodziliśmy do parku). To działało na nie bardzo motywująco i sprawiało, że były grzeczne. Wielu rodziców było zaskoczonych zmianami w zachowaniu swoich pociech i przejęli tę metodę wprowadzając ją w swoich domach, modyfikując w różny sposób. Z przeprowadzonych rozmów, bardzo sobie tę pomoc chwalili :)

Wtedy pomyślałam, że i ja, gdy będę miała swoje dzieciaczki, wprowadzę podobną metodę (gdy będę miała problem z konkretnym zachowaniem lub gdy będę próbowała nauczyć malucha pewnych czynności) :-)

 No i nadeszła wiekopomna chwila! :) Planowałam wykonać samodzielnie taką tablicę, ale że ostatnio nie mam zbyt wiele czasu na takie rzeczy, zdecydowałam się więc na gotową Tablicę Dobrego Zachowania, która jest nowością u Alexander Toys. Tablica ta jest zapakowana w folię. Jest dość spora, sztywna i bardzo kolorowa, z takim letnim akcentem. Jej powierzchnia jest śliska i łatwo zmywalna. Do tablicy mamy dołączony pisak z magnesem oraz sznureczek. Możemy go z łatwością przymocować na lodówce :) A zapiski bardzo łatwo i szybko możemy zetrzeć dołączoną do pisaka gąbeczką. Ponadto tablica jest pokryta magnetyczną warstwą, dzięki czemu można ją przyczepić do metalowej powierzchni. Ja wykorzystałam dołączony do zestawu sznureczek i nasza tablica wisi na ścianie :)


 

Zabawa z tablicą polega na tym, aby codziennie zaznaczać na niej zachowanie (postępy) dziecka. Na jej odwrocie mamy zapisaną instrukcję, jak jej używać w praktyce :)

 Zastosowanie tej pomocy wychowawczej, najlepiej "wcielić w życie" od poniedziałku. Dzień wcześniej wspólnie z pociechą możemy uzupełnić pola, czyli wpisać imię dziecka, w zielone pola z zadaniami wpisać własne zadania, np. "chętnie chodzę do przedszkola", a w puste możemy wpisać chociażby "bawię się grzecznie z rodzeństwem". Na dole pod tabelą, mamy wypunktowane miejsce na liczbę punktów oraz napisanie nagrody za zdobycie tych punktów. W tym celu sumujemy wynik z całego tygodnia. Później możemy porozmawiać o tym, które zachowania są godne pochwały, a nad którymi warto jeszcze "popracować". Każdemu zdarza się gorszy dzień, więc i dziecko jednego dnia może go mieć. Wtedy warto doszukać się czegoś pozytywnego w jego zachowaniu.

Oceniać zachowania możemy w wymyślony przez siebie sposób. Dobre zachowanie (postęp) może być uśmiechem, słoneczkiem (nasza opcja), kwiatuszkiem, tęczą, znakiem plus. Natomiast złe zachowanie możemy zobrazować smutną minką, chmurką (u nas  :-) ), minusem. Skupiamy się na dobrych zachowaniach, dlatego je punktujemy: 1 pozytywny znaczek = 1pkt. Jeśli dziecko zbierze określoną liczbę punktów, otrzymuje ustaloną nagrodę. Punktować możemy właśnie postępy, czyli np. słoneczkiem, gdy mamy sukces ze zrobieniem siusiu do nocnika :)

Najważniejsza rzecz - zawsze dotrzymujmy słowa! Jeśli dziecko mimo dobrego zachowania nie otrzyma nagrody, taka metoda nie będzie miała sensu. Ona jest po to, aby dziecko motywować, chwalić i doceniać za to, że było grzeczne. Inaczej dziecko będzie czuło się oszukane i będzie zawiedzione. Pamiętajmy, że nagrodą nie musi być jakaś rzecz, zabawka czy słodycz. Nagrodą może być chociażby wspólny spacer z rodzicami, wyjazd do wesołego miasteczka, czy wyjście razem do kina. Czas spędzony z rodzicami jest również cenny dla dziecka. Gdy mu go odmówimy, będzie mu bardzo przykro, prawda?

Myślę, że taka tablica jest odpowiednia dla dzieci już od 3 roku życia.
My tablicy używamy jako sposobu na opanowanie i naukę pewnych czynności, chociażby pożegnania się z pieluszką :) oraz typowych nawyków, jak mycie rąk przed i po posiłku

W pierwszym polu:  "Samodzielnie się ubieram", dopisałam słowo "CHĘTNIE", co oznacza, że młody nie marudzi przy tej czynności. Na samodzielne ubieranie się jest jeszcze za mały, choć przyznam, że próby samodzielności jak najbardziej trwają! :) 

Zaznaczałam na niej słoneczka, a czasem i chmurki (słoneczka przeważają, więc idzie nam coraz lepiej). Pokazywałam synkowi nasz wynik i razem biliśmy brawo :) Dzięki temu codzienne rytuały stały się u nas przyjemnością, a synek wszystko chętnie robi, bo wiele już rozumie.To również radość dla mnie, ponieważ dzięki takiej rozpisce mam wgląd na to, jak idą u nas postępy np. w kwestii odpieluchowania właśnie :)


 Dla mnie jest to bardzo fajny sposób i ułatwienie. Myślę, że taka forma oceny zachowania czy postępów może pomóc zrozumieć dziecku, że warto dobrze się zachowywać, ponieważ to przynosi owoce. Chodzi o to (to jest moje zdanie), aby dziecko wiedziało, że nie zawsze wszystko dostajemy, bo chcemy, bo coś nam się spodoba i już teraz musimy to mieć. Jeśli chce, np. jakąś fajną zabawkę, to trzeba na nią zasłużyć (chodzi mi o rzeczy materialne, uwagę i zainteresowanie rodzica dziecko powinno mieć cały czas) chociażby dobrym zachowaniem. Natomiast złe zachowanie skutkuje brakiem nagrody, jednak...

Jestem świadoma tego, że taki sposób może nie do końca przekonywać rodziców. Motywacja do dobrego zachowania w zamian za otrzymanie nagrody może spowodować to, iż dziecko będzie się dobrze zachowywało tylko po to, aby ją otrzymać, w innym przypadku będzie niegrzeczne.  Uważam, że taka tablica na pewno fajnie sprawdzi się jeśli rodzic chce wyeliminować konkretne negatywne zachowanie dziecka, z którymi jest mu trudno sobie poradzić. Taka tablica to świetna pomoc, jednak nie zastąpi metod wychowawczych rodziców, które przecież nie opierają się na punktowaniu każdego zachowania. Warto o tym pamiętać :) Ja traktuję ją jako fajną zabawę, w której zaznaczamy nasze postępy i osiągnięcia.


A co Wy myślicie na temat takiej formy motywowania dziecka do dobrego zachowania?

Jeśli podoba Wam się taka tablica, szukajcie jej TUTAJ
lub w innych sklepach internetowych oraz dobrych sklepach z zabawkami. Dostępne są różne wzory.

U nas taka forma sprawdza się przy motywowaniu do nauki pewnych czynności, przypomnienia ich np. mycia zębów, dlatego polecam!
:)

Zaznaczam, że jest to MOJA OPINIA i rozumiem, że u jednych stosowanie takiej tablicy może się nie sprawdzić lub po prostu rodzice odnoszą się do niej krytycznie bądź stosują inne pomoce wychowawcze czy motywujące. I to jest jak najbardziej ok, dlatego w ewentualnych komentarzach proszę Was o opinie na temat tego typu sposobów motywacji, nie oceniajmy zaś swoich metod wychowawczych i nie krytykujmy ich!
Dziękuję!
:)



 Za naszą tablicę dziękuję:





10 komentarzy:

  1. Ani nie chwale ani nie neguje... A pizatym każdy wychowuje, chwali i nagradza wedle własnego uznania ;-). Swojego czasu też miałam zrobić coś takiego ale w końcu jakoś nie uczyniłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Każdy rodzic zna swoje dziecko najlepiej i najkepiej wie jakie metody wychowawcze "działają" na pociechę 😉

      Usuń
  2. Od dwóch lat mamy magnetyczną tablicę dobrego zachowania. Na poczatku bardzo interesowała dziewczynki, obecnie planuję ją zdjąć. Chyba już są na nią za duże ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na dłuższą metę może wydać się dzieciom nudna, tym bardziej starszym 😊

      Usuń
  3. kojarzy mi się z kolonijnym sprawdzaniem czystości w pokojach ;) jeśli działa to czemu nie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Che, che 😉Pamiętam 😊 to samo było w sprawdzaniu czystości w pokojach w internacie, w którym podczas nauki w szkole średniej 😉

      Usuń
  4. Nie lubię tablic do oceny zachowania, ale fajnie się sprawdzają kiedy trzeba sobie przypomnieć, co należy każdego dnia zrobić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas właśnie na tej zasadzie działa no i zaznaczamy na niej nasze postępy i osiągnięcia 😊

      Usuń
  5. my tablicy uzywamy od miesiaca, bardziej jako przypominajki i motywatora. narazie sie sprawdza, ale córka jest starsza, więc nasza tablica jest bardziej złożona. natomiast w tej chwili jest to wydrukowana kartka na ktorej rysyjemy lub naklejamy buźki. po tygodniu jest podsumowanie i córka dostaje jakis drobiazg. wielu wsrób moich znajmoych jest przeciwnikow takiej metody, natmiast zdązylam sie zorientowac ze córka tak jak ja - lubi miec wszytsko zaplanowane, rozpisane, ułozone. Ja sama korzystam z podobnej tablicy jesli chodzi o motywowanie sie do codziennej aktywnosci fizycznej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podobnie jak ja :) też zapisuję sobie w tabelce na kartce np.sprawy do załatwienia lub prace domowe. Kiedy coś uda mi się zrealizować, odhaczam kiedy nie- daję znak zapytania lub minusik. Ale ja z natury lubię być zorganizowana, ponieważ zdarza mi się zapominać o wielu rzeczach. A wizualizacjs takich zadań jest dla mnie dobrym rozwiązaniem.😉😊

      Usuń