środa, 5 lipca 2017

Gdzie się podział kapelusz Pani Wrony?


Dziś zapraszam na przyjemną lekturę od Wydawnictwa BIS, pt. "Kapelusz Pani Wrony", autorstwa Danuty Parlak. To bardzo pogodna książeczka, która zawiera w sobie cztery ciekawe i mądre opowiadania, których akcja toczy się w lesie, ogrodzie oraz na łące.

Bohaterką pierwszego z nich będzie Pani Wrona, której ktoś skradł jej piękny kapelusz. Pani Wrona nigdzie się bez niego nie ruszała, dlatego w lesie zapanowało wielkie poruszenie. Wszystcy szukają ulubionego nakrycia głowy Wrony. Uprowadzony! Porwany! Skradziony! Ale kto się odważył? Do akcji wkracza detektyw Niedźwiedź Barnaba z Agencji Detektywistycznej Barnaba i Spółka. Czy uda mu się odnaleźć zgubę? mamy tutaj jakże ciekawy wątek wręcz kryminalny!


Kolejne opowiadanie to historia zielonego stworka o imieniu Wystraszek. Jest on bardzo lękliwy. Pewnego dnia w lesie pojawi się Straszny Stwór. Czy Wystraszek uratuje przed nim dżdżownicę Magdę czy ucieknie schować się jak inne zwierzęta?

Następna opowieść będzie o...Niczym. Tak, do ogrodu przyjdzie Nic, które nie robi nic tylko psoci i zwierzętom robi wiele psikusów. Coś trzeba z tym zrobić, dlatego o pomoc zwierzęta proszą Szpaka Stacha, który już ma pewien plan...

Ostatnie opowiadanie jest według mnie najciekawsze i bardzo zabawne. Młody bocian Mikołaj, zakochał się...w żabce Izabeli, z którą planuje się ożenić. Jakże to tak? Bocian z żabą? Przecież bociany żaby jedzą? Rodzina bociana nie jest zadowolona i nie akceptuje tego związku. Tym bardziej, gdy młody bociek postanawia zostać wegetarianinem. To już szczyt! Czy dojdzie do ślubu? Co na to dalsza rodzina? Podpowiem tylko, że ta historyjka będzie miała zawrotne zakończenie i dość niespodziewane :) To musi być chyba prawdziwa miłość, skoro Mikołaj jest gotowy aż na takie poświęcenie, jak myślicie? :)

 Książeczka trafiła w moje gusta i myślę, że dzieciom również się spodoba. Piękne ilustracje Iwony Całej, na pewno zwrócą ich uwagę. Duża czcionka ułatwia czytanie tekstu, który to czyta się naprawdę przyjemnie, z uśmiechem na twarzy. Z bajek dziecko może wynieść wiele dobrego, np. to że trzeba pomagać innym i, choć czasem się boimy, to możemy dokonać wielkich rzeczy. Język, w jakim autorka opisała wszystkie historyjki jest czytelny i zrozumiały dla dzieci. Po każdej przeczytanej opowiastce, warto o niej porozmawiać z pociechą i wspólnie wyciągnąć z niej morał. Wszystko to zamknięte jest w pięknie ilustrowanej twardej oprawie. Historyjki sprawdzą się również idealnie jako czytanki przed snem.

Książka została wliczona w kanon lektur dla uczniów klas I-III.

Polecam serdecznie!



Książkę znajdziecie TUTAJ


Za egzemplarz do recenzji dziękuję


18 komentarzy:

  1. Fajna lektura pokaze siostrze napewno jej sie spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że opowiadania przypadną jej do gustu 😀

      Usuń
  2. Kurcze, aż znów chciałoby się być dzieckiem... ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Teraz książki są piękne.Ja czytałam kiedyś tylko lektury. Nie było takich fajnych książeczek. Przynajmniej nie było takiego wyboru.😊

      Usuń
  3. Podoba mi się, ze takie fajne książeczki są teraz lekturami. Ciekawa jestem co znajdę w kanonie, gdy moja córka pójdzie do szkoły i co w nim zostało z moich lektur ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już też o tym myślę. Wiele lektur poznikało, a na ich miejsce weszły nowe...

      Usuń
  4. Witam,
    zgodnie z zasadami "wpisy o blogu"- przeczytałam post i moje na gorąco wrażenia są takie:
    - wygląd postu jest mało czytelny (nie martw się bo też aktualnie uczę się edycji i ładnego eksponowania tekstu)
    - mało widoczne zdjęcia książeczki (musiałam otwierać każde zdjęcie aby zobaczyć szczegóły)
    - nie robiłabym justowania tekstu, pisałabym większą czcionką aby zwiększyć komfort czytania, pomyśl o śródtytułach aby graficznie uatrakcyjnić post);
    - przemyśl tytuł posta aby przyciągnął bardziej uwagę.
    Mam nadzieje że moją krytykę przyjmiesz jako dobrą radę, bo tak podeszłam do tego zadania.
    Trzymam kciuki za dalszą Twoją prace i życzę wszystkiego co najlepsze dla bloggera. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za info 😉 Zarówno na moim komputerze jak i telefonie wszystko wygląda ok. To, jak wygląda blog u kogoś to już nie moja wina, a przeglądarki, w której osoba otwiera mój wpis. 😉 Czcionką pisałam dużą, zdjęcia również z zaznaczoną obcją największego rozmiaru.Trudno mi powiedzieć z czego jak mam ustawić wszystko tak, aby każdy widział blog tak, jak ja.Hmm...🤔

      Usuń
  5. podobają mi się ilustrację, a że syn zaczyna przygodę ze szkołą może warto się nad nią pochylić?!?
    dziękuję za polecenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co. 😁 Myślę, że warto zainteresować się tą książeczką 😉

      Usuń
  6. No tego jeszcze nie czytałyśmy, więc czas nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Che, che, przeczytajcie przeczytajcie. Książeczka jest bardzo fajna i przyjazna dzieciom 😉

      Usuń
  7. Syn ma właśnie fazę na leśne opowieści, a ta książeczka wygląda zachęcająco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Czekają na Was wspanisłe przygody 😊

      Usuń
  8. Na ostatnim zdjęciu dojrzałam nawet fragment piosenki, którą śpiewam Tygrysowi. Dobrze wiedzieć, jakie książki są obecnie na liście lektur, choć pewnie do czasu, jak Synek wstąpi w szkolne mury mogą się zmienić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że sama się nad tym zastanawiałam? Czy mój synek będzie czytał "moje" lektury?😉😊

      Usuń