piątek, 2 czerwca 2017

"TEK. Nowoczesny Jaskiniowiec", Wyd. Kinderkulka


 Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami wrażeniami na temat książki, która zagościła u nas ostatnio dzięki Wydawnictwu Kinderkulka, a mianowicie "Tek. Nowoczesny jaskiniowiec". Jest to niezwykła książka i dość nietypowa, ponieważ swoim wyglądem przypomina... tablet! Już sam wygląd zachęca do zapoznania się z nią bliżej. Twarda, śliska oprawa, z okładką łudząco podobną do ekranu tego urządzenia, może nie jedną osobę zmylić. Tym bardziej, że na górze mamy znaki, jak w prawdziwym tablecie, tzn. znaczki pokazujące poziom baterii, zasięgu oraz połączenia z internetem. Urządzenie gotowe do działania, wystarczy nacisnąć guzik. Aby jednak uzyskać dostęp do książki, musimy wpisać prawidłowy kod. :)
 Autorem tej książki jest Patrick McDonnell, natomiast na język polski tekst przełożyła Grażyna Chamielec.

 Jest to niezwykle mądra, a przy tym przezabawna historia małego jaskiniowca troglodyty o imieniu Tek, który żył dawno, naprawdę dawno temu. Mieszkał wraz ze swoimi rodzicami w jaskini. Tek był bardzo podobny do swojego taty, ponieważ tak jak on, tak i mały jaskiniowiec nosił brodę. To może wydawać się dziwne, jednak w pradawnych czasach praktycznie wszystko było bardziej owłosione...
Jego tata był wynalazcą Internetu, natomiast nie bardzo wiedział jak stworzyć ogień. I właśnie przez ten Internet będzie cała afera. Dlaczego? Ponieważ przez niego, mały troglodyta nie wysuwał nosa poza swoją jaskinię. Całymi dniami i nocami grał na konsoli, telefonie lub tablecie. Zamiast zabaw z przyjaciółmi na świeżym powietrzu, wolał elektronikę. Bohater zapomina o prawdziwym REALNYM świecie. Tak mijają dni, potem lata. Tek przegapił nawet ewolucję, ominęła go też epoka lodowcowa. Nie dostrzegał niczego, nic innego go nie interesowało. Nie pamiętał nawet imion swoich dinozaurowych przyjaciół. A dla najlepszego kumpla, Rexa, to już w ogóle nie miał czasu. Nie zwracał na nikogo uwagi. Zignorował nawet Wielką Orkiestrę Jurajskiej Pomocy, wyobrażacie to sobie? Na nic prośby, groźby i starania. Małego jaskiniowca, nawet siłą nie dało się wyciągnąć z jaskini.
 

Pewnego dnia Wielki Wybuchacz, czyli miejscowy wulkan, wpadł na pewien pomysł. Zaparł się mocno i wybuchnął. Bateria na stronach naszego tabletu jest bliska wyczerpania, eksplozja wyrzuca Teka z jaskini z całym tym elektronicznym ekwipunkiem i... Tek całkowicie traci połączenie z siecią. Gdy budzi się po upadku, widzi zupełnie inny, nowy mu świat. Tyle tylko, że był to świat spoza jaskini. Powietrze było tu jakieś inne, ale takie rześkie, ciepłe od słońca. Na początku był zdezorientowany, lecz nagle... I w tym miejscu przerwę opowieść. Czy Tek odnajdzie się w prawdziwej rzeczywistości? Jak zareagują na niego przyjaciele, z którym wcześniej nie chciał się bawić? Czy życie poza jaskinią i elektroniką mu się spodoba, a może znajdzie sobie nową jaskinię, w której rozpocznie może z nową grą pierwszy level? Tego dowiecie się czytając ten niezwykły tablet... yyy... przepraszam, czytając tę  niezwykłą książkę rzecz jasna :)


Lektura w mojej opinii jest świetna. I piszę to wcale nie dlatego, że współpraca recenzencka i wypadałoby napisać "kilka" miłych słów itp., itd. Piszę tak, ponieważ to prawda.  Ta książka jest wartościowa, a ja wysoko cenię publikacje, które wnoszą do życia coś dobrego. Ilustracje są przezabawne. Książka podzielona jest na dwie części. Pierwsza, to życie Teka w świecie elektroniki, dlatego szata graficzna wygląda jak tablet we wnętrzu którego żyje mały jaskiniowiec. Druga część, to życie po wybuchu. Tutaj obrazki wyglądają jak w każdej książce. To, co mi się jeszcze podoba, to duża, pogrubiona czcionka, dzięki której tekst czyta się przyjemnie i szybko.

 Autor porusza tutaj bardzo ważny temat, a mianowicie uzależnienia dzieci od Internetu oraz sprzętów elektronicznych wszelakiej maści. Obecnie nie trudno zauważyć coraz młodsze dzieciaczki z tabletem czy telefonem w dłoni. Reklamy bombardują rodziców ofertami zakupów tabletów czy komórek z full wypasem dla swoich pociech, a bo to Dzień Dziecka, a to znowu Święta. Jednak czy to naprawdę jest gadżet niezbędny dla 3-4 latka, bo i u takich dzieci (serio!!!) widziałam telefon komórkowy czy tablet. Palce dłoni mają już tak wypracowane, przesuwając nimi po ekranie, jednak z utrzymaniem kredki lub nożyczek w dłoni mają już problem... To jest niepokojące i dobrze, że ktoś o tym pisze.

Książka jest strzałem w dziesiątkę. "Tek. Nowoczesny jaskiniowiec", to doskonała lektura dla dzieci, które trudno oderwać od laptopa, komórki czy tabletu. Pomoże im zrozumieć, że prawdziwy otaczający je świat jest piękniejszy i daje wiele PRAWDZIWYCH możliwości. 

 Nie zaszkodzi jednak, aby również rodzice do niej zajrzeli. Na pewno wyciągną z niej odpowiednie wnioski i refleksje. Może kilka razy zastanowią się i przemyślą chęć zakupu elektronicznego gadżetu?






Książka dostępna TUTAJ 

14 komentarzy:

  1. Lubię wartościowe treści i książki. Dużo czytamy. Taka lektura jest z pewnością wspaniałym uzupełnieniem dla rozmów z dzieckiem na trudne czasem tematy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również i tylko takie wybieram :) są świetną pomocą w rozmowach z dziećmi.

      Usuń
  2. "Przegapił ewolucję" haha :D Ale to świetnie uczy dzieci, że przez nowoczesną technologię, wiele nam wokół umyka spraw. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak było :D wiele mu umkneło niestety:)

      Usuń
  3. opis brzmi fajnie, zaintrygował mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, dzieje się w książeczce. Przesłanie też jak najbardziej mądre i ważne.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Pomysł na okładkę w formie tabletu jest genialny!

      Usuń
  5. Pomysłowe wydanie! Zaciekawiłaś mnie tym. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się. Książka jest naprawdę warta uwagi nie tylko ze względu na nietypową oprawę, ale z uwagi na ważną treść. To mądra ale i zabawna książka. Zapraszam do nas obserwacji i odwiedzin żeby być na bieżąco :)

      Usuń
  6. Rozbawiła mnie ta książka, a właściwie to co mogę tam znaleźć. Bo Tata wynalazł internet, ale nie wiedział jak zabrać się do ognia ;-) Ach współczesność...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dokładnie :) nie tylko to Coę w niej rozbawi :)

      Usuń
  7. wygląda naprawdę sympatycznie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) taka też jest :) Oprócz tego, ma mądre przesłanie.

      Usuń