poniedziałek, 26 czerwca 2017

Pieśń o Bernadetcie


Postać św. Bernadetty Soubirous, nie jest mi obca. W swoim życiu miałam już okazję przeczytać kilka artykułów i książek na jej temat, obejrzałam też wiele filmów o objawieniach w Lourdes, m.in. oparty na podstawie książki Franza Werfela "Pieśń o Bernadetcie" film o takim samym tytule, z 1943 roku. Dziś, dzięki uprzejmości Wydawnictwa Promic, o tej właśnie książce chciałabym Wam opowiedzieć. 
 Choć książka wydaje się obszerna, ma 692 strony, przeczytałam ją bardzo szybko. Cała lektura była przyjemna, aczkolwiek wywoływała u mnie wiele emocji. Jako osoba wierząca, tego typu literatura ma dla mnie ogromną wartość i duże znaczenie. Myślę jednak, że po książkę może sięgnąć każdy, choćby tylko po to,  aby poznać historię tej prostej dziewczynki, pochodzącej z ubogiej rodziny. Książka opowiada o życiu i widzeniach Bernadetty Soubirous, która w wieku czternastu lat, po raz pierwszy spotkała "Panią" w grocie Massabielle 1858 roku w Lourdes. 


  Tak to już bywa, że Pan Bóg wybiera ludzi prostych i ubogich jako tych, którzy mają być Jego głosem na Ziemi. Tak jest i w tym przypadku. Bernadetta była najstarszą córką Franciszka i Ludwiki Soubirous. Wraz z rodziną (miała jeszcze młodszą siostrę Marię oraz braci Jana i Justyna), mieszkała w nędznej, starej i wilgotnej celi. Bernadetta była bardzo chorowitym dzieckiem, cierpiała na astmę. Była prostą, wiejską dziewczynką, uważaną przez innych za leniwą i niemądrą. Choć nigdy od pracy się nie wykręcała. Była najsłabszą uczennicą w klasie. Nie wyróżniała się zbytnią pobożnością ani inteligencją. Miała problemy z nauką katechizmu, była jednak posłuszną dziewczynką. Mając czternaście lat, przygotowywała się do I Komunii Świętej.

 Gdy jej siostrą wraz z koleżanką Janką Abadie idą po chrust, Bernadetta wyrusza z nimi, jednak Maria z obawy o jej zdrowie, każe jej czekać na nie przy rzeczce. W pewnym momencie dziewczynka słyszy podmuch wiatru. Gdy spojrzała na topole, drzewa stały nieruchome, co wprawia ją w zdziwienie. Dopiero gdy patrzy w stronę groty, dostrzega białe światło, w którym ktoś stoi. To prześliczna Pani, jak ją będzie później nazywać. Przestraszona, wyciąga różaniec, który jest nieodzownym elementem każdej kobiety z Lourdes, symbolem pobożności. Nie może się jednak przeżegnać. Dopiero, gdy zrobi to Pani, wtedy Bernadetta powtórzy ten gest i zacznie się modlić na różańcu. Gdy siostra z koleżanką wracają z naręczem chrustu, zauważają Bernadettę klęczącą. Wygląda obco, jakby była pogrążona w transie. Młodsza siostra boi się, że Bernadetcie się coś stało. Kiedy później dziewczynka pyta je, czy widziały w grocie Panią, dziewczynki zaprzeczają. Wieczorem Maria opowiada matce o tym, co stało się przy grocie. Ta jest bardzo zła, ale i zmartwiona. Postanawia porozmawiać o tym z proboszczem, który na razie widzi w tym jakąś zabawę, nic poważnego. Bernadetta zacznie odwiedzać grotę codziennie i spotykać w niej piękną Panią, która pewnego dnia zwróci się do niej tymi słowami:

"Czy chcesz mi wyświadczyć tę dobroć (...) i przychodzić tu codziennie przez piętnaście dni?"

 Wieść o widzeniach Bernadetty w grocie szybko się rozniesie. Nie wszyscy będą zadowoleni, szczególnie przedstawiciele władz. Rodzice są zmartwieni, nie chcą aby chodziła do groty. Dziewczynka zacznie być prześladowana, wyśmiewana i poddawana przesłuchaniom. Będzie uznana za oszustkę. Inni będą próbowali zmanipulować jej odpowiedzi, jednak ona jest czujna i prostuje wszelkie przekręcone słowa.  Nigdy nie powie, że widziała Maryję. Mówi, że widziała piękną Panią w białym welonie i sukni przepasanej błękitnym paskiem, z bosymi stopami, na których spoczywały złote róże. Pani ta wyglądała na niewiele starszą od niej, około szesnasto -  siedemnastoletnią dziewczynę o podobnym jak Bernadetta wzroście. 

 Wielu jednak uwierzy i wraz z dziewczynką będzie modlić się przy grocie. Inni przyjdą z ciekawości i dla poniżenia Bernadetty. Zauważą jednak zmianę w dziewczynce. Na jej twarzy odmalują się wszystkie uczucia, jak gdyby naprawdę kogoś widziała i z kimś rozmawiała.
Pani poprzez Bernadettę, wzywa do modlitwy za grzeszników oraz pokuty...

 Nie chciałabym opowiadać całej książki, tylko stworzyć Wam zarys tej niezwykłej, pięknej historii.

 Trochę brakowało mi tutaj zdjęć samej Bernadetty. Dlatego w trakcie lektury, szukałam jej fotografii w internecie. Chciałam zobaczyć jak wyglądała nie tylko dziewczynka, później już siostra zakonna, ale ciekawa byłam samego Lourdes. Książka popchnęła mnie do tego, aby bardziej poznać całą historię tego objawienia i co było potem. Tym bardziej lekturę uważam za wyjątkową i wartą uwagi. Polecam!





Książka dostępna tutaj

Polecam również inne książki od Promic, szczególnie te, dla małych czytelników :) 



8 komentarzy:

  1. Strasznie zaluje ze brak mi czasu na czytanie. Tyle ciekawych tytulów ostatnio jest mi polecanych. Byc moze w wakacje uda mi sie nadrobic braki. Twoja ksiazke wpisuje na liste ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki abyś znalazła chwilę na wybraną lekturę 😉

      Usuń
  2. Czytam sporo zarówno sama jak i z dzieckiem. Tej pozycji nie znam ale zapisuję na listę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpisuję na listę książek oczekujących na przeczytanie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dłuższego czasu przymierzam się do tej książki, bo traktuje o mojej patronce z bierzmowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie już dłużej się nie zastanawiaj😉 Myślę, że książka Ci się naprawdę spodoba😊

      Usuń