czwartek, 15 czerwca 2017

"Duszan", A. Todorović, Wyd. TADAM


"Nazywam się Duszan. Jeśli czytasz te słowa, to znaczy, że otworzyłeś Kapsułę Czasu, którą zakopaliśmy razem z moim bratem Jankiem pod kasztanem , tuż za miodowym domem naszej babci."

 Takim wstępem wita nas książka Antoniny Todorović, pt. "Duszan", która ukazała się nakładem Wydawnictwa TADAM. Jest to niezwykła opowieść o dwóch braciach, Duszanie i Janku, którzy przyjechali z miasta do swojej babci na wakacje. Mieszkała ona w żółtym domku w Zalesiu w środku lasu. W domku babci panuje wielki chaos. W zlewie leżą brudne naczynia, a po domu biegają dzikie zwierzęta. Jakże różni się to od ich mieszkania w mieście w bloku, w którym sąsiad nie zna sąsiada. Na początku chłopcy czują się skrępowani, jednak szybko udaje im się polubić to miejsce. Babcia niczego na nich nie wymusza. Nie zmusza do posiłków, pozwala objadać się pączkami, po zabawie mogą położyć się brudni do łóżka oraz biegać po całym lesie. W tym miejscu wiedza chłopców jest bezwartościowa. Kiedy Duszan chwali się babci, że zna trzy języki obce, ta mówi mu, że nie zna tego najpotężniejszego, czyli języka zwierząt, których jest u niej pod dostatkiem. Są kury, koty, od czasu do czasu odwiedza ją dzik, jest też Czarny Wilk oraz osioł.

"Żeby się go nauczyć, musisz najpierw oswoić wilka, odnaleźć marzenia, wskoczyć w ogień, zgubić się i odnaleźć."

  Brzmi tajemniczo prawda? Babcia jest bardzo ciekawą osobowością. Chłopcy mają u niej dużo luzu, jest w stosunku do nich ciepła, ale jak mówi, choć bracia są na wakacjach, to muszą się również do czegoś przydać.  Przygotowuje różne ziołowe napary. Bije od niej pozytywna energia, jest dość specyficzna, jednak na pewno nie dziwna czy szalona. Wyróżnia się na tle innych babć. To fakt, jednak jest to pozytywna postać. Ja ją lubię :)


 Chłopcy bawią się świetnie. U babci jest zupełnie inaczej niż w domu. Tam, rodzice nie mają dla nich czasu, są ciągle zajęci swoimi sprawami. Tu są bardzo szczęśliwi, czują się swobodnie. Jeżdżą na ośle, wraz z zaprzyjaźnionym panem Śmiejko, opiekunem rannych zwierząt, budują domek z gliny i słomy. Jest to ich baza, do której znoszą leśne skarby, spędzają czas na zabawie oraz "niosą dobro ludzkości i zwierzęcości". Duszan zaczyna malować obrazki z wyobraźni, dla których babcia organizuje wernisaż i zaprasza gości. Chłopiec czuje się najszczęśliwszy na świecie, ponieważ do tej pory nie lubił malować, gdyż za każdym razem był krytykowany. 

 "Nie ma dobrych i złych prac, jeśli tylko są wytworem twojej wyobraźni. Masz widzieć rzeczy takimi, jakimi ci się wydają."

 Wkraczają również w świat magii, do którego nie mają wstępu dorośli (kąpią się w magicznym akwenie, o którym śnił, gdzie czas jakby staje w miejscu). Pewnego dnia chłopcy wpadają na pomysł, aby rozpalić na polanie ognisko. Niestety ogień szybko się rozprzestrzenia i zajmuje cały domek. Na szczęście, braciom nic poważnego się nie stało. Przyjeżdżają natomiast rodzice Duszana i Janka, którzy chcą chłopców zabrać. Między mamą a babcią dochodzi do niemiłej wymiany zdań, czego świadkiem jest starszy z braci. Słyszy, jak babcia wyrzuca mamie:

"Dzieci nie mogą żyć pod kloszem, to je zniszczy. Kiedy tu przyjechali, bali się czegokolwiek dotknąć, byli niepewni i nieszczęśliwi, nie umieli się bawić, wciąż walczyli ze sobą (...) To, czego doświadczyli jest wspaniałe (...).








  Chłopcy nie chcą wracać do miasta, dlatego postanawiają uciec... Jak skończy się opowieść? Jak długo nie będzie chłopców? Czy się odnajdą? Kogo spotkają na swojej drodze? Odpowiedzi szukajcie w "Duszanie".

  To wspaniała książka o dziecięcej fantazji oraz marzeniach. O tym, jak uwierzyć w siebie i swoje możliwości nawet wtedy, gdy inni nas krytykują. Tekst mieści się na 65-ciu stronach, jednak jest napisany tak pięknym i ciekawym językiem, że książkę czyta się bardzo szybko. 

 Na uwagę zasługują wyjątkowe ilustracje Doroty Wojciechowskiej, dzięki której cała książka nabiera magicznego, jakby baśniowego wyrazu. Miłym dodatkiem są również obramowania tekstu, z liści dębu, które zdobią niektóre strony. To bardzo ciekawa ozdoba w książce, w której dominującym kolorem jest zielony. Warto też wspomnieć, że niniejsza książka została nagrodzona w konkursie Wielokropek 2016. Myślę, że publikacja ta w pełni na nią zaslużyła. Na pewno oczaruje każde dziecko, które po nią sięgnie i nie tylko. No cóż, ja jak wiecie dzieckiem nie jestem, a książka skradla moje serce i zaspokoiła głód czytelniczy. Świetna książka na zbliżające się wakacje.


 Opowieść niezwykle mi się spodobała. Oprócz pięknie skomponowanej historii przygodowej i ilustracji, książka niesie ze sobą przesłanie zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Tak, myślę, dorośli, a w szczególności rodzice powinni ją przeczytać. Jest to lektura o dziecięcych marzeniach, fantazji oraz pragnieniach. Jak często rodzicom zdarza się narzucać pociechom swoje niespełnione marzenia bądź plany? Ile razy dziecko wykazywało jakiś talent czy zainteresowanie, które nam wydało się "dziecinne", bezsensowne czy niewykonalne? Bo my wiemy lepiej co jest dobre, właściwe, bo należy trzymać się ram, które wytyczyliśmy? Od tego jest dzieciństwo, aby było beztroską zabawą, aby mogło być później wspaniałym wspomnieniem. Każde dziecko potrzebuje takiego akwenu, do którego wskoczy, w którym nie liczy się czas tylko szczęście i niczym nie ograniczona zabawa. Dziecięca wyobraźnia ma wielką moc... nie niszczmy jej... A może sami cofnijmy się do czasu swoich dziecięcych lat? Na pewno każde z nas przeżyło jakąś niesamowitą przygodę. Poszperajmy w pamięci i wyłapmy te chwile.. 

Książkę jak najbardziej polecam!

 Znajdziecie ją na stronie Wydawnictwa TADAM tutaj

Zajrzyjcie również na Facebooka Wydawcy
tu

Za swój egzemplarz serdecznie dziękuję TADAM i życzę więcej tak wspaniałych książek!



4 komentarze:

  1. Zapowiada się ciekawie, babcia lubiąca zioła, las, magia...., fajnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babcia to fantastyczna postać! Z miejsca ją polubiłam :)

      Usuń
  2. Piękna, magiczna książka! Och, sama bym przeczytała! I te szczegółowe ilustracje... mmm <3

    OdpowiedzUsuń