niedziela, 14 maja 2017

"Gnaj do celu w PRL-u!" Wspaniała gra nawiązująca do czasów Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej od Alexander Toys



  Już od jakiegoś czasu myślałam nad kupnem gry, której tematyka dotyczyłaby czasów PRL-u. Bardzo mnie interesuje ta część historii naszego kraju, więc nic dziwnego, że wiedza przekazana w formie gry planszowej od Alexander Toys, wydała mi się "smakowitym kąskiem" :) Urodziłam się pod koniec lat 80-tych, dlatego niewiele pamiętam (pomijając banknoty, ptysie oraz śmietanę w butelce ze sreberkiem:) Wiem tyle, ile usłyszałam od członków rodziny, przeczytałam w książkach lub obejrzałam w telewizji. 


 Tak więc te czasy "za komuny", jak to się potocznie nazywało, wzbudzały moją ciekawość, choć wcale tak lekko nie było. Dłuuuugie kolejki, w których stało się pół dnia tylko po to, aby na jej finiszu okazało się, że sklepowe półki świecą pustkami. Jednak kto miał znajomości, ten miał i szynkę, i czekoladę, a nawet auto czy mieszkanie! Poza tym ludzie byli bardzo zaradni, ale i kombinowali :)  Kto ogladał "Misia" lub "Alternatywy 4", ten wie, o czym mówię :) To tyle słowem wstępu.

 Teraz pokażę Wam znakomitą grę, "Gnaj do celu w PRL-u!" od Alexander Toys właśnie. Nazwa mówi sama za siebie! :) W grze chodzi o to, aby w realiach peerelowskich zdobyć jak najwięcej tego, o co było w tamtych czasach bardzo trudno.

  Samo opakowanie gry było dla mnie zachęcające, które - moim zdaniem jest humorystyczne, no i mówi bardzo wiele, jak to wtedy było. Oto widzimy obywatela, który pędzi na łeb, na szyję, trzymając pod pazuchą wszystko, co tylko się tam zmieści: cukier, sprzęty gospodarstwa domowego, a nawet... samochód!
  "Gnaj do celu w PRL-u!" przypomina mi trochę Monopol, takie miałam wrażenie patrząc na planszę. Jednak ta gra jest o wiele ciekawsza, ponieważ jest oparta na historii Polski. Plansza jest przejrzysta i ma bardzo ciekawe pola, które dają graczowi sporo możliwości, choć są miejsca, na których zatrzymanie się, spowoduje stanie w kolejce, zatrzymanie przez ZOMO, bądź trafienie do więzienia. Oprócz solidnej, tekturowej planszy, w pudełku znajdziemy:
 - instrukcję,
- 4 kolorowe pionki do gry,
- duża kostka do gry,
- 4 elementy modernizacji,
- 4 karty mieszkania,
- 4 karty wyposażenia mieszkania,
- 4 tablice zakupów,
- 8 kartek na towar (kartki mięsne i kartki na pozostałe produkty),
- 64 tabliczki z nazwami towaru,
- repliki starych banknotów,
- 4 karty zakładu,
- karta członek ORMO,w
- karta członek PZPR,
- karta znajomości,
- 44 karty Losu,


  
 Gra przeznaczona jest dla 2-4 graczy w wieku od 8 lat. Na instrukcję składa się 16-sto stronicowa książeczka, ale spokojnie! Wszystko da się opanować i zrozumieć, a gra nie jest trudna, wręcz przeciwnie - i zaraz Wam to udowodnię. Nie zdradzę Wam wszystkich szczegółów, bo wtedy nie będzie tak ciekawie :) A więc...
  
  Na początku wyznaczamy spośród graczy osobę, która będzie Bankierem. Osoba ta, rozdziela pionki, kartoniki z nazwami towaru, pieniądze (dla każdego gracza po 222760 zł, reszta zostaje w BANKU REKWIZYTÓW) oraz tablice wyposażenia mieszkania, tablice zakupów i dwie kartki na towary reglamentowane. Grę zaczyna najmłodszy gracz. W tej grze chodzi o to, aby zebrać całe wyposażenie mieszkania (które najpierw trzeba kupić) oraz kupić produkty reglamentowane. Po okrążeniu całej drogi lub gdy gracz przekroczy/stanie na polu START, może dostać 2000zl premii.
 Aby kupić mieszkanie, należy wpłacić do banku wkład. Każdy gracz może mieć tylko jedno mieszkanie. Gdy je wykupi, wtedy dopiero może gromadzić sprzęty. Produkty typu mąka, smalec, cukier, mydło, możemy kupić od razu, nawet wtedy, gdy nie kupiliśmy jeszcze mieszkania. Wtedy trzeba rzucić kostką, ponieważ stoimy w kolejce. Gdy liczba oczek wyniesie od 4 do 6, gracz ten jest pierwszy w kolejce po towar i może coś kupić. Jeśli jednak liczba oczek wyniesie 1-3, wtedy  musi poczekać, aż inni wykonają swój ruch. Od tego przykrego zajęcia zwalniają nas Znajomości albo karta członka PZPR. Po drodze na uczestników gry czekają różne niespodzianki, przywileje lub nieprzyjemne rzeczy:  strajki, stanie w kolejkach, albo - co gorsza - więzienie! Gdy już coś kupimy, wtedy Bankier wydaje nam tabliczkę (w kolorze naszego pionka) z nazwą towaru, który właśnie kupiliśmy. Z wyposażenia mieszkania, możemy kupić, np. telewizor, pralkę (naszą poczciwą Franię), lodówkę, radio, adapter, itp.

  Jeśli któryś z graczy stanie na polu z nazwą LOS, wtedy wybiera jedą kartę  z góry kupki z czerwonymi lub żółtymi kartami. Tam również mamy wiele atrakcji, ponieważ tutaj też może coś zyskać, lub coś stracić. Możemy dostać paczkę od Wujka z Ameryki, albo możemy sobie trochę dorobić wykonując pracę chałupniczą. Niektóre z tych kart zachowujemy przy sobie (na dole  karty jest informacja napisana czerwonym drukiem).



Gdy miniemy lub staniemy na polu Opłaty, musimy zapłacić czynsz za nasze mieszkanie. Ten z graczy, który jako pierwszy zbierze wszystkie produkty, wyposażenie mieszkania oraz "dorobi się" samochodu, wygrywa! A nie jest to łatwa sprawa, bo nie można go kupić w żadnym sklepie. Gracz płaci za niego Bankierowi, wtedy ten wydaje mu tabliczkę z napisem samochód, w kolorze pionka. I tak zwycięzca osiąga spełnienie socjalistycznego dobrobytu  :)







   Gra jest tak przyjemna i wciągająca, że nie zauważycie, jak miną wam na niej kolejne minuty! Jest świetna! naprawdę można poczuć klimat PRL-u. Na nudę w "Gnaj do celu w PRL-u!", nie można narzekać. Na każdym polu planszy coś się dzieje, przez co gra jest bardzo emocjonująca. Ja jak ognia bałam się więzienia :) Na szczęście, ten "przywilej" mnie ominął, czego nie mogę powiedzieć o moim mężu, ale ciiiii...Nic nie wiecie!:- D

  Fajnie, gdy do gry zaprosimy, np. rodziców, czy dziadków, którzy pamiętają "tamte" czasy. Na pewno zbierze im się na wspominki, a gra jeszcze lepiej się rozkręci i będzie ciekawsza.


Gra do nabycia TUTAJ

Za swój egzemplarz gry dziękuję
Alexander Toys 



10 komentarzy:

  1. Bardzo fajnie wyglądają te puzzle. Chętnie pograłabym razem z mężem bo oboje wychowaliśmy się w czasach PRL-u :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już pograłam. Karty kryją tyle "atrakcji" :-D

      Usuń
  2. My mamy "Kolejkę" i spędzamy przy niej czas rodzinnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też chętnie spędziłabym czas grając w nią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! My z mężem mamy już kilka rozgrywek za sobą :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. A i fajna propozycja np. na prezent :)

      Usuń
  5. Ale super! :) Nie widziałam tej gry wcześniej. Poszukam i pewnie się skuszę :)
    Czubrysiowy Zakątek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetna. My uwielbiamy w nią grać. Za każdym razem "trafiamy" na coś nowego ;)

      Usuń