piątek, 7 kwietnia 2017

Siejemy owies i rzeżuchę - Piątki z eksperymentami

Witajcie! 

 Dzisiaj trochę było u nas trochę bałaganu, ale tylko trochę. Przytaszczyłam do domu woreczek ziemi (najmniejszy jaki był w kwiaciarni) będziemy dzisiaj siać owies i rzeżuchę - to już najwyższy czas, aby przed Świętami na parapecie się zazieleniło :) 




 Przy okazji kupiłam dwie niewielkie doniczki. Rzeżuchy niestety już nie było, za to pan z kwiaciarni był tak miły, że gratis wsypał mi kilka porządnych garści ziaren owsa :) Na szczęście brakujące nasiona kupiłam w warzywniaku i tak obładowana wracałam żwawo do domu. Wszystko przygotowałam i zabraliśmy się do pracy.


 Siejemy je, siejemy je siejemy jeee...

 Do doniczek nasypaliśmy ziemi. Do jednej wsypaliśmy nasiona rzeżuchy, a do drugiej ziarna owsa.
  







            Gotowe nasionka podlaliśmy wodą.


  Ziaren owsa nie przykrylismy ich do końca ziemią. Zrobimy to gdy owies "wybije się w górę".

 Synek miał przy tym sporo frajdy. Cieszył się, gdy mógł sam napełniać doniczki ziemią i sypać nasio ka. To był również fajny sposób na ćwiczenie motoryki małej (praca z łopatką), a także na wrażenia sensoryczne (dotyk różnych form- ziemia, nasiona, woda).

Gdy już ziarenka byly zasiane, zrobiłam do doniczek tabliczki, aby było wiadomo, co w której jest posiane.

Potrzebowaliśmy:

- patyczki do szaszłyków
-taśmę
- naklejki z światecznymi aplikacjami
- biały kawałek z bloku technicznego
- papier ozdobny
-nożyczki zwykłe i ozdobne
- klej
- czarny flamaster
- czystej ściereczki

Na białym papierze umieszczam napis. Wycinam i przyklejam na papierze ozdobnym. Wycinam nożyczkami ozdobnymi. Taką tabliczkę przyklejam do patyczków taśmą i gotową wbijam w ziemię w doniczkach.




  Codziennie będziemy obserwować nasze doniczki. Czy coś z naszych nasionek wykiełkuje? Co to będzie? Jakiego koloru? Czy roślinki będą takie same czy różne?Przekonamy się. Dla synka będzie to fajne doświadczenie. :)

Niedziela:
(Obserwacje)

Rzeżucha mamy prowadzi, ale owies Antosia jak widać, również wystartował :-D


Nasza zabawa w ogrodnika powstała w ramach projektu PIĄTKI Z EKSPERYMENTAMI



12 komentarzy:

  1. Och tak, tak!!! Przypomniałaś mi. Właśnie. Kupię dzisiaj nasionka. Dziękuję kochana <3 Uwielbiamy rzeżuchę! To jest tak cudne obserwować jak te kiełki rosną. Chyba żadna inna roślinka rosnąca od nasionka nie wzbudza w nas takich emocji. U babci w ogródku mamy ich całą masę. Ja jestem zdecydowanie człowiekiem ziemi i coś mi się wydaje, że moja Marta również chętnie w tych grządkach będzie pląsać.:) Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Cieszę się, że Cię natchnęłam :)

      Usuń
  2. Super! u nas eksperyment z sianiem rzeżuchy będzie za tydzień. Może Ty mnie oświecisz co oznacza sianie owsa na Wielkanoc? Nigdy o tym nie słyszałam, a wq tym roku ciągle o tym słyszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm...może dlatego,że przypomina zieloną trawkę i kojarzy się z wiosną? :)

      Usuń
  3. Bardzo fajny pomysł na spędzenie czasu z dzieckiem :) razem z moimi dziećmi wsadziliśmy ostatnio pestki z różnych owoców i właśnie pięknie nam rośnie pomarańcza - ciekawe czy doczekamy się owoców ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam też o sadzeniu ananasa,że do ziemi wsadza sie tę górną zieloną część.

      Usuń
  4. Święta coraz bliżej, ale może jeszcze zdąży nam coś wyrosnąć, jak zabierzemy się za siew jutro. Pewnie Tygrys, podobnie, jak Antoś będzie się dobrze bawił. Taka namiastka piaskownicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Tylko ziemię trudniej wyczyścić z podłogi hi hi :)Ale zabawa była naprawdę fajna! Co chwilę biegnie do kuchni i zagląda do doniczek. :)

      Usuń
  5. Jak byłam dzieckiem to rzezuche stało się w skorupki od jajek. Na skorupce rysowalo się buzię a wzrastająca rzezucha robiło jako czupryna;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń