piątek, 7 kwietnia 2017

O CZYM ŚNI ŚWIĘTY? CZYLI "SEN ŚWIĘTEGO ANTONIEGO"



 Niedługo zbliżają się urodziny synka. To już drugie. Czas tak szybko leci, dlatego zabrałam się za przygotowanie dekoracji urodzinowych. Znalazłam wolną chwilę, którą postanowiłam wykorzystać. Wszystko sobie naszykowałam. Z półek wyjęłam kolorową bibułę, z pojemnika kilka tubek kleju, a z kuchni przyniosłam nożyczki.  Z zapałem zabrałam się do pracy. W natłoku tych wszystkich ścinek i materiałów zgubiłam nożyczki. Nigdzie nie mogłam ich znaleźć, jakby zapadły się pod ziemię. Szukałam i szukałam, robiąc przy tym jeszcze większy rozgardiasz. Bez skutku...


   W takich sytuacjach, tzn. gdy coś zgubię i nie mogę znaleźć, zawsze zwracam się o pomoc do św. Antoniego, patrona rzeczy zgubionych. Przyznam, że nie zdarzyło mi się jeszcze nie znaleźć zagubionej  rzeczy, dlatego i teraz poprosiłam Świętego o interwencję. Powtarzałam znane mi z dzieciństwa modlitwy do św. Antoniego, których nauczyła mnie prababcia: 

 „Święty Antoni Padewski, Królewiczu Niebieski. Niech się dzieje wola Twoja, niech się znajdzie zguba moja”;
 albo: 

"Święty Antoni Padewski Królewiczu niebieski. Oddaje się Tobie w obronę pomóż mi znaleźć rzecz zgubioną”

   Powtarzałam tak na zmianę jednocześnie zaglądając w każdy kąt. W pewnej chwili coś mnie natchnęło aby zajrzeć pod łóżko i rzeczywiście były tam moje nożyczki! Jak się tam znalazły? Hmmm... Podejrzewam, że miał z tym coś wspólnego mój synek, także Antoni. Niebywałe! Jeden (ten mniejszy) Antoś je przede mną chowa, a Drugi, który jest Świętym, pomaga mi je odnaleźć. :)

  O tym Wielkim Świętym wspominam tutaj nie przez przypadek. Chciałabym przybliżyć Wam Jego postać. Wam i Waszym dzieciom, ponieważ to do nich skierowana jest książka, o której dziś chcę opowiedzieć.  
  Mam tu na myśli "Sen Świętego Antoniego", autorstwa Ewy Skarżyńskiej. Książka ukazała się nakładem Katolickiego Wydawnictwa PROMIC.



  Święty Antoni jest bardzo zapracowany. Telefony się urywają, a on jest już taki zmęczony. Pewnie znowu jakieś dziecko zgubiło ulubioną zabawkę, lub inną, równie ważną rzecz, którą trzeba pomóc odnaleźć. I to jest właśnie zadanie dla Świętego Antoniego. W końcu jest przyjacielem wszystkich dzieci, a przyjaciołom się pomaga.



     Mimo zmęczenia, nigdy nie odmawia tym, którzy proszą go o pomoc i którzy  mu ufają. Jednak pewnej nocy śni, że sam się zgubił. Czy to jest możliwe, aby Święty się zgubił? Uwierzcie mi, że tak!
   Jego zaginięcie wprowadza niemały zamęt i zaskoczenie. Dzieci pogubiły tyle rzeczy, które trzeba pomóc odnaleźć. Same nie dadzą sobie z tym rady. Potrzebują Antoniego, ale Świętego jak nie było, tak nie ma! 
  O pomoc proszą dorosłych, a wraz z nimi Wszystkich Świętych: "Odnajdźcie Antoniego, bo jest nam po prostu niezbędny!" - wołają dzieci. "Niezbędny? Ależ on jest zwyczajnie niezastąpiony!- przyłączają się dorośli.



  Do akcji poszukiwawczej właczają się więc i Święci w Niebie. Antoniego szukają m.in.: Święty Patryk, Święty Franciszek, Święte Barbara i Faustyna, a nawet Święty Jan Paweł II. 



  Wszyscy są coraz bardziej zaniepokojeni, zaglądają w każdy kąt. Gdzie jest Święty Antoni? Czy nic mu się stało? Kto może, niech szuka! 


  "Sen Świętego Antoniego" to bardzo ciekawa propozycja książkowa. Polecam ją szczególnie rodzicom, którzy tak jak ja, chcą przybliżyć swoim dzieciom postać Świętych Patronów. Ta książeczka trafiła w moje gusta. Tekst jest wierszowany,  dzięki czemu opowieść przyjemnie się czyta. Ułatwia to również duża czcionka. Na uwagę zasługuje również szata graficzna książki. Ilustracje wykonane przez Monikę Kuszewską są wesołe, kolorowe, przykuwają uwagę dziecka. Wiernie oddają treść historyjki. Są zabawne (Św. Antoni z telefonem komórkowym przy uchu) i miło się na nie patrzy. My zawarte w książce obrazki wykorzystaliśmy dodatkowo jako pomoc w poznaniu nowych przedmiotów i przyswojeniu nowych słówek. :) Myślę, że książka na pewno przypadnie do gustu młodszym czytelnikom. Antosiowi historyjkę o jego Świętym Patronie czytałam już kilka razy. Wydaje mi się, że za jakiś czas będę potrafiła mu ją wyrecytować z pamięci :)





  Staram się, aby wybrane przeze mnie książki, które czytam mojemu synkowi, wnosiły coś dobrego i wartościowego. Muszą być one ciekawe i przystępne, ale i mieć w sobie też element humorystyczny. Takie, które na pewno będzie chciał oglądać  i słuchać. Ta książka zdecydowanie spełnia te warunki. 

Tę i wiele innych, równie ciekawych książek dla dzieci znajdziecie na stronie Wydawnictwa PROMIC, gdzie serdecznie Was odsyłam :)



 

10 komentarzy:

  1. Piękna pozycja, na pewno warta uwagi :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znamy ta książeczkę i bardzo lubimy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My również ją polubiliśmy.Tym bardziej, że jwj bohaterem jest patron Młodzieńca :)

      Usuń
  3. O! My też mamy malegi Antosia w rodzinie. Może kupię mu taką książeczkę w prezencie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. To bardzo fajna książeczka, lekko napisana z rymowanym tekstem.Dodam, że historyjka jest bardzo wesoła :)Myśle, że Antosiowi na pewno się spodoba. Z moim tak było :)

      Usuń
  4. uwielbiam takie książeczki. Piękne i mądre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Też lubię taką literaturę :)

      Usuń
  5. W rodzinie urodzil sie Antos. Juz chyba wiem co kupie na prezent dla dziecka na odwiedziny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie :) rodzicom na pew o też książeczka się spodoba :)

      Usuń