czwartek, 10 listopada 2016

KSIĄŻKI NA LISTOPAD

Witajcie!

 Jak co miesiąc przyszedł czas na książki, które polecam do przeczytania dla NAS - KOBIET i MAM.

Wybrałam dwa tytuły, stanowiące jedną historię. Autorką jest młoda kobieta pisząca pod pseudonimem Wiktorii Zender.


 Część 1: " Strefa cienia"
Część 2: " Strefa światła"


OPIS Z OKŁADEK :


"STREFA CIENIA" 

 Strefa cienia. Trzy lata z psychopatą – historia prawdziwa" to debiut prozatorski Wiktorii Zender. Pod tym pseudonimem kryje się jedna z wielu ofiar nadal ściganego listami gończymi Eugeniusza G., przez polską prasę porównywanego do Kalibabki lub Hannibala Lectera. Autorka była przez kilka lat z nim związana, a gdy zdecydowała się na rozstanie, on bestialsko ją okaleczył. Teraz, po ponad dziesięciu latach postanowiła przerwać milczenie i opowiedzieć o tym, co ją spotkało.


"STREFA ŚWIATŁA"

 Dalszy ciąg książki "Strefa Światła".
Kiedy Ula odzyskuje przytomność, jej twarz jest straszliwie poraniona żrącym kwasem. Okaleczył ją człowiek, którego kiedyś kochała. Dziewczyna miesiącami balansuje na krawędzi śmierci. Przechodzi ponad 80 operacji i zabiegów. Powoli wraca do życia. Uczy się, jak sobie radzić z odmiennością, poczuciem odrzucenia, bólem fizycznym i psychicznym. Choć nikt nie wierzy, że będzie jeszcze szczęśliwa, pragnie pokonać wszelkie przeciwności losu, a może nawet kto wie? odnaleźć wielką miłość.Trudno byłoby wymyślić taką historię. I w rzeczy samej, nie została ona wymyślona. To wszystko zdarzyło się naprawdę. Pod pseudonimem Wiktorii Zender kryje się jedna z wielu ofiar nadal ściganego listami gończymi Eugeniusza G., przez polską prasę porównywanego do Kalibabki lub Hannibala Lectera. Pisanie stało się dla tej dzielnej kobiety autoterapią. Strefa dowodzi, że można się podnieść po każdej tragedii można żyć dalej i być sobą bez względu na wszystko! 



 ODE MNIE SŁÓW KILKA:
Książki bardzo dobrze napisane. Przeczytałam je jednym tchem. Poruszająca, szokująca PRAWDZIWA historia młodej dziewczyny okrutnie okaleczonej przez partnera (poparzona kwasem, który na zawsze zniszczył jej piękną, młodzieńczą twarz), który mógłby być jej dziadkiem! Cóż, miłość (jeśli w ogóle nią była) nie wybiera. Dziewczyna musiała walczyć o nową siebie, o swój wygląd, o wsparcie swoich bliskich i zaufanie na nowo. Po tym tragicznym wydarzeniu przeszła kilkadziesiąt operacji. Podziwiam jej siłę do walki, to, że chciała ŻYĆ na zewnątrz, między ludźmi, a nie ukrywać się w domu, że podróżowała. Nie mogłam jednak zrozumieć jak mogła żyć z takim człowiekiem. Pozwolić sobą manipulować, wykorzystywać, krzywdzić. Życie jednak pisze różne scenariusze.. Smutna historia, jednak warto ją przeczytać... Myślę, że po jej przeczytaniu nie jedna z nas zrozumie, że należy się cieszyć z tego, co mamy, jak wyglądamy. Cierpienie bohaterki jest nie do wyobrażenia, jednak co mnie ucieszyło to fakt, że mimo tej tragedii i deformacji Ula, znalazła miłość - człowieka, który pokochał ją prawdziwą miłością. Miłością, która przebija się przez zewnętrzną powłokę i otoczkę aby dotrzeć do samego serca i dostrzec jego piękno i dobro...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz